Kolizja z pojazdem zarejestrowanym za granicą

27 marca 2019
/

Poszkodowany w wypadku drogowym nie musi wzywać samego sprawcy do zapłaty kosztów naprawy pojazdu czy leczenia. Wystarczające jest zgłoszenie się do jego ubezpieczyciela. Dzięki temu nie ma niebezpieczeństwa niewypłacalności zobowiązanego i łatwiej jest doprowadzić do zawarcia ugody. Tak wygląda rozliczanie szkód spowodowanych przez kierującego pojazdem zarejestrowanym i ubezpieczonym w Polsce. Czy podobnie jest w przypadku kolizji z udziałem samochodu należącego do obcokrajowca? Czy równie łatwo jest uzyskać odszkodowanie?

Procedury dochodzenia roszczeń kształtują się odmiennie w przypadku spowodowania szkody za granicą oraz w Polsce. Dlatego też konieczne jest ich odrębne omówienie. W obydwu sytuacjach postępowanie nie jest jednak skomplikowane i nie różni się znacząco od prowadzonego w razie zdarzeń bez elementu zagranicznego.

Szkoda w Polsce

Jeśli do wypadku z udziałem pojazdu zarejestrowanego za granicą dojdzie w Polsce, poszkodowany powinien w początkowej fazie zachować się tak samo jak w przypadku standardowego zdarzenia. Na miejsce nie trzeba wzywać policji, chociaż w przypadku nawet niewielkich wątpliwości co do sprawstwa warto skorzystać z pomocy funkcjonariusza. Najważniejsze do rozliczenia szkody jest natomiast zdobycie oświadczenia od sprawcy, w którym:

  • przyzna się on do winy, podając okoliczności zdarzenia,
  • wyraźnie zapisze swoje dane osobowe (imię, nazwisko, adres, kraj pochodzenia, numer dowodu osobistego czy inny numer identyfikacyjny),
  • poda numer rejestracyjny pojazdu, kraj rejestracji, numer polisy OC oraz dokładne dane ubezpieczyciela.

Jeżeli pojazd zarejestrowany jest w kraju spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Andory, Serbii i Szwajcarii, kierowca musi okazać i pozwolić na spisanie danych z tzw. Zielonej Karty lub polisy ubezpieczenia granicznego (PL-UG).

Mając dane ubezpieczyciela sprawcy oraz numer polisy OC, należy wejść na stronę internetową Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych ( http://pbuk.pl/pl/lista-korespondentow) i sprawdzić, czy firma ta ma polskiego przedstawiciela (korespondenta). Jest to jeden z naszych rodzimych ubezpieczycieli, który reprezentuje podobne podmioty zagraniczne.

Jeśli takiego przedstawiciela ustanowiono, szkodę należy zgłosić właśnie jemu. W przeciwnym wypadku właściwy do rozpatrzenia sprawy będzie jeden z dwóch ubezpieczycieli - PZU S.A. albo TUiR Warta S.A. Wyboru może dokonać poszkodowany.

Jeszcze inny podmiot jest właściwy w przypadku, gdy sprawca posiadał ubezpieczenie graniczne. Taki dokument wystawiany jest przez polskiego ubezpieczyciela i to właśnie do niego należy kierować roszczenia. Jeśli okaże się, że polisa PL-UG stała się nieważna, odszkodowanie wypłaci Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Po zgłoszeniu szkody właściwemu podmiotowi, postępowanie likwidacyjne przebiega w sposób standardowy. Poszkodowany nie powinien odczuć żadnej różnicy. Dalsze rozliczenia pomiędzy korespondentem a ubezpieczycielem sprawcy nie będą go dotyczyć.

Na koniec warto wspomnieć, że poszkodowanego, który nie uzyskał numeru polisy oraz nazwy ubezpieczyciela pojazdu sprawcy, nie zostawia się pozostawionego samemu sobie. W takiej sytuacji powinien on zgłosić szkodę do PZU S.A. albo TUiR Warta S.A. Podmioty te są zobligowane do uzyskania pełnych danych o właściwym zakładzie ubezpieczeń za pośrednictwem Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych i przekazać sprawę jego przedstawicielowi w Polsce.

Szkoda za granicą

Jeśli do kolizji dojdzie za granicą, najlepszym wyjściem będzie wezwanie na miejsce policji. Nie zawsze bowiem wiadomo jakie przepisy obowiązują w danym kraju. W niektórych interwencja funkcjonariuszy jest obligatoryjna i stanowi warunek wypłaty odszkodowania. Mowa tutaj głównie o krajach położonych za naszą wschodnią granicą. W takiej sytuacji najlepiej postarać się o spełnienie wszelkich warunków formalnych. Gdy rozmowa z policjantami zdaje się nie prowadzić w dobrym kierunku albo jest trudna z uwagi na barierę językową, warto poprosić o pomoc tłumacza, który zawsze musi zostać zapewniony.

Oczywiście również w tym przypadku najważniejsze jest zdobycie danych ubezpieczyciela pojazdu sprawcy. Chodzi tutaj o nazwę towarzystwa oraz numer polisy. Oczywiście należy spisać również numer rejestracyjny pojazdu i upewnić się, w jakim kraju go zarejestrowano. Jeśli kierowca nie chce udostępnić tych informacji, poszkodowanemu pozostaje zwrócenie się o pomoc do Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. W większości przypadków powinno to rozwiązać problem.

Znając dane ubezpieczyciela można zgłosić się do niego bezpośrednio albo skorzystać z pomocy tzw. reprezentanta do spraw roszczeń. Działa on na takiej samej zasadzie jak wspomniany wyżej korespondent. Co ciekawe, takim reprezentantem nie musi być polski ubezpieczyciel. Funkcję tę pełnią często nawet osoby fizyczne. Jeśli nie ustanowiono reprezentanta do spraw roszczeń albo nie ustalono danych ubezpieczyciela sprawcy, szkoda powinna zostać zgłoszona w Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, które zapewni jej likwidację.

Powyższa zasada dotyczy jednak wyłącznie zdarzeń, które:

  • miały miejsce na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii oraz jednocześnie w jednym z tych krajów zarejestrowany był pojazd sprawcy,
  • miały miejsce poza wskazanym wyżej obszarem, ale pojazd sprawcy był zarejestrowany w EOG albo w Szwajcarii.

W pozostałych sytuacjach pozostaje zgłosić szkodę:

  • bezpośrednio ubezpieczycielowi sprawcy,
  • w tzw. biurze narodowym państwa, w którym zarejestrowano pojazd sprawcy,
  • swojemu ubezpieczycielowi na podstawie polisy AC.

Co istotne, ewentualny pozew sądowy przeciwko ubezpieczycielowi nie trzeba składać w miejscu jego siedziby. Może być to kraj zamieszkania poszkodowanego, co stanowi istotne ułatwienie. Należy jednak zauważyć, że zasady odpowiedzialności ustala się w oparciu o przepisy obowiązujące w miejscu zdarzenia.