Uporczywe uchylanie się od płacenia alimentów – kiedy zachodzi

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 czerwca 2017r. (III KK 208/17 ) stwierdził, że w rozumieniu Kodeksu Karnego uporczywe uchylanie się od alimentów zachodzi w dwóch okolicznościach mających miejsce w tym samym czasie. Jest to: posiadanie realnych i faktycznych możliwości regulowania świadczenia, przy jednoczesnym celowym wstrzymaniu się od regulacji należności.

Sprawa dotyczyła oskarżonego, który od czerwca 2009 roku do lipca 2010 roku unikał ciążącego obowiązku opłaty alimentacyjnej. Zdaniem Sądu, sytuacja ta naraziła jego syna na brak możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb egzystencjalnych.

Postępowanie sądowe

Sąd Rejonowy w wyroku z 1 grudnia 2010 roku uznał oskarżonego za winnego zarzucanych mu czynów. Oskarżony został skazany na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wykonanie kary Sąd warunkowo zawiesił na okres próby mający trwać 2 lata. Dodatkowo również w dalszym ciągu nie zrezygnowano z obowiązku alimentacyjnego. Wyrok uprawomocnił się 9 grudnia 2010 roku.

Rzecznik Praw Obywatelskich zauważa rażące błędy w postępowaniu

W sprawę zaangażował się Rzecznik Praw Obywatelskich. Wniósł on na rzecz skazanego kasację. Jego zdaniem wyrok zawierał: rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie przepisów prawa procesowego (…). Argumentacja RPO opierała się na wskazaniu, że w trakcie postępowania przygotowawczego nie nastąpiło wyjaśnienie sytuacji. Należy bowiem zbadać aktualnie panujący stan rzeczy. Ważne jest uzyskanie informacji, czy ówczesny oskarżony dysponował możliwościami finansowymi pozwalającymi na wywiązanie się z obowiązku alimentacyjnego względem swojego syna i czy przez to pokrzywdzony rzeczywiście został narażony na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.

SN uzasadnia wyrok

SN, uwzględniając kasację, zwrócił uwagę, że choć w postępowaniu ustalono, iż syn oskarżonego miał problem z zaspokojeniem podstawowych potrzeb, to jednocześnie nie zostało stwierdzone – czy jego ojciec był w stanie wywiązać się ze swoich obowiązków.

Przeciwnie, z pisma Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (k. 51) wynikało, że w okresie objętym aktem oskarżenia skazany był tylko przez 1 miesiąc, tj. od 1 czerwca 2009 r. do 2 lipca 2009 r. zgłoszony do ubezpieczenia społecznego jako osoba zatrudniona w czasie odbywania kary pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy nie ustalił też precyzyjnie okresów, w których skazany był pozbawiony wolności, co pozwalałoby wnioskować o możliwościach podjęcia przez niego zatrudnienia w okresie objętym zarzutem – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Wyrok został uchylony, a sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia.