Czy brat może być pełnomocnikiem w sprawach karnych?

– Czy pokrzywdzona podtrzymuje wniesione zażalenie?

– Wysoki Sądzie, czy sprawę mógłby wyjaśnić mój brat? On się lepiej zna na takich rzeczach…

– A czy brat jest adwokatem lub radcą prawnym?

– A musi być?

Taka wymiana zdań pada w sądzie bardzo często. Nic ma w tym nic złego, że członkowie rodziny pomagają nam pisać różnego rodzaju pisma – mogą mieć przecież doświadczenie w takich sprawach. Niestety KPK stawia wyraźne granice. Zgodnie z założeniem profesjonalizacji reprezentowania przed sądem w sprawach karnych (vide: art. 82 oraz 88 KPK) obrońcą może być jedynie adwokat lub radca prawny (kwestię tę szczegółowo reguluje prawo o adwokaturze i ustawa o radcach prawnych), zaś pełnomocnikiem może być również radca Prokuratorii Generalnej RP (od 01.01.2017 r.).

Czy słusznie?

Według mnie ustawodawca jest częściowo niekonsekwentny. Z jednej bowiem strony uznał obronę za – co do zasady – nieobowiązkową, więc to od samego oskarżonego zależy, czy będzie chciał nawiązać współpracę z prawnikiem (wyznaczonym urzędowo lub z wyboru). Z drugiej zaś strony zakreśla jednoznacznie krąg osób uprawnionych do reprezentowania. Oskarżony ma więc następujące alternatywy:

  • może się bronić sam, chyba że zachodzi któraś z okoliczności wymuszająca obronę obligatoryjną;
  • może skorzystać z pomocy profesjonalisty (z wyboru lub z urzędu).

Należałoby w takim razie postawić pytanie: czemu więc nie ma możliwości powierzenia swoich spraw bratu, siostrze czy matce? Niedopuszczalność takiej reprezentacji miałaby sens, gdyby polski ustawodawca wprowadził obronę obligatoryjną – bez względu na jakiekolwiek okoliczności. Ze względów finansowych taka regulacja pozostaje niestety w sferze marzeń.

Po co komu pełnomocnik?

Co obecnie nie budzi już żadnych wątpliwości – pełnomocnikiem jest profesjonalista reprezentujący inną stronę niż oskarżony lub podmiot niebędący stroną, ale chroniący swoje interesy w trakcie postępowania (art. 87 § 1 i § 2). Najczęściej pełnomocnika zobaczymy na ławie oskarżycieli, gdy reprezentować będzie oskarżyciela posiłkowego. Niewykluczone są natomiast sytuacje, w których pełnomocnik będzie reprezentował np. świadka, który został ukarany karą porządkową lub biegłego niezadowolonego z wysokości wynagrodzenia. W takich sytuacjach organ prowadzący postępowanie nie powinien odmawiać dopuszczenia pełnomocnika do udziału ze względu na wyraźne i zasadne interesy reprezentowanych.

A może jednak brat… 

Jeżeli jednak powierzymy nasze sprawy członkom rodziny, którzy będą kierować pisma do sądu lub prokuratury we własnym imieniu, to bez względu na dołączone pełnomocnictwo – czy to w formie aktu notarialnego, czy notarialnie poświadczone – prokurator lub prezes sądu będą odmawiać przyjęcia takiego pisma ze względu na czynność podmiotu nieuprawnionego. Zupełnie tak samo byłoby w sytuacji, gdybyśmy złożyli jakikolwiek wniosek do sprawy o losowo wybranej sygnaturze. To nie od sądu zależy, kogo będzie słuchać. To przepisy KPK wyraźnie wskazują osoby, którym wolno się odzywać. Owszem, osoby posiadające informacje w danej sprawie mogą się zgłosić z żądaniem przesłuchania. Decyzja w tym zakresie jest jednak przeznaczona dla organu, który – w ramach określonych KPK – orzeknie co do zasadności dopuszczenia takiej osoby do postępowania. Niemniej zawsze możemy przyjść na rozprawę i przyjrzeć się rozwojowi sprawy – o ile oczywiście sąd nie wyłączy jawności.