Związki zawodowe, pracodawcy i job sharing

Związki zawodowe i pracodawcy będą mogli zawierać układy zbiorowe na maksymalnie trzy lata. Nie będzie to stanowiło przeszkody, aby później mogli je ewentualnie przedłużać. Porozumienie może dotyczyć na przykład tylko płac lub czasu pracy.

Układy zbiorowe

Zgodnie z projektem kodeksu zbiorowego prawa pracy:

  • układy mają mieć charakter terminowy, nie będą musiały regulować całości warunków zatrudnienia (mogą dotyczyć np. wyłącznie wynagrodzeń)
  • będą mogły zawierać postanowienia mniej korzystne, niż przewiduje kodeks pracy (np. w kwestii czasu pracy; o ile oczywiście zgodzą się na to związki zawodowe).

W rzeczywistości układy zbiorowe – jako porozumienia pracodawcy i reprezentacji pracowniczej –najlepiej ukształtują (zresztą co robią w chwili obecnej również) warunki zatrudnienia w danej firmie i dopasowują je do potrzeb branż, zakładów, pracowników (np. poziom płac, zasady premiowania, obowiązujące systemy czasu pracy).

Zgodnie z propozycjami komisji:

  • układy mają być one podpisywane na czas określony nieprzekraczający 36 miesięcy,
  • nie wcześniej niż na 60 dni przed upływem terminu rozwiązania strony mogłyby zawierać porozumienia o przedłużeniu obowiązywania układu na kolejne 12 miesięcy.
  • żadna ze stron nie będzie mogła odmówić renegocjacji jego postanowień, jeżeli jest to uzasadnione istotną zmianą sytuacji ekonomicznej lub finansowej pracodawcy albo pogorszeniem się sytuacji materialnej pracowników.
  • tym samym w szczególności firmy mają zyskać świadomość, że układ nie jest aktem niewzruszalnym, który wiąże przedsiębiorcom ręce w razie problemów z rentownością.

W każdej chwili porozumienie będzie można też rozwiązać na podstawie zgodnego oświadczenia stron lub z upływem okresu wypowiedzenia przez jedną z nich (jeśli uzgodniono taką możliwość; jeżeli pracodawca i związki nie ustaliły okresu wypowiedzenia, to wyniesie on trzy miesiące). Co ważne, warunki pracy i płacy wynikające z rozwiązanego układu będą obowiązywać do czasu wejścia w życie nowego układu, jednak nie dłużej niż przez 12 miesięcy od rozwiązania poprzedniego (z wyjątkiem warunków wynagradzania, które mają obowiązywać nie dłużej niż przez okres 18 miesięcy).

Podkreśla, że istotnym ułatwieniem dla firm będzie też brak obowiązku rejestrowania układu w Państwowej Inspekcji Pracy (zakładowy trzeba będzie zgłosić do wojewódzkiej rady dialogu społecznego, a ponadzakładowy – resortowi pracy).

Job sharing

Ponadto w projekcie nowego Kodeksu pracy mają być uregulowane: job sharing i praca zespołowa.
Dzięki temu firmy będą mogły elastyczniej działać.

Job sharing czyli tzw. podzielenie jednego etatu na dwóch lub więcej pracowników. Teoretycznie jego wprowadzenie możliwe jest już teraz. Wystarczy stworzyć jedno stanowisko, zatrudnić dwie osoby (każdą na pół etatu) i odpowiednio zaplanować im pracę (np. jedna ma wykonywać obowiązki od godz. 8 do 12, a druga od 12 do 16).

Niewątpliwie najbardziej problematyczną kwestią w przypadku job sharing jest kwestia odpowiedzialności. Niemniej ciężko sobie wyobrazić zastąpienie indywidualnej odpowiedzialności pracownika tą wspólną, ponoszoną wraz ze współpracownikiem zatrudnionym na tym samym etacie.

Pełny projekt nowego k.p. komisja ma zaprezentować w połowie marca. Wówczas swoje stanowisko w sprawie proponowanych zmian przedstawią rząd, pracodawcy i związki zawodowe.