Ministerstwo Sprawiedliwości oceniło pracę sądów

Ministerstwo Sprawiedliwości wydało komunikat, w którym analizuje efektywność pracy sądów za pierwsze półrocze 2017 roku. Z analizy wynika, że najgorszy w całym kraju wskaźnik opanowania wpływu spraw, w porównaniu z innymi sądami okręgowymi, ma Sąd Okręgowy w Gdańsku. 

Oznacza to, że do tego sądu wpływa więcej spraw, aniżeli jest ‚załatwianych’. Dodatkowo można tutaj obserwować wciąż rosnące zaległości. Pozostałe wskaźniki efektywności pracy sądu również są niskie. Spowodowało to, że Sąd Okręgowy w Gdańsku zajął w zestawieniu obejmującym wszystkie 45 sądów okręgowych w kraju pozycję 43.

W konsekwencji…

Również podległe mu sądy rejonowe uplasowały się na jednych z ostatnich miejsc. Na wynik ten wpływ miał m.in. średni czas trwania spraw niezałatwionych, który w Sądzie Rejonowym w Sopocie jest najdłuższy w całej Polsce i wynosi prawie 16 miesięcy. W Sądzie Rejonowym Gdańsk Południe czekało się na wyrok prawie najdłużej w kraju. Sąd ten zajął miejsce przedostatnie, z czasem oczekiwania średnio ok. 9 miesięcy.

Niska efektywność sądów rejonowych w Białymstoku i Augustowie

Ocena efektywności pracy sądów wykazała również, że sądy rejonowe w Białymstoku i Augustowie zajęły dalekie miejsca w wykazie pod względem stopnia opanowania wpływu. Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło uwagę na pewien istotny fakt. Wcześniejsze analizy wykazały także, że sędziowie Sądu Okręgowego w Białymstoku oraz Sądu Okręgowego w Suwałkach rozpatrują nawet o prawie 30 procent mniej spraw niż sędziowie z innych sądów okręgowych apelacji białostockiej. Przekłada się to na najniższą liczbę spraw zakończonych przez jednego sędziego.