Niepełnosprawny podróżujący koleją – od jakiego momentu można mówić o niedogodności

W przedmiotowej sprawie powodowie początkowo wnosili o zasądzenie od pozwanej spółki kwot po 200 000 zł na rzecz każdego z powodów wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu.

W uzasadnieniu powodowie wskazywali, że powód jechał wraz z opiekunem  pociągiem pendolino do W. Wykupił bilet ze specjalnym przeznaczeniem dla osób niepełnosprawnych, lecz wejście do pociągu nie było przystosowane do przewozu takich osób. W związku z tym pracownicy musieli wnosić wózek przez drzwi. Zdaniem powoda, pozwana naraziła jego oraz opiekuna na stres i utratę zdrowia, co stanowi przesłankę żądania zadośćuczynienia zgodnie z art. 445 kc i 448 kc.

Pismem procesowym powodowie rozszerzyli powództwo, wnosząc o zasądzenie na rzecz każdego z nich kwot łącznie po 400 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu pisma rozszerzającego powództwo powodowie wskazywali, że w dniu 5 września 2016 r. powód jechał wraz z opiekunem pociągiem, celem uczestnictwa w bardzo ważnej rozprawie w Sądzie Okręgowym. Powód ponownie zakupił bilet z specjalnym przeznaczeniem dla osób niepełnosprawnych. Jednakże i w tym wypadku nie zadziałała specjalna platforma dla niepełnosprawnych i ponownie pracownicy wnosili wózek do pociągu.

Kolejnym pismem powód wniósł o zasądzenie kwoty 600 000 zł. Jak wskazał, pozwana w dalszym ciągu nie naprawiła windy do przewozu osób niepełnosprawnych.

W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie kosztów procesu.

Niesprawna winda utrudniła podróż

Pozwana zarzucała, że na stacji kierownik pociągu próbował uruchomić windę przeznaczoną dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, w celu umożliwienia wjazdu na pokład pociągu. Podczas próby uruchomienia okazało się, że winda jest niesprawna. W związku z powyższym kierownik pociągu zaproponował powodowi wniesienie jego osoby wraz z wózkiem przez pracowników pozwanej, na co uzyskał zgodę. Cała sytuacja miała miejsce w przeciągu kilku minut, w czasie których nie doszło do jakiegokolwiek uszkodzenia ciała czy też mienia powoda i jego towarzysza. W związku z zaistniałymi problemami technicznymi, kierownik pociągu zgłosił powstałą usterkę techniczną do właściwej komórki organizacyjnej pozwanej Spółki, a także podjął starania w celu zapewnienia powodowi możliwości opuszczenia pociągu na stacji końcowej.

Pozwana zakwestionowała powództwo zarówno co do zasady, jak co do wysokości. Ponadto podniosła, że do występowania z żądaniem ochrony dóbr osobistych uprawniona jest jedynie osoba bezpośrednio dotknięta naruszeniem, a więc osoba, której dobra prawnie chronione zostały bezpośrednio naruszone działaniem sprawcy.

Wyrok Sądu Okręgowego

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy oddalił powództwo oraz nie obciążył powodów kosztami procesu.

W ocenie Sądu pierwszej instancji powodowie nie wykazali jakie ich dobra osobiste zostały naruszone i nie udowodnili kto i w jaki sposób dokonał takiego naruszenia. Zgodnie z art. 6 kc ciężar udowodnienia przesłanek przyznania zadośćuczynienia na podstawie art. 448 kc ciąży na osobie która z danego faktu wywodzi skutki prawne. Brak było również podstaw ku zasądzeniu zadośćuczynienia na podstawie art. 445§1 kc. Powodowie nie wykazali przesłanek, które zobowiązywałby pozwaną spółkę do zapłaty im zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, ale również nie określili na czym ta krzywda miałaby polegać, a tym bardziej nie wykazali istnienia związku pomiędzy usterką windy a rzekomo doznaną krzywdą. Powód podał jedynie, że był obiektem kpin, lecz zgromadzony materiał tego nie potwierdza.

Od wyroku apelację złożyli powodowie. Natomiast pozwani wnieśli zażalenie na koszty.

We wnioskach końcowych osobistej apelacji powodowie zarzucali, że nie zgadzają się z treścią wyroku i wnoszą o ponowne rozpoznanie sprawy i rozpatrzenie wszystkich okoliczności ponownie.

Wyrok Sądu Apelacyjnego

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Zarówno apelacja powodów, jak i zażalenie pozwanej nie powinny odnieść skutku.

Sąd pierwszej instancji ustalił prawidłowy stan faktyczny, który Sąd Apelacyjny w całości podziela i przyjmuje za własny.

