Fundusz ETF – bardziej opłacalny od klasycznego funduszu?

8 czerwca 2020
hello world!

Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Kantar Public na zlecenie UOKiK w raporcie “Inwestycje Polaków” aż 55% z nas nie akceptuje żadnego ryzyka. Natomiast za najbardziej ryzykowny produkt Polacy uważają fundusze inwestycyjne. Czy fundusz ETF jest bardziej opłacalny od klasycznych funduszy?

Analizując przedstawione wyżej badania, nie dziwi chyba fakt, że inwestycje kapitałowe – jako sposób na pomnażanie majątku – wciąż nie cieszą się w Polsce większą popularnością. Powody to przede wszystkim relatywnie niskie zarobki, dość późne wprowadzenie gospodarki wolnorynkowej w naszym kraju, niechęć do “ruszania” pieniędzy, które już udało nam się zaoszczędzić, a także brak stosownej edukacji w zakresie finansów. Sytuacja się zmienia, jednak to, co zostało już dawno rozpowszechnione na światowych rynkach kapitałowych, w naszym kraju na ogół jest dopiero wdrażane. Tak jak w przypadku ETF. Fundusze ETF to dość powszechne przedmioty inwestycji na zachodzie. W Polsce powoli zyskują popularność.

Czym jest fundusz ETF?

ETF, czyli Exchange traded fund, po polsku tłumaczony jako fundusz indeksowy ETF lub fundusz notowany na giełdzie. Jest to rodzaj otwartego funduszu inwestycyjnego. Zaprojektowany został po to, aby dokładnie śledzić ruch indeksów giełdowych, papierów wartościowych, surowców czy też instrumentów pochodnych (np. opcji, kontraktów terminowych).

Odróżnia go od tradycyjnych funduszy inwestycyjnych to, że jego celem nie jest pobicie rynku i osiągnięcie lepszego wyniku niż główne indeksy giełdowe, lecz ich odwzorowywanie. Ma to sens, jako że na przestrzeni lat większość funduszy inwestycyjnych aktywnie zarządzanych przez specjalistów przegrywa z rynkiem. 

Fundusz ETF jest jedynie “opakowaniem” na różne klasy aktywów. Mogą nimi być m.in. akcje, obligacje, złoto czy surowce. Sam fundusz ETF stanowi techniczne rozwiązanie, które w tani i efektywny sposób pozwala nam w te aktywa zainwestować.

Jeśli chcemy zainwestować na przykład w akcje amerykańskie, możemy to zrobić w różny sposób:

  1. kupujemy je pojedynczo, sztuka po sztuce, na własny rachunek maklerski;
  2. za pośrednictwem aktywnie zarządzanego funduszu, którego portfel składa się ze spółek amerykańskich;
  3. za pośrednictwem pasywnie zarządzanego funduszu indeksowego;
  4. przez fundusz ETF.

Fundusz ETF a klasyczny fundusz inwestycyjny

ETF jest to fundusz notowany na giełdzie. ETF różni się jednak od klasycznych funduszy inwestