Czy Izba Dyscyplinarna SN zostanie zawieszona przez TSUE? Jutro wpłynie wniosek!

13 stycznia 2020
/

Komisja Europejska (dalej jako: KE) we wtorek, tj. 14 stycznia 2020 r. będzie domagała się od Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej jako: TSUE) zastosowania tzw. "środków tymczasowych" wobec Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Tak wynika z informacji przekazanej przez korespondenta holenderskiego„De Volkskrant” Jenne Jan Holtland.

Powyższą informację dziennikarz przekazał za pośrednictwem Twittera.

Mężczyzna powołuje się na "bardzo wiarygodne źródła". Jego zdaniem KE będzie domagać się od TSUE natychmiastowego zawieszenia działalności Izby Dyscyplinarnej SN. Taki stan rzeczy ma pozostać aż do momentu rozstrzygnięcia postępowań toczących się w jej sprawie przed Trybunałem. Zdaniem Komisji, powołana przez PiS izba narusza prawa Unii Europejskiej. Choć Jenne Jan Holtland ogłosił swoją informację i wzbudził wokół niej spore zamieszanie, to sama KE nie wydała na razie żadnego komunikatu w tej sprawie.

Warto zauważyć, że jeżeli słowa holenderskiego korespondenta się spełnią, a KE złoży wniosek - stanie się on precedensem w sprawie sporu o niezależność Sądu Najwyższego RP. W konsekwencji będzie to miało również znaczenie dla całego polskiego sądownictwa.

Działania KE w przeszłości

KE już wcześniej domagała się od TSUE zawieszenia obowiązywania wprowadzonych przez PiS przepisów obniżających wiek emerytalny sędziów. Wtedy TSUE przychylił się do tego wniosku i ostatecznie wydał postanowienie o zawieszeniu tych regulacji z mocą wsteczną aż do czasu ogłoszenia wyroku w tej sprawie. Taki obrót spraw stał się bardzo niekorzystny dla polskiego rządu, ponieważ TSUE tym samym uznał przepisy dot. wieku emerytalnego za niezgodne z zasadami prawa Unii Europejskiej.

Wyrok TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej i KRS

TSUE w przeszłości orzekał w sprawie o niezależność sędziów Izby Dyscyplinarnej SN i KRS. 19 listopada 2019 r. Trybunał stwierdził, że polskie sądy krajowe mają prawo badać niezależność innych sądów. "Tylko taki sąd jest sądem, który jest niezależny od polityków, a sposób jego powołania nie budzi społecznych kontrowersji, cieszy się powszechnym zaufaniem." Sam Sąd Najwyższy, w dniu 5 grudnia 2019 r. orzekł, że jego Izba Dyscyplinarna nie spełnia kryteriów wskazanych przez TSUE. Zdaniem organu znaczyło to tyle, że wspomniana izba nie może być sądem w rozumieniu prawa krajowego i prawa UE. Innymi słowy, Izba Dyscyplinarna nie może wydawać wyroków.


To orzeczenie nie będzie miało żadnych realnych konsekwencji. W żaden sposób nie podważa ono statusu sędziów Izby Dyscyplinarnej. Wprowadza tylko do systemu pewną dozę niepewności i jest wątpliwe z uwagi na zasadę nieusuwalności sędziów.

sędzia Leszek Mazur


Bardzo wielu sędziów samej Izby Dyscyplinarnej SN przyjęło podobne stanowisko. Zdaniem I prezes SN, Małgorzaty Gersdorf „kontynuowanie działalności przez Izbę Dyscyplinarną stanowi poważne zagrożenie dla stabilności porządku prawnego w Polsce”. I wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej do „powstrzymania się od wszelkich czynności orzeczniczych w prowadzonych sprawach”.

Dlaczego TSUE może użyć "środków tymczasowych"?

Prawo do stosowania "środków tymczasowych" TSUE otrzymał na mocy Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Zgodnie z tymi przepisami Trybunał może korzystać z tego uprawienia w momencie, kiedy pojawia się realne ryzyko naruszenia prawa UE. Zadaniem TSUE jest chronienie praw zanim ich łamanie doprowadzi o nieodwracalnych szkód.