Zderzenie ze zwierzęciem - odpowiedzialność za szkody

6 czerwca 2018
/

Z danych Ministerstwa Środowiska wynika, że w 2017 roku doszło do przeszło 10 tysięcy kolizji z udziałem dzikich zwierząt. W latach 2010-2015 zginęło w takich wypadkach 49 osób. Równie często spotkać można przypadki zderzeń ze zwierzętami udomowionymi czy gospodarskimi. Kto w takich przypadkach odpowiada za szkody? Czy łatwo jest uzyskać odszkodowanie?

Zwierzę gospodarskie i domowe - o odszkodowanie najłatwiej

W zdecydowanie najlepszej sytuacji znajduje się osoba poszkodowana przez zwierzę gospodarskie i domowe. Przepisy stanowią bowiem wprost, że w takim przypadku odpowiedzialność ponosi jego właściciel czy hodowca. Stosowną regulację znajdziemy w art. 431 §1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym: Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.

Ustawodawca zdecydował się objąć poszkodowanych przez zwierzęta silniejszą ochroną niż przewidziana dla ofiar zderzeń pojazdów. W tym drugim przypadku sprawca ponosi odpowiedzialność na zasadach ogólnych. Konieczne staje się więc udowodnienie jego winy. Tutaj natomiast mamy do czynienia z zasadą ryzyka - wina właściciela zwierzęcia jest domniemana do czasu, aż nie wykaże on jej braku. Co więcej, w §2 zacytowanego przepisu czytamy, że: odszkodowanie może być należne nawet gdy brak jest winy, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby (właściciela), wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.

W praktyce więc, jeśli tylko zidentyfikowany zostanie właściciel danego zwierzęcia (co może być trudne w przypadku wielości gospodarstw na danym obszarze i braku znaków identyfikacyjnych) i nie wykaże on, że wypadek umyślnie spowodował kierujący, odszkodowanie zostanie wypłacone - nie tylko za straty w pojeździe, ale również za szkody na osobie.

Zwierzę dzikie - odszkodowanie tylko w wyjątkowych przypadkach

W dużo gorszej sytuacji znajdują się natomiast poszkodowani przez dzikie zwierzęta. Zgodnie z art. 2 ustawy - Prawo łowieckie - Zwierzęta łowne w stanie wolnym, jako dobro ogólnonarodowe, stanowią własność Skarbu Państwa. Nie oznacza to jednak, że skierowane  do organów władzy publicznej wezwanie do zapłaty będzie zawsze skuteczne. W praktyce bowiem wykazanie winy przedstawicieli danej jednostki organizacyjnej państwa jest trudne (zastosowania nie znajdzie tu art. 431 Kodeksu cywilnego), lecz konieczne do ustalenia odpowiedzialności.

W pierwszej kolejności należy odszukać przepisów nakładających na dany podmiot obowiązki zapewnienia bezpieczeństwa na drodze i w związku z występowaniem dzikiej zwierzyny. Po drugie zaś, wykazać, że zostały one w danym przypadku złamane w sposób zawiniony.

Odpowiedzialność zarządcy drogi przy braku oznakowania

I tak, przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych  dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach zobowiązują zarządców dróg do umieszczania znaków ostrzegawczych w miejscach gdzie jest to wymagane z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa uczestników ruchu.

Zgodnie z punktem 2.2.20. Załącznika nr 1, Znaki ostrzegające o możliwości napotkania na drodze zwierząt stosuje się przed miejscami, w których kierującym pojazdami mogą zagrażać zwierzęta znajdujące się na drodze lub w jej pobliżu. Z kolei na mocy punktu 2.2.20.2, Znak A-18b "zwierzęta dzikie" stosuje się do oznaczania miejsc, w których zwierzęta dziko żyjące często przekraczają drogę, np. przy wjeździe do lasu o dużej ilości zwierzyny lub w miejscu przecięcia przez drogę dojścia do wodopoju. Miejsca takie można ustalić m.in. na podstawie informacji służby leśnej o szlakach wędrówek dzikich zwierząt.

Jeśli więc zarządca drogi uzyska informację o występowaniu zwierzyny dzikiej na danym odcinku, musi umieścić odpowiedni znak ostrzegawczy. Gdy tego nie zrobi, musi liczyć się z odpowiedzialnością w przypadku wystąpienia szkody. Co również istotne, jeśli zarządca drogi będzie bronił się brakiem stosownej informacji o zwierzynie, do wypłaty odszkodowania można próbować wzywać przedstawicieli odpowiednich służb leśnych. Odszkodowanie może uzyskać więc kierujący, który zderzy się z dzikim zwierzęciem na odcinku drogi nieoznaczonym odpowiednim znakiem ostrzegawczym. W przeciwnym wypadku, na rekompensatę brak jest praktycznie jakiejkolwiek szansy.

Odpowiedzialność myśliwych

Poszkodowany może szukać ratunku ponadto w przepisach ustawy - Prawo łowieckie. Zgodnie z jej art. 46 ust. 1 pkt 2, Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego jest obowiązany do wynagradzania szkód wyrządzonych przy wykonywaniu polowania. Jeśli więc zwierzyna łowna wybiegnie na drogę w czasie urządzonej przez myśliwych nagonki, roszczenia mogą być kierowane do któregoś z wyżej wskazanych podmiotów.

Co również istotne, zgodnie z art. 32 ust. 6 ustawy, Członkowie Polskiego Związku Łowieckiego podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu od następstw nieszczęśliwych wypadków i od odpowiedzialności cywilnej w zakresie czynności związanych z gospodarką łowiecką i polowaniami. Szkoda powstała podczas polowania zostanie więc naprawiona przez ubezpieczyciela myśliwych.

Dla bezpieczeństwa najlepiej wykupić AC

Widać wyraźnie, że uzyskanie odszkodowania za straty spowodowane przez zwierzęta nie jest łatwe. W najlepszej sytuacji są poszkodowani przez trzodę hodowlaną czy domowych pupili. W takich przypadkach, w praktyce, wystarcza zidentyfikowanie właściciela i wyliczenie straty. Silnie chronieni są również mimowolni uczestnicy polowania, szczególnie że myśliwi muszą być wyposażeni w ubezpieczenie OC.

Praktycznie niemożliwe jest natomiast uzyskanie odszkodowania w przypadku zderzenia na odcinku oznaczonym odpowiednim znakiem ostrzegawczym. Takich miejsc jest bardzo dużo. Dlatego też rozsądny kierowca, aby zabezpieczyć swój interes, powinien wykupić ubezpieczenie autocasco (obejmujące oczywiście szkody wyrządzone przez zwierzęta - koniecznie należy doczytać warunki umowy właśnie pod tym kontem) oraz NNW (od następstw nieszczęśliwych wypadków).