Bezskuteczność czynności prawnej - czy nabywca może stracić to, co kupił?

23 lipca 2018
/

Jeden podpis pod, nawet lakonicznie sformułowaną, umową sprzedaży i stajemy się właścicielem rzeczy. Wystarczy wizyta u notariusza i kilka kartek, żeby być nowym dysponentem wiele wartej nieruchomości. Czy tak łatwo nabytą rzecz można równie łatwo stracić? W pewnych sytuacjach tak. Stanie się tak, jeśli czynność prawna, w postaci umowy sprzedaży, zostanie uznana za bezskuteczną. Kto zatem nie może spać spokojnie?

Kupujesz od dłużnika? Uważaj

Z całą pewnością w najgorszej sytuacji są ci, którzy nabywają rzecz od osoby zadłużonej. Szczególnie, jeśli wiedzą o zobowiązaniach swojego kontrahenta. Są oni narażeni na postępowanie sądowe, które może zakończyć się egzekucją z rzeczy stanowiących ich własność. Może się tak stać w dwóch przypadkach. Jeden z nich opisany jest w kodeksie cywilnym, drugi zaś w ustawie - Prawo upadłościowe.

Zgodnie z art. 527 §1 Kodeksu cywilnego, Gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć.

O co właściwie chodzi w tym skomplikowanym w swoim brzmieniu przepisie? Otóż, ustawodawca zauważył, że niektórzy dłużnicy "uciekali" ze swoim majątkiem. Starali się ukryć wartościowe rzeczy, aby ich wierzyciele nie mogli odzyskać należnych im kwot w toku postępowania egzekucyjnego. Często przenosili własność na podstawie umowy sprzedaży czy darowizny na rzecz bliskich sobie osób, a co za tym idzie, nie pozbawiali się na dobre istotnych składników majątkowych. Mogli wciąż nimi faktycznie władać czy nabyć ponownie, jak tylko problem z wierzycielem ucichnie.

Skutki egzekucji komorniczej

By zapobiec tego rodzaju procederom, wprowadzono przepis umożliwiający egzekucję z danego składnika majątkowego nawet po przeniesieniu jego własności na rzecz osoby trzeciej. Jeśli zatem w procesie zostanie udowodnione, że dłużnik zbył dany przedmiot, krzywdząc tym samym wierzycieli (stając się niewypłacalnym albo zwiększając swoją niewypłacalność), a nabywca o tym wiedział albo powinien wiedzieć, umowa będzie uznana za bezskuteczną w stosunku do wierzyciela. Co to oznacza? Nabywca formalnie pozostanie właścicielem rzeczy, jednakże będzie mógł ją stracić na skutek egzekucji komorniczej.

Warto też zwrócić uwagę, że ustawodawca surowiej potraktował nabywcę będącego osobą bliską dla sprzedającego. W stosunku do niego działać będzie bowiem domniemanie wiedzy o istnieniu długu. Żeby nie stracić rzeczy konieczne będzie udowodnienie, że kupujący nie miał pojęcia o zobowiązaniach zbywcy (art. 527 §3). Jeszcze łatwiej jest doprowadzić do uznania za bezskuteczną czynności prawnej nieodpłatnej - najczęściej chodzi tu o darowiznę. W takim przypadku wierzyciel w ogóle nie musi wykazywać wiedzy nabywcy co do istnienia długu po stronie sprzedającego (art. 528).

Rzecz może odebrać również syndyk

Tego rodzaju problem nabywca może mieć nie tylko ze strony pojedynczego wierzyciela. Jeśli sprzedający czy darczyńca zostanie objęty postępowaniem upadłościowym, do kupującego czy obdarowanego może zgłosić się syndyk i przejąć rzecz do likwidacji. Zgodnie z art. 127 ust. 1 ustawy - Prawo upadłościowe, Bezskuteczne w stosunku do masy upadłości są czynności prawne dokonane przez upadłego w ciągu roku przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, którymi rozporządził on swoim majątkiem, jeżeli dokonane zostały nieodpłatnie albo odpłatnie, ale wartość świadczenia upadłego przewyższa w rażącym stopniu wartość świadczenia otrzymanego przez upadłego lub zastrzeżonego dla upadłego lub dla osoby trzeciej.

Obawiać się może więc nabywca, który zawarł umowę z dłużnikiem później niż na rok przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości. Drugą przesłanką jest zaś wartość świadczenia. Jeśli własność została przeniesiona za darmo albo za kwotę rażąco niską, bezskuteczność istnieje z mocy samego prawa. Nie jest więc konieczne prowadzenie procesu sądowego i wykazywanie wiedzy o zadłużeniu. Syndyk może po prostu wezwać kupującego czy obdarowanego do wydania rzeczy. Gdy ten się nie zgodzi, odpowiednie postanowienie wydaje sędzia-komisarz. Dzieję się to zazwyczaj bardzo szybko i bez rozprawy.

Co więcej, osoba najbliższa dla dłużnika może stracić rzeczy, nawet jeśli nabyła ją po cenie rynkowej. Warunki? Zawarcie umowy później niż na pół roku przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości i niewykazanie braku pokrzywdzenia wierzycieli (art. 128 ustawy - Prawo upadłościowe).

Radość z nabycia rzeczy może być przedwczesna

Jeśli więc nabywamy rzecz od dłużnika, możemy spodziewać się otrzymania pozwu od niezadowolonego wierzyciela albo pisma od syndyka. Gdy naszym kontrahentem będzie osoba najbliższa, a rzecz przejmiemy za darmo, obrona w procesie czy w postępowaniu upadłościowym będzie utrudniona. Często niemal niemożliwa. Istnieje więc duża szansa, że rzecz będzie nam odebrana i zlicytowana przez komornika czy syndyka w ramach likwidacji masy upadłości.