14,70 zł za godzinę pracy. Rada Ministrów ogłosiła wysokość minimalnego wynagrodzenia

13 września 2018
/

2250 zł - tyle wyniesie miesięczne minimalne wynagrodzenie w 2019 roku. Informację o decyzji przekazał premier Mateusz Morawiecki i minister Elżbieta Rafalska podczas wizyty w Idzikowicach. Kwota została ustalona podczas wtorkowego spotkania Rady Ministrów.

Wzrost o ponad 7%

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska podczas konferencji prasowej odniosła się do wysokości minimalnego wynagrodzenia. Podkreśliła, że kwota, którą otrzyma pracownik w 2019 roku będzie wyższa o 7,1% w porównaniu do tegorocznej stawki.

Obecnie pensja minimalna wynosi 2100 zł brutto. Znaczy to tyle, że przy zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę osoba zatrudniona dostaje "na rękę" 1530 zł. Po nowym roku kwota ta ma wzrosnąć do 1634 zł.

Więcej niż planowano

Rząd zdecydował się zwiększyć kwotę planowanego wzrostu minimalnego wynagrodzenia. Na samym początku zapowiadane wynagrodzenie miało wynieść 2217 zł brutto, czyli 1611 zł "na rękę". Stawka godzinowa miała wynieść 14,50 zł, jednak ostatecznie została zwiększona o 20 groszy.

"Chcieliśmy przekazać z panią minister Rafalską, że dzisiaj na Radzie Ministrów przyjęta została wyższa płaca minimalna na 2019 rok. Będzie ona na poziomie 2250 zł. To kolejny dowód na to, że dotrzymujemy słowa." - powiedział Mateusz Morawiecki, premier Rzeczpospolitej Polskiej. Termin planowanej decyzji dot. wynagrodzenia został dotrzymany. Miała ona zostać podjęta do dnia 15 września 2018 roku.

Związkowcy niezadowoleni

Pracownicy i związki zawodowe nie są jednak usatysfakcjonowani. Ich zdaniem najlepszą opcją byłoby "dociągnięcie" wysokości płacy minimalnej do połowy płacy średniej. W obecnym stanie do usatysfakcjonowania zainteresowanych brakuje 2,8%. Stawka minimalna wynosi bowiem 47,2% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia.

NSZZ "Solidarność" ubiegało się o wynagrodzenie w wysokości nie mniejszej niż 2255 zł brutto, a OPZZ swoje wymagania uplasowało na pułapie 2383 zł brutto.

Zdaniem minister Elżbiety Rafalskiej zaproponowana kwota pozwala zachować relację pomiędzy minimalnym a przeciętnym wynagrodzeniem. - W sytuacji, kiedy rosną wynagrodzenia, jesteśmy we wzroście gospodarczym, nie chcemy, żeby przeciętne wynagrodzenie uciekało - podkreślała podczas konferencji prasowej.

W dalszej części szefowa resortu zaznaczyła, że wysokość wynagrodzenia podlega negocjacjom w ramach Rady Dialogu Społecznego. Rząd chętnie wysłucha głosów partnerów społecznych i związków zawodowych.