Punkty karne - czy kierowca musi być poinformowany o ich nałożeniu?

28 sierpnia 2018
/

Przekraczanie prędkości dla wielu polskich kierowców jest czymś naturalnym. Jesteśmy w światowej czołówce również pod względem łamania innych przepisów ruchu drogowego. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest dość znikoma dolegliwość kar.

Wysokość mandatów nie zmienia się od wielu lat, mimo że przeciętne wynagrodzenie w tym czasie wzrosło przeszło dwukrotnie. Zmotoryzowanych odstraszają więc od popełniania wykroczeń przede wszystkim punkty karne. Są one przypisywane niemal do każdego naruszenia prawa drogowego. O ich nałożeniu decyduje osobiście policjant. Czy musi on o swej decyzji poinformować kierowcę?

Mandat został nałożony, ale o punktach nie było mowy

Wątpliwości co do tego miał jeden z kierowców, którego zdziwiło otrzymanie informacji o wniosku o skierowanie go na sprawdzenie kwalifikacji niezbędnych do prowadzenia pojazdów z powodu przekroczenia limitu punktów karnych. Był on przekonany, że stan jego konta w ostatnim czasie się nie zmienił. Został co prawda zatrzymany przez policję i ukarany mandatem w maksymalnej dopuszczalnej wysokości 1000 zł, jednak temat punktów karnych nie został przez funkcjonariusza w ogóle poruszony. Stosowna adnotacja nie znalazła się w treści mandatu karnego ani w żadnym innym miejscu.

Mężczyzna postanowił więc wystąpić do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie o usunięcie z ewidencji bezprawnie wpisanych punktów karnych. Wniosek nie został uwzględniony, a sprawa ostatecznie trafiła przed sądy administracyjne. Zarówno sąd wojewódzki, jak i Naczelny Sąd Administracyjny oddaliły żądania skarżącego. Ostatecznie przesądzono, że obciążenie konta punktowego kierowcy zostało dokonane prawidłowo, nawet mimo nieprzekazania stosownej informacji w toku kontroli.

Punkty karne przypisywane są z mocy prawa

Powołano się na art. 130 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym - Określonemu naruszeniu przypisuje się odpowiednią liczbę punktów w skali od 0 do 10 i wpisuje się do tej ewidencji. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z powyższego wynika, że "Wpis punktów do ewidencji ma jedynie charakter techniczny, będący konsekwencją naruszenia przepisów ruchu drogowego, a o ich naliczeniu nie decyduje wystawiający mandat policjant, lecz są one przypisywane z mocy prawa do poszczególnych naruszeń". Oznacza to, że każde złamanie przepisu dotyczącego zasad poruszania się po drogach związane jest z automatycznym nałożeniem punktów karnych. Nie ma więc znaczenia, czy kierowca jest o tym poinformowany.

Wyżej wskazany przepis został ostatnio uchylony, a więc próżno szukać go w ustawie. Był to jednak wyłącznie techniczny zabieg ustawodawcy, który zdecydował o wprowadzeniu zmian w zasadach prowadzenia ewidencji punktów karnych. Reguła ich nakładania nie zmieniła się. Obecnie warto zwrócić uwagę również na art. 98 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 roku o kierujących pojazdami, który stanowi, że: Kierowca lub osoba posiadająca pozwolenie na kierowanie tramwajem, która kierując pojazdem popełniła naruszenie przepisów ruchu drogowego, stwierdzone mandatem karnym lub prawomocnym wyrokiem sądu, otrzymuje punkty odpowiadające temu naruszeniu z dniem uprawomocnienia się rozstrzygnięcia. Widać wyraźnie, że punkty nakładane są nie mocą decyzji policjanta, lecz samego prawa. Funkcjonariusz nie ma na to żadnego wpływu.

Dobry policjant powinien poinformować o punktach

W omawianej sytuacji niepouczenie kierowcy o przypisaniu mu punktów karnych nie było więc błędem policjanta. Zaniechanie to nie zmieniło w żaden sposób sytuacji prawnej prowadzącego pojazd. Może on mieć pretensje jedynie do siebie w związku z nieznajomością prawa. Oczywiście można zwrócić uwagę, że mając na względzie zasadę utrzymania zaufania obywateli do przedstawicieli władzy państwowej, obywatele powinni być informowani o konsekwencjach prawnych naruszeń prawa. Nie jest to jednak żadnym wymogiem formalnym, którego niespełnienie można zarzucić funkcjonariuszowi na drodze sądowej.

Wyrok NSA z 19.06.2018 r., sygnatura akt: I OSK 1960/16