Powodowie, na podstawie przedstawionych okoliczności faktycznych, które zasadniczo nie były sporne, domagali się zasądzenia na ich rzecz zadośćuczynienia. Powołanie się powodów na doznaną krzywdę w postaci doznania stresu i utraty zdrowia powoduje konieczność rozpatrzenia żądania pod kątem dwóch przepisów kodeksu cywilnego, regulujących możliwość zasądzenia zadośćuczynienia, a to art. 445 kc w związku z art. 444§1 kc i art. 448 kc. Zgodnie z powołanymi normami w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Również w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Powód nie wykazał szkody

Ustalony stan faktyczny nie dawał podstawy dla przyjęcia, że niewątpliwa niedogodność jakiej doznał powód, w postaci niemożności skorzystania ze specjalnej platformy dla osób niepełnosprawnych, spowodowała u niego oraz jego opiekuna rozstrój zdrowia czy uszkodzenie ciała, a w każdym razie nie zostało to wykazane ani nawet naprowadzone. Tym samym brak było podstaw ku zasądzeniu na rzecz powoda, a ty bardziej na rzecz powoda, zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia.

Głębszej analizy wymaga ocena roszczenia powodów pod kątem art. 448 k.c., innymi słowy, w ramach oceny czy nie doszło do naruszenia dóbr osobistych.

Dobra osobiste

Art. 23 k.c. stanowi, że dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Przedstawiony katalog dóbr osobistych nie jest zamknięty i ulega ciągłemu poszerzaniu.

Powód upatrywał naruszenia swego dobra osobistego w tym, że jako osoba niepełnosprawna, poruszająca się na wózku inwalidzkim, nie mógł skorzystać ze specjalnej platformy dla osób niepełnosprawnych, lecz zmuszony był do tego, że wnoszony był do pociągu ręcznie przez pracowników kolei. Niewątpliwie powoda spotkał duży dyskomfort. W dzisiejszych czasach, gdy wszelkie budowle, tereny oraz środki komunikacji, dostosowywane są dla osób niepełnosprawnych, nie powinno dochodzić do sytuacji, że osoba taka nie korzysta ze specjalnych urządzeń, umożliwiających w sposób dyskretny i naturalny przemieszczenie się. Tym bardziej w urządzenia takie wyposażone winny być nowoczesne linie kolejowe, w których reklamowany jest wysoki komfort jazdy, nie mówiąc już o kosztach takiego przejazdu.

Zdawać się może, że ów wysoki komfort przewidziany jest wyłącznie dla osób pełnosprawnych, bowiem powód przy wejściu do pociągu zmuszony był do poddania się obsłudze daleko odbiegającej od obecnych standardów. Zrozumieć można też jego wstyd i zażenowanie, gdyż taka sytuacja niewątpliwie zwraca uwagę osób postronnych.

Rozumiejąc rozgoryczenie powoda, Sąd Apelacyjny nie zauważa jednakże, by owa niewątpliwie niekomfortowa sytuacja doprowadziła do naruszenia dóbr osobistych któregokolwiek z powodów. Analizując przedstawioną sytuację przyjąć należy, że dobrem osobistym, którego naruszenia upatrywali się powodowie była ich cześć, czyli dobro osobiste wprost wymienione w art. 23 kc.

Naruszenie czci

Naruszenie czci, najprościej rzecz ujmując, ma miejsce w sytuacji:

  • obrażenia kogoś,
  • upokorzenia,
  • narażenia na pośmiewisko,
  • przedstawienia w niekorzystnym świetle,
  • ośmieszenia,
  • przypisania negatywnego działania,
  • pejoratywnego określenia czy nazwania kogoś – przykładów można mnożyć.

W ocenie Sądu Apelacyjnego – mimo niewątpliwego postawienia powoda i jego towarzysza w pewnym dyskomforcie – nie doszło do naruszenia czci powodów. Otaczające nas obecnie społeczeństwo, aczkolwiek mające nieraz wiele do zarzucenia, pozostaje już na takim poziomie, że osoba niepełnosprawna nie budzi śmiechu czy pogardy. Wyeksponowanie zatem kalectwa powoda nie spowodowało naruszenia jego czci, a tym bardziej naruszenia czci opiekuna.

Nie zostało też wykazane, że przy wnoszeniu powoda pracownicy i podróżujący śmiali się z niego. Że był narażony na drwiny. Są to jedynie twierdzenia powoda, nie poparte innymi dowodami.

Z przedstawionych względów, przy słusznej konkluzji Sądu pierwszej instancji, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów, powództwo o zasądzenie zadośćuczynienia prawidłowo uległo oddaleniu.

Oceniając zasadność zażalenia miał na uwadze Sąd Apelacyjny to, że rzeczą skandaliczną jest to, że obsługa tak luksusowego pociągu jak pendolino nie jest wyposażona w platformą dla osób niepełnosprawnych. Nowoczesne linie kolejowe, w których reklamowany jest wysoki komfort jazdy winny być wyposażone w urządzenia do obsługi osób niepełnosprawnych. Jak już zostało podniesione wyżej zdawać się może, że ów wysoki komfort przewidziany jest wyłącznie dla osób pełnosprawnych. Bowiem powód przy wejściu do pociągu zmuszony był do poddania się obsłudze daleko odbiegającej od obecnych standardów. Z tego względu za słuszne uznać należy rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji, dotyczące zastosowania wobec powodów dobrodziejstwa z art. 102 kpc. Powodowie mają prawo czuć rozgoryczenie z powodu rażących uchybień kolei, co dało mu subiektywnie usprawiedliwiony asumpt dla wytoczenia niniejszego powództwa.

https://www.saos.org.pl/judgments/338539