Spór wokół matury z matematyki – raport NIK

We wtorek 19 lutego ukazał się raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący nauczania matematyki w szkołach. W ocenie NIKu nauczanie matematyki w polskich szkołach pozostawia wiele do życzenia. Wnioski płynące z raportu przekonują, że egzamin maturalny z matematyki powinien zostać „zawieszony”. Ze zdaniem Izby nie zgadza się jednak Ministerstwo Edukacji Narodowej, które przekonuje, że taki postulat nie ma żadnego uzasadnienia naukowego.

Niska zdawalność matury

Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie wskazuje, że w latach 2015-2017 średnio co szósty uczeń nie zdał matury z matematyki. Co więcej, ponad 42 procent uczniów szkół ponadgimnazjalnych, skontrolowanych przez NIK, otrzymało z matematyki ocenę dopuszczającą na świadectwie szkolnym. Wielu uczniów zmaga się również z problemem powtarzania klasy z powodu otrzymania na koniec roku oceny niedostatecznej. Taki stan rzeczy, zdaniem organu kontrolnego, wynika ze źle skonstruowanego procesu nauczania.

Zastrzeżenia budzi przede wszystkim sposób i forma nauczania przedmiotu, która nie sprzyja rozwojowi kompetencji matematycznych u uczniów. Polska wypada również coraz gorzej w badaniu przeprowadzonym przez PISA (Programme for International Student Assessment). Badanie to ma na celu porównanie danych o umiejętnościach uczniów z różnych państw, w celu poprawy jakości kształcenia. W 2015 roku, jeśli chodzi o kształcenie umiejętności matematycznych, Polska zajęła 17 miejsce na świecie. W rankingu lepsza okazała się m.in. Estonia i Finlandia. Od lat liderem rankingu pozostaje Szanghaj. NIK w raporcie podkreśla, że sukcesy Szanghaju wynikają ze sposobu nauczania, który polega w większym stopniu na kształtowaniu analitycznego myślenia i rozwijaniu pracy zespołowej niż na nauce czysto encyklopedycznej.

Wina po stronie szkoły? 

Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli ponad połowa polskich dzieci przed rozpoczęciem nauki w szkole wykazuje uzdolnienie matematyczne. Co więcej, co czwarte dziecko wykazuje się wysokim uzdolnieniem w tej dziedzinie. Jednakże po kilku miesiącach nauki szkolnej większość dzieci traci zapał do nauki przedmiotu. Przyczyną jest sprowadzanie wszystkich uczniów do jednego poziomu. Dzieci ponadprzeciętnie uzdolnione matematycznie mają ogromny problem z dopasowaniem się do wzorca przeciętnego ucznia. Do tej sytuacji dochodzi często również nadmierne strofowanie ich przez nauczycieli. Przysłowiowe „3 grosze” dodają też rodzice, którzy podtrzymują zdanie nauczyciela i dążą do tego, aby ich dzieci były w szkole grzeczne, a więc przeciętne. Tak utrzymująca się presja społeczna ma destruktywny wpływ na możliwości matematyczne dziecka. 

NIK wskazuje również, że szkoły nie decydują się na podział klas na grupy, co powinno mieć miejsce. Uczniowie posiadają bowiem zróżnicowaną wiedzę i umiejętności. Taki podział, dokonywany ze względu na umiejętności uczniów, dobrze funkcjonuje w przypadku nauki języków obcych. Brak podziału ze względu na poziom zaawansowania był jednym z podstawowych czynników wpływających na poziom wiedzy według większości uczestniczących w badaniu nauczycieli. 

„Papierowa matematyka”

W polskich szkołach powszechnym sposobem nauki matematyki jest przerabianie stosów zadań ze zbiorów oraz kart pracy. Proceder ten został określony przez kontrolerów mianem „papierowej matematyki”. Zdaniem NIKu nauczyciele pokochali papierową matematykę. Dzięki niej nie muszą bowiem przygotowywać się do codziennych zajęć. Taka forma prowadzenia zajęć nie pozwala jednak uczniom na dostateczne zrozumienie przedmiotu. Kontrolerzy zwracają uwagę na fakt, że nauczyciele matematyki nie mają równych szans w dostępie do doradców metodycznych. Zadaniem takiego doradcy jest wspomaganie nauczycieli przy opracowywaniu programów nauczania oraz badanie ich efektywności. Najlepiej sytuacja ma się w województwie śląskim. Tutaj nauczyciele mogą liczyć na pomoc 20 doradców metodycznych z matematyki. Najgorzej z kolei wygląda województwo podlaskie, w którym nie ma ani jednego takiego doradcy.

Ministerstwo odpiera zarzuty

W odpowiedzi MEN zarzuca raportowi Najwyższej Izbie Kontroli wewnętrzną sprzeczność, która polega na powoływaniu się na wyniki egzaminu maturalnego przy jednoczesnym kwestionowaniu jego użyteczności. Co więcej, zdaniem ministerstwa nie istnieją obiektywne, naukowo stwierdzone, przesłanki, które motywowałby do zmiany procesu nauczania matematyki w szkołach. Matematyka jest podstawą logicznego myślenia oraz pomaga w znacznym stopniu rozwiązywać codzienne problemy. Umiejętności rozwijane przez człowieka, dzięki nauce tego przedmiotu, są niezbędne w pracy medyka, inżyniera czy też biznesmena.

Egzamin maturalny z matematyki na poziomie podstawowym jest, zdaniem ministerstwa, jedynym rzetelnym sposobem weryfikacji poziomu wiedzy i umiejętności uczniów. Obecny kształt egzaminu maturalnego z matematyki jest wynikiem ogromu pracy włożonego zarówno przez ministerstwo, jak i polskie środowisko akademickie. Z kolei zawieszenie obowiązkowej matury z matematyki zburzy całkowicie obecnie funkcjonujący system rekrutacji na studia. Obecna forma egzaminu pozwala stworzyć obiektywne i porównywalne w całym kraju narzędzie rekrutacyjne na studia – dodaje ministerstwo. 

Źródło

  • www.nik.gov.pl
  • www.gov.pl/web/edukacja

zobacz również:

Uczniowie wysilą umysły tylko rano

E-legitymacja szkolna – nowe rozporządzenie MEN