Uśmiercanie karpia na Wigilię a ochrona praw zwierząt. Co można a czego nie?

18 grudnia 2019
hello world!

Zabijanie karpia, żeby przygotować z niego potrawę na Wigilijny Stół jest dość silną tradycją w umysłach polskich obywateli. Tak zdawać by się mogło. Jednakże mało kto już pamięta, że ta "tradycja" trwa jedynie od czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej (PRL). Wcześniej nikt nie miał zapędów by w wannie trzymać żywą rybę i zabijać ją tuż przed kolacją wigilijną. Dla jednych święta Bożego Narodzenia stanowią symbol narodzin Chrystusa, dla innych po prostu świecki czas świąteczny, czas bycia lepszym człowiekiem, czas który poświęcamy by znów powrócić do naszych rodzin. Gdzie więc tu miejsce i sens uśmiercania mulistej ryby? Czy zabijanie karpia ma uzasadnienie historyczne? Dlaczego żywa ryba w sklepach wzbudza wiele kontrowersji? Czy transport karpia ze sklepu jest przeprowadzany prawidłowo? Na te pytania znajdziesz odpowiedź czytając poniższy artykuł!


Bez obaw, nie wzywam do śniadania w tonacji molowej i kolacji jedzonej ze wstrętem - nasza pozycja w świecie biologicznym związana jest, podobnie jak wielu innych gatunków, z prawem do wykorzystywania, a także spożywania innych stworzeń, ponieważ zwyczajnie nie potrafimy przeprowadzić fotosyntezy. Pragnąłbym raczej, byśmy z nieco większym szacunkiem traktowali świat ożywiony, czy to będą zwierzęta czy rośliny

Peter Wohlleben - Duchowe życie zwierząt


Dlaczego na Wigilię zabija się karpia?

Tradycja kupowania żywego karpia przed Wigilią i zabijanie go w domowych warunkach powstała w latach 50-tych ubiegłego wieku. Był to okres, kiedy Polska była Polską Rzeczpospolitą Ludową. Stało się tak, ponieważ masowy sposób hodowli był bardzo prosty i sprzyjał komunistycznej machinie w budowaniu propagandy. Do osiągnięcia wyników, które satysfakcjonowały ówczesne władze nikt nie potrzebował floty rybackiej, której zresztą nie było (prawie). Karp stał się więc orężem o charakterze politycznym, a zapewnienie stałych dostaw do sklepów Centrali Rybnej - priorytetem w skali państwowej. W praktyce, logistycznie nie było to możliwe, więc wymyślono hasło:

Karp na każdym wigilijnym stole w Polsce

Raz w roku łatwiej dotrzymać słowa niż każdego dnia. Obywatele bardzo się ucieszyli. W końcu mogli kupić rybę przed świętami. Była to swoista premia o charakterze naturalnym. Tak właśnie powstała "tradycja" przynoszenia do domu żywej ryby,. Innych nie rozdawali.

Wigilijny karp nie ma więc jakichkolwiek powiązań chrześcijańskich, a jedynie te wywodzące się z poprzedniego systemu. Nie była to nawet tradycja, a prosta ludzka potrzeba - żywe = świeże. W czasie, gdy nie wszyscy mieli lodówki, było to bardzo istotne. W 2018 roku ponad 86 % ludzi jest już przeciwnych kupowaniu żywej ryby. Dlaczego tak się dzieje? W Polsce w wielu miejscach sprzedaż żywej ryby nie odbywa się w sposób poprawny i zarazem humanitarny, Warto przyjrzeć się, co na ten temat ma do powiedzenia Główny Lekarz Weterynarii.

Karp wigilijny, czyli jak humanitarnie zabić rybę?

Zdaniem Głównego Lekarza Weterynarii (a także większości z nas) uśmiercenie ryb powinno odbywać się w sposób humanitarny. Innymi słowy, zabijając rybę musimy zrobić to w sposób jak najbardziej minimalizujący jej cierpienia. Zgodnie z faktami, takim sposobem jest uderzenie zwierzęcia w część czołową czaszki. Powoduje to u niego natychmiastową utratę przytomności. Jednocześnie następuje uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego ryby. Innymi słowy - nasz karp wigilijny nic nie czuje podczas zabijania. W drugim przypadku, zgodnie z prawem możliwa jest dekapitacja ryby. Znaczy to tyle, że dopuszczalne jest pozbawienie ryby głowy jednym szybkim cięciem. Należy jednak pamiętać o wspomnianym ogłuszeniu. Trzecią opcją jest porażenie ryb prądem elektrycznym. Chodź brzmi to makabrycznie nie powoduje u ryb przeznaczonych na uśmiercenie nadmiernych cierpień.


Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów (...) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. (...) Tej samej karze podlega ten, kto znęca się nad zwierzęciem. (...) Jeżeli sprawca czynu (...) działa ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 35 - ustawa o ochronie zwierząt


Tylko wspomniane wyżej formy są dopuszczalne i zgodne z normami. W każdym innym przypadku sprzedawca jak i domownik są narażeni na oskarżenie za przestępstwo na mocy ustawy o ochronie zwierząt.

Żywy karp - gdzie w sklepie można zabić rybę?

W każdym sklepie, który oferuję sprzedaż żywych ryb lub ryb uśmiercanych na poczekaniu musi znajdować się specjalne miejsce. Jest to teren wydzielony i zapobiega on udziałowi osób postronnych. W praktyce wystarczy parawan, jednakże pożądane jest, by powstawały obszary oddzielone ściankami przenośnymi lub by dostosowano do tego specjalne pomieszczenie.


Zabrania się uboju lub uśmiercania zwierząt kręgowych przy udziale dzieci lub w ich obecności.

Art. 34 ust. 4 pkt 2 - ustawa o ochronie zwierząt


Ryba jest zwierzęciem kręgowym i należy dopełnić wszelkich starań by żadne dziecko nie musiało patrzeć na uśmiercenie żywej istoty. Warto poddać refleksji, czy w domowych zaciszach również ten przepis jest przestrzegany. W każdym przypadku wspomniany zakaz ma taką samą kwalifikację prawną jak opisany wcześniej artykuł 35 ustawy.

Uśmiercanie karpia

Żywa ryba - kto w sklepie może ją zabić?

Zabicia żywej ryby może dokonać jedynie członek personelu sklepu. Przed wszystkim musi mieć on ukończone 18 lat i posiadać minimum wykształcenie zasadnicze zawodowe lub 3-letnie doświadczenie przy hodowli ryb.


Zwierzę kręgowe w ubojni może zostać uśmiercone tylko po uprzednim pozbawieniu świadomości przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje.

Art. 34 ust. 1 - ustawa o ochronie zwierząt


Jak przetrzymywać żywą rybę w sklepie?

W celu humanitarnego i zgodnego z prawem działania wymaga się, by w sklepie znajdowały się specjalne baseny do przetrzymywania ryb. Urządzenia te muszą być szczelne, a także obowiązkowo mają mieć gładkie ściany i gładko zakończone krawędzie. Woda w takim zbiorniku ma być czysta oraz odpowiednio dotleniona lub napowietrzana. Ważne jest również to, że zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Weterynarii należy wymieniać wodę w zbiorniku nie rzadziej niż co 48 godzin.

Temperatura opisanego wyżej zbiornika nie może:

  • być wyższa niż 15 stopni Celsjusza,
  • niższa niż 5 stopni Celsjusza.

Ważne! 

  • By zapewnić optymalne warunki cieplne radzi się, by jednak temperatura zbiornika oscylowała w granicach 10 stopni Celsjusza.
  • Ryby, które mają rany, a także te, które posiadają inne uszkodzenia ciała, powinny natychmiast zostać uśmiercone.
  • Sprzedawca nie może mieszać ryb rannych i martwych z żywymi i zdrowymi w jednym basenie wodnym.

Karp wigilijny - czy można sprzedawać żywe ryby?

W wytycznych przygotowanych przez Głównego Inspektora Weterynaryjnego zaleca się uprzednie uśmiercenie ryby przed sprzedażą. Przez wzgląd na istniejącą "tradycję wigilijną" sprzedaż żywego karpia nie jest jednak zabroniona i nie grożą za nią sankcje prawne. W ostateczności należy zastosować się do postępowania uwzględniającego dobrostan żywej istoty, a także doprowadzić do minimalizacji jej cierpienia.

Przewożenie karpia - jak przygotować żywą rybę do transportu?

Przede wszystkim sprzedawca musi przygotować odpowiednie opakowanie służące do przenoszenia ze sklepu żywych ryb przez konsumenta. Humanitarnie rybę można przenieść na dwa sposoby.

  • Pojemnik bez wody - nie pozwalający, by ryba stykała się całą powierzchnią skóry ze ściankami opakowania. Dzięki temu - mimo iż nie może skorzystać z wodnego środowiska - może dokonać naturalnej wymiany gazowej przez powierzchnię swojego ciała. W żadnym wypadku nie może to być zwykła torebka, w której zawinięta ryba po prostu przechodzi męczarnię. By uniknąć zbytniego cierpienia stosuje się tak zwane ożebrowanie, czyli kratkę, w której umieszcza się rybę przed włożeniem do torby lub zapewnia się jej odpowiednio perforowany wkład z tworzywa. Nigdy też nie można takiego opakowania zawiązywać.
  • Pojemnik z wodą - jest to opakowanie zalecane i zapewnia rybie możliwość przyjęcia naturalnej pozycji. W tym wypadku kluczowy jest dobór środka transportu o odpowiedniej wielkości. Niedopuszczalne jest umieszczanie ryb w sposób, który nie pozwala jej się rozprostować lub zmieniać pozycji. W opakowaniu musi być stosunek minimum 1:2 masy karpia do masy wody.

Transport karpia - jak można przewozić żywą rybę?

Zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Weterynaryjnego zaleca się by konsument odbierając rybę ze sklepu starał się jak najszybciej przetransportować ją do miejsca docelowego. Innymi słowy. Zakup żywej ryby należy odłożyć na koniec czasu zakupowego a następnie bez zbędnych postojów przewieźć ją do domu. Kupujący nie powinien zmieniać opakowania i sposobu transportowania ryby.

Ważne! Klient może posiadać własne opakowanie. Musi ono spełniać standardy opisane w niniejszym artykule.

W żadnym wypadku nie powinno się:

  • usuwać elementów pozwalających na odsunięcie ciała ryby od opakowania,
  • wylewać wody z opakowania,
  • uszczelniać opakowania,

ponieważ uniemożliwia to swobodny dostęp zwierzęcia do powietrza, a co za tym idzie - tlenu.

 

Drogi Czytelniku,

poniżej znajdziesz krótki film przedstawiający, jak w niektórych hodowlach traktowane są karpie przed ubojem. Zanim kupisz, upewnij się, że Twoja ryba nie cierpiała przed śmiercią!

chevron-down
Copy link