Dyrektywa bankowa PSD2. Zmiany dla konsumentów

20 grudnia 2018 roku upłynął termin na wdrożenie tzw. dyrektywy PSD2. Ma ona istotne znaczenie dla ochrony praw i bezpieczeństwa klientów detalicznych banków. Najważniejsze zmiany to: skrócenie terminu na rozpatrzenie reklamacji, zmniejszenie odpowiedzialności konsumentów za nieautoryzowanego transakcje oraz ograniczenia w blokowaniu środków na kartach płatniczych. O czym dokładnie mowa w nowych przepisach?

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2366 z dnia 25 listopada 2015 r. w sprawie usług płatniczych w ramach rynku wewnętrznego (PSD2) została w Polsce wdrożona ustawą 10 maja 2018 r. o zmianie ustawy o usługach płatniczych oraz niektórych innych ustaw. Ten akt prawa krajowego wszedł w życie już 20 maja 2018 roku. Banki otrzymały jednak dodatkowy sześciomiesięczny termin na dostosowanie swoich regulaminów do nowych przepisów. Klienci tych finansowych instytucji zaczęli wobec tego odczuwać zmiany pod koniec 2018 roku.

Bank zwróci pieniądze z nieautoryzowanej transakcji

Najważniejsze dla konsumentów postanowienie dyrektywy utrzymuje i potwierdza zasadę, zgodnie z którą to bank ponosi odpowiedzialność za nieautoryzowane transakcje. Chodzi tutaj o przypadki, w których przelew z konta klienta dokonywany jest bez jego potwierdzenia. Takie sytuację są najczęściej skutkiem ataków hakerów oraz złodziei czy błędów pracowników instytucji finansowej.

Dzięki ustawowym przepisom poszkodowani mogą w łatwy sposób odzyskać utraconą w ten sposób gotówkę. Warto tutaj zwrócić uwagę na regulację, zgodnie z którą bank powinien zwrócić klientowi pieniądze bezzwłocznie, na jego wezwanie. Jeszcze przed dokonaniem analizy przypadku pod względem prawnym. Co istotne, art. 46 ustawy definiuje pojęcie „bezzwłoczności”. Oznacza ono nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub otrzymania stosownego zgłoszenia. Nie powinno więc dochodzić do sytuacji, w których banki celowo opóźniają wypłaty ze szkodą dla klientów.

Łyżką dziegciu w beczce miodu jest zapis, zgodnie z którym bank w kilku przypadkach nie musi zwracać pieniędzy. Dzieje się tak – po pierwsze – jeśli nieautoryzowana transakcja opiewała na kwotę niższą niż 50 euro, a płatność była skutkiem:

  • posłużenia się utraconym przez płatnika albo skradzionym płatnikowi instrumentem płatniczym,
  • przywłaszczenia instrumentu płatniczego,

chyba że:

  • płatnik nie miał możliwości stwierdzenia utraty, kradzieży lub przywłaszczenia instrumentu płatniczego przed wykonaniem transakcji płatniczej, z wyjątkiem przypadku gdy płatnik działał umyślnie, lub
  • utrata instrumentu płatniczego przed wykonaniem transakcji płatniczej została spowodowana działaniem lub zaniechaniem ze strony pracownika, agenta lub oddziału dostawcy płatnika lub podmiotu świadczącego na jego rzecz usługi.

Po drugie, klient zostanie pozostawiony sam sobie, jeśli doprowadził do zaistnienia nieautoryzowanej transakcji umyślnie albo w wyniku umyślnego lub będącego skutkiem rażącego niedbalstwa naruszenia co najmniej jednego z obowiązków, o których mowa w art. 42 ustawy. Do naruszenia tych obowiązków dochodzi np. w przypadku korzystania z karty niezgodnie z umową czy w momencie braku zgłoszenia bankowi kradzieży karty.

Blokada na karcie tylko do kwoty rzeczywistej transakcji

Druga ważna zmiana dotyczy blokad środków na rachunku bankowym w związku z rezerwacją hotelu czy wynajmem samochodu. Do tej pory banki, na wniosek przedsiębiorców, zamrażały kwoty wyższe niż faktycznie należne. Chciały w ten sposób zabezpieczyć swój interes, przykładowo na wypadek wyrządzenia szkód w rzeczy najętej. Jeśli klient uszkodził auto podczas wakacji, wynajmujący mógł w łatwy sposób wyegzekwować pieniądze na naprawę.

Po zmianach na karcie będzie można zablokować środki jedynie w wysokości dokładnej kwoty konkretnej transakcji. Wycieczkowicze nie będą musieli już zabezpieczać na swoich kontach dodatkowych pieniędzy, bez których skorzystanie z pewnych usług nie było dotąd możliwe.

Co jeszcze się zmieni?

Ponadto instytucje finansowe będą miały odtąd mniej czasu na rozpatrzenie reklamacji składanych przez klientów. Przed wejściem w życie ustawy banki musiały udzielić odpowiedzi w terminie 30 dni. Teraz czas ten jest krótszy o połowę. Jeśli bank nie nada na poczcie swojego pisma w terminie 15 dni od dnia otrzymania reklamacji, zostanie ona automatycznie uznana za rozpoznaną zgodnie z życzeniem konsumenta.

Łatwiej będzie też zmienić bank. Znowelizowane przepisy dają klientom prawo do bezpłatnego wypowiedzenia umowy ramowej z instytucją finansową. Opłata będzie musiała zostać uiszczona jedynie wtedy, gdy zechcemy pożegnać się z bankiem przed upływem 6 miesięcy od założenia w nim rachunku.

Skrócić powinny się również terminy dostarczania przelewów zagranicznych w euro albo w walucie innego kraju spośród państw członkowskich Unii Europejskiej. Przed zmianami czas oczekiwania na gotówkę wynosił nawet kilka dni. Teraz banki będą musiały dostarczyć pieniądze w ciągu jednego dnia. Zachodzi również konieczność poinformowania konsumenta o rzeczywistych kosztach i opłatach związanych z transakcjami zagranicznymi. Zniknie również możliwość obciążenia kosztami przelewu wyłącznie jednej strony zaangażowanej w płatność.

Czytaj również:

Wyprowadzenie pieniędzy z konta klienta – kto odpowiada?