Tajemnica korespondencji w procesie – czy SMS może służyć jako dowód?

6 maja 2020
hello world!

Z nieoficjalnych danych wynika, że nawet w połowie pozwów rozwodowych jednym z dowodów jest intymna korespondencja współmałżonka z osobą trzecią. Wykrycie romansu dzięki przejrzeniu smartfona czy konta mailowego partnera to w dzisiejszych czasach codzienność. Czy SMS może służyć jako dowód i posłużenie się wydrukiem takich prywatnych rozmów jest w ogóle dozwolone? Czy nie cierpi na tym przewidziana już w Konstytucji zasada ochrony tajemnicy korespondencji?

SMS jako dowód - tajemnica korespondencji w Konstytucji i ustawach

Z polskiej ustawy zasadniczej jednoznacznie wynika, że każdy ma prawo do ochrony swojej prywatności. Jednym z jej elementów jest tajemnica korespondencji. Mówi o niej art. 49 Konstytucji, w którym czytamy, że:

Zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony.

Reguła ta znajduje swoje potwierdzenie również w aktach prawnych niższego rzędu. Warto chociażby wspomnieć o art. 159 ust. 1 ustawy – Prawo telekomunikacyjne, zgodnie z którym tajemnicą objęte są dane dotyczące użytkownika, treść indywidualnych komunikatów, dane transmisyjne, dane o lokalizacji oraz dane o próbach uzyskania połączenia między zakończeniami sieci w tym połączenia nieudane.

Bardzo istotne znaczenie – szczególnie w kontekście uprawnień do poszukiwania ochrony na wypadek naruszenia konstytucyjnej wolności – mają także przepisy kodeksu cywilnego o dobrach osobistych (art. 23 i 24). Tajemnica korespondencji wprost wymieniona jest w katalogu niezbywalnych praw człowieka. Pozwala to występować z szeregiem roszczeń w przypadku jej naruszenia. Poszkodowany ma tutaj prawo żądać zaniechania szkodliwych działań, przeprosin czy nawet zadośćuczynienia za doznaną krzywdę albo odszkodowania za straty majątkowe wynikające z ujawnienia chronionych informacji.

Przeczytaj również:
Dobra osobiste, czyli jakie?

Wiadomość SMS jako dowód w sprawie rodzinnej

Należy natomiast zauważyć, że nie każde naruszenie tajemnicy korespondencji będzie powodować możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności sprawcy naruszenia. Jedną z przesłanek przyznania ochrony z tytułu naruszenia dóbr osobistych jest bezprawność działania szkodzącego. Ustawodawca objął co prawda ten warunek domniemaniem. Może być ono jednak obalone w toku ewentualnego procesu. Dopuszczalne jest chociażby powołanie się na istnienie innego prawa podmiotowego, które uprawniało do złamania tajemnicy korespondencji w konkretnej sprawie.

Zdaje się, że właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w sporach rodzinnych o rozwód czy opiekę nad dziećmi. Na takim stanowisku stanął ostatnio Sąd Okręgowy w Toruniu (I C 2267/19). Wyrok z dnia 12 lutego 2020 roku nieprawomocnie zakończył proces między byłymi konkubentami. Mężczyzna uznający się za poszkodowanego domagał się ochrony dóbr osobistych właśnie w postaci tajemnicy korespondencji. W uzasadnieniu pozwu podniósł, że w innej sprawie sądowej z udziałem jego oraz pozwanej ta ostatnia posłużyła się wydrukiem rozmowy SMS-owej między stronami. Zrobiła to, aby doprowadzić do przyznania jej prawa do opieki nad wspólnym dzieckiem. Ponadto mężczyzna wyjaśnił, że naruszenie jego dóbr osobistych nie polegało jedynie na wprowadzeniu do akt sądowych spornych wiadomości. Problemem było również ich wydrukowanie przez pozwaną z pomocą koleżanek z pracy, które tym samym zapoznały się korespondencją.

W toku sprawy o naruszenie dóbr osobistych ustalono, że rzeczywiście intymne wiadomości zostały dołączone do pisma wszczynającego spór w sądzie rodzinnym. Konkretnie do wniosku o zabezpieczenie kontaktów z małoletnim. Korespondencja miała istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Dotyczyła ona bowiem w głównej mierze pomysłów mężczyzny na wychowanie dziecka i stosunku do kwestii związanej z opieką nad nim. Była to po prostu standardowa kłótnia zwaśnionych rodziców o kontakty nad wspólnym potomkiem. Stwierdzono także, że istotnie pozwana poprosiła osoby trzecie o pomoc w przygotowaniu dowodów i podzieliła się z nimi ich treścią.

SMS jako dowód - tajemnica korespondencji a prawo do sądu

Sądowi przyszło więc rozważyć, które z praw podmiotowych zasługuje tutaj na silniejszą ochronę. Pierwszym z nich jest tytułowa tajemnica korespondencji. Zauważono, że już konstytucyjny ustawodawca przyznał każdemu prawo do wyłączonego dysponowania danymi na swój własny temat oraz decydowania o pozostaniu anonimowym. Konieczne jest również zapewnienie możliwości oczekiwania, że intymność zostanie zachowana i nikt nie dowie się o treści wiadomości bez zgody zainteresowanego. Drugą i przeciwną w tej sprawie zasadą konstytucyjną jest natomiast prawo do sądu. Jednym z jego elementów jest zapewnienie każdemu możliwości przedstawiania istotnych dowodów dla ochrony jego interesów. A w tej konkretnej sytuacji również interesów dziecka. W tym zakresie zwrócono uwagę, że bez przedstawienia treści spornej korespondencji w sprawie rodzinnej jej wynik mógł być zupełnie inny.

W wyniku właśnie takiej analizy sąd zdecydował o oddaleniu powództwa o ochronę dóbr osobistych. Przyznano więc prymat prawa do sądu nad prawem do tajemnicy korespondencji. Jeśli idzie natomiast o kwestię ujawnienia wiadomości SMS osobie trzeciej, zwrócono uwagę, że zdecydowała o tym osoba uprawniona do dysponowania danymi. W takiej sytuacji nie może być mowy o naruszeniu prawa do ochrony korespondencji. Każdy bowiem z jej autorów ma możliwość dysponowania nią, nawet bez wiedzy drugiej strony. Zaczynając pisemną wymianę zdań, trzeba więc pamiętać, że godzimy się z możliwością jej ujawnienia przez rozmówcę. Oczywiście w skrajnych przypadkach przekazanie osobie trzeciej treści intymnej korespondencji przez jej autora może stanowić naruszenie prawa do prywatności czy wręcz wypełniać znamiona przestępstwa zniewagi albo zniesławienia. Do tego wymagane jest jednak wykazanie, że celem ujawnienia danych było ośmieszenie rozmówcy czy narażenie go na zawodowe konsekwencje.

Przedstawione orzeczenie tylko potwierdza obowiązujące w doktrynie poglądy co do możliwości korzystania w toku spraw sądowych z dowodów z korespondencji. Nie tylko prowadzonej między stronami, ale również między jedną ze stron a osobą trzecią. Najważniejszy jest bowiem cel posłużenia się wrażliwymi danymi, którym jest tutaj zapewnienie sobie prawa do sądu. Trzeba też pamiętać, że o ile rozprawy sądowe są zazwyczaj jawne, o tyle dostęp do akt sprawy nie przysługuje każdemu. Raczej nie powinniśmy się więc martwić, że intymne wiadomości trafią za pośrednictwem sądu do nieograniczonego grona odbiorców.

chevron-down
Copy link