Testament sporządzony pod wpływem narkotyków - czy jest ważny?

6 czerwca 2019
/

Andrzej P. był rozwodnikiem. Nie posiadał żadnych dzieci. Pod względem finansowym układało mu się całkiem nieźle. Dobrze płatna praca poza granicami kraju, a także współwłasność gruntu i domu, który odziedziczył po matce. Sytuacja zmieniła się w listopadzie 2012 roku, kiedy mężczyzna trafił do szpitala. Tam zdiagnozowano u niego raka płuc z przerzutami. Chory zaczął przyjmować leki o działaniu narkotycznym, które miały uśmierzyć ból. Po powrocie ze szpitala Andrzej P. sporządził testament: 85% majątku miało trafić do wieloletniej partnerki życiowej, 15% miała otrzymać jego bratanica. 2 miesiące później mężczyzna zmarł. Czy testament sporządzony pod wpływem leków o działaniu narkotycznym może zostać unieważniony?


Leki opioidowe to silne środki przeciwbólowe. Blokują receptory bólu. Dzięki temu nie następuje przekazywanie impulsów bólowych do wyższych struktur mózgu. Przez takie działanie człowiek, który je przyjmuje w ogóle nie czuje bólu. W zależności od siły działania przeciwbólowego, możemy je podzielić na silne i słabe leki o charakterze narkotycznym.


Podważenie ważności testamentu

Wola zmarłego nie spodobała się jego rodzeństwu. Jedna z jego sióstr podważyła ważność zawartej w testamencie treści. Zdaniem kobiety stan, w jakim znajdował się mężczyzna (przyjmowanie leków narkotycznych) wyłączył jego świadomą i swobodną możliwość podejmowania decyzji. Z tego względu domagała się, by unieważniono testament i stwierdzono, że spadek, zgodnie z prawem spadkowym, przypada rodzeństwu w równych częściach, czyli po 20% dla każdego.

Siostra podtrzymuje, że od chwili wykrycia choroby jej brat zaczął trwonić majątek w kasynach i nadużywał alkoholu. Rodzeństwo podkreślało, że kontakt z chorym był utrudniony, zaś narkotyczne leki przyjmowane przez umierającego wyłączały jego świadomość. Ich zdaniem u Andrzeja P. nastąpiło trwałe naruszenie funkcji umysłowych, z tego też względu należy uznać, że testament sporządzono nieprawidłowo.

Podstawa prawna


Testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony (...) w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli (...)

art. 945 § 1 ust. 1 - ustawa Kodeks cywilny

Dziedziczenie ustawowe co do całości spadku następuje wtedy, gdy spadkodawca nie powołał spadkobiercy albo gdy żadna z osób, które powołał, nie chce lub nie może być spadkobiercą.

art. 925 § 2 - ustawa Kodeks cywilny

Jeżeli jedno z rodziców spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada rodzeństwu spadkodawcy w częściach równych. 

(Jeżeli wszystko przyjmuje rodzeństwo, należy przyjąć, że rodzice Pana Andrzej nie żyją)

art. 932 § 4 - ustawa Kodeks cywilny


Nie ma dowodów

Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Lidzbarku Warmińskim. Jego zdaniem nie ma jakichkolwiek podstaw, żeby stwierdzić nieważność testamentu. Na polecenie organów sprawdzono dokumentację medyczną dotyczącą Andrzeja P. z czasu, kiedy sporządził ostatnią wolę.  Nie stwierdzono jakichkolwiek zaburzeń natury psychicznej.

Zdaniem sądu sam fakt przyjmowania leków o charakterze narkotycznym nie może stanowić podstawy do uznania testamentu za nieważny. Ponadto zauważono, że w dniu sporządzenia dokumentu u chorego nie stwierdzono żadnych problemów ze świadomością. Tego samego zdania jest również biegły neurolog, którego poproszono o wydanie opinii. Zdaniem rodzeństwa kluczowe było także nadużywanie alkoholu, które w połączeniu z silnymi lekami doprowadziło do rozwoju zaburzeń myślowych. Zdaniem biegłej, badającej tę sprawę, nie ma możliwości udowodnienia, że wystąpiły skutki uboczne. Ponadto nie ma możliwości wykazania, że spadkodawca miał problemy z napojami wyskokowymi i ich nadużywaniem.

Notariusz zaprzecza

Andrzej P. samodzielnie udał się do kancelarii notarialnej, wiedząc że choruje na raka. Chciał uporządkować wszystkie sprawy przed odejściem. Przed umówionym spotkaniem zdołał odebrać dowody osobiste osób, którym zamierzał przekazać majątek. Określił także, w jakich częściach, każda z wyznaczonych przez niego kobiet, będzie dziedziczyć po nim majątek.

Pani notariusz zaprzeczyła, aby Andrzej P. (podczas sporządzania testamentu) znajdował się pod wpływem alkoholu. Kobieta nie miała jakichkolwiek wątpliwości co do stanu pełnej świadomości swojego klienta. Sąd również był tego samego zdania.

Testament sporządzony pod wpływem narkotyków? Przypuszczenie nie wystarczy

Mimo apelacji wyrok Sądu Rejonowego w Lidzbarku Warmińskim podtrzymał Sąd Okręgowy w Olsztynie (sygn. akt IX Ca 830/18). Zdaniem II instancji nie ma podstaw do uznania zarzutów, w których zdaniem skarżących pani notariusz, wbrew swoim obowiązkom, powinna powziąć wątpliwości co do stanu swojego klienta. Rodzeństwo podkreśla, że powinna ona zażądać, by Andrzej P. przedstawił zaświadczenie lekarskie. Zdaniem sądu sama informacja o chorobie nowotworowej nie obliguje notariusza do takiego działania.

Podstawa prawna złożonej apelacji:


Notariuszowi nie wolno dokonywać czynności notarialnej, jeżeli poweźmie wątpliwość, czy strona czynności notarialnej ma zdolność do czynności prawnych.

art. 86 - ustawa Prawo o notariacie


Samo stwierdzenie choroby psychicznej nie powoduje automatycznego uznania testamentu za nieważny. Niezbędne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, celem ustalenia zdolności testatora w chwili sporządzania testamentu. Samo podważenie powyższych czynności nie może nastąpić jedynie na podstawie przypuszczeń.