Kobiety w Polsce zarabiają coraz więcej

O tym, że kobiety, tak samo jak mężczyźni, potrafią przenosić góry wie wielu. Mało kto jednak potrafi ten potencjał wykorzystać. Najnowszy raport Komisji Europejskiej opublikowany w związku z Międzynarodowym Dniem Kobiet mówi sam za siebie: w wielu dziedzinach kobiety nadal zmagają się z nierównym traktowaniem, zarabiając mniej. Płeć piękna ma również problem z dopuszczaniem do wysokich stanowisk.

Na wstępie warto podkreślić, że z roku na rok jest coraz lepiej. Wzrasta świadomość społeczeństwa na temat nierówności. Dysproporcje są jednak nadal odczuwalne, mniej lub bardziej, w zależności od kraju. W niektórych państwach sytuacja zamiast się polepszać, stale ulega pogorszeniu. W oficjalnym oświadczeniu z 7 marca wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans podkreśla, że „aby kobiety faktycznie mogły odczuć zmianę, musimy [KE] przekuć świadomość i intencje w czyn”.

Ani w polityce, ani w biznesie

Kobiety nadal nie mają swojej dostatecznej reprezentacji wśród rządzących. Trudno jest walczyć o równe prawa i wolności, gdy nie ma się realnego wpływu na decyzje podejmowane przez władze. Stąd też słowa unijnej komisarz ds. sprawiedliwości, konkurencji i równouprawnienia Věry Jourová’e: „Kobiety w UE są nadal niedostatecznie reprezentowane w polityce, ma to miejsce również w instytucjach europejskich. Chciałabym, aby więcej kobiet startowało w wyborach.(…) Wzywam państwa członkowskie do przedstawienia większej liczby kandydatek na przyszłych unijnych komisarzy”.

Na terenie całej Unii Europejskiej kobiety stoją na czele tylko 6 z 28 parlamentów i stanowią 36,4% z 749 europosłów. Przykładem dużej dysproporcji i dyskryminacji mogą być takie kraje jak: Grecja, Chorwacja, Węgry czy Malta, gdzie kobiety stanowią mniej niż 20% wszystkich posłów.

Biznes z perspektywy kobiety nadal można określić w dwóch słowach: szklany sufit. Mężczyznom częściej oferowany jest awans, którego nie proponuje się kobietom. Powstają bowiem wątpliwości, czy ze względu na inne swoje role (np. macierzyństwo) będą w stanie poświęcić się pracy w równym stopniu. Przedstawiając sprawy w tym świetle, jasne jest, że kierownicze stanowiska często nadal pozostają w sferze marzeń. W Polsce szacuje się, że odsetek kobiet piastujących wysokie stanowiska w zarządzie wynosi 1%. W zestawieniu zarobków kobiety przegrywają z mężczyznami, zarabiając mniej o 16%, a co za tym idzie, na starość otrzymując mniejsze emerytury.

Polska w ścisłej czołówce

Według najnowszego rankingu przeprowadzonego przez PWC „Women in Work Index” (dane brane pod uwagę w badaniu pochodzą z 2017 roku) Polska zajmuje 8. miejsce wśród 33 państw członkowskich OECD. Do awansu z 19 miejsca (2000 r.) przyczyniło się zmniejszenie luki płacowej z 12% do 5%. Ponadto ilość kobiet piastujących wysokie stanowiska ciągle wzrasta. Liczba zatrudnionych pań na cały etat zwiększyła się przy jednoczesnym zmniejszeniu stopy bezrobocia. Ranking „Women in Work Index” nie dostarcza nam jednak tylko powodów do dumy. Aktywność zawodowa Polek jest na niskim poziomie (jedynie 63%). Taki wynik plasuje nas na 28. miejscu, czyli w końcówce zestawienia.

Pora na zmiany globalne i lokalne

Z badań płyną pewne wnioski. Wśród mężczyzn szukających pracy 21% celuje w stanowiska kierownicze, w przypadku kobiet jest to zaledwie 12%. W edukacji z zakresu równouprawnień i samoświadomości (znajomość swojej wartości, wiedzy i potencjału na rynku pracy) czynione są niewystarczające postępy. Franz Timmermans stwierdził: „Mamy rok 2019, a rozwój w obszarze równości płci postępuje w ślimaczym tempie”.

W celu zmniejszenia dysproporcji między mężczyznami i kobietami proponowane są różne rozwiązania. Jednym z nich jest rezygnacja z imion i zdjęć w CV. Ocenie mają bowiem podlegać jedynie umiejętności i doświadczenie aplikującego na stanowisko, a nie jego wygląd czy płeć. Kolejnym ułatwieniem dla kobiet posiadających stałe zatrudnienie i jednocześnie spodziewających się dziecka jest możliwość pracy zdalnej. Ułatwiłaby ona z pewnością połączenie macierzyństwa z rozwojem kariery. Nadal nie można także zaprzestać pracy nad gender gap, której całkowite pokonanie wymaga wdrożenia tzw. strategii różnorodności. Wcieliła ją w życie m.in. firma MasterCard, gdzie obecnie kobiety i mężczyźni na tych samych stanowiskach zarabiają tyle samo.

Odsunięcie kobiet od stanowisk kierowniczych i menadżerskich zmniejsza potencjalne możliwości firmy. Zróżnicowane płciowo środowisko pracy jest bardziej podatne na nowe, rewolucyjne pomysły. Dyskusja i podawanie odmiennych argumentów często prowadzi do wypracowania trafniejszych rozwiązań, a trudniej często o większą odmienność poglądów niż ta obecna między mężczyznami i kobietami. Stąd warto dbać o to, by i jedni i drudzy mieli w przedsiębiorstwach prawo głosu. Co warto dodać, zwiększenie stopy aktywności zawodowej wśród kobiet ma wpływ na ogólny wzrost wskaźnika PKB w kraju.

Tegoroczne wyniki raportu Komisji Europejskiej i rankingu „Women in Work Index” dają nam powody do dumy, ale i wyznaczają kolejne cele, na których realizacji powinniśmy się skupić w nadchodzących latach.

Równość to nie przywilej, a konstytucyjne prawo

Zmiany nie są jedynie przejawem większej świadomości. Polski ustawodawca już dawno określił swoje stanowisko względem równości kobiet i mężczyzn.

Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. (…) Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.

art. 33 – Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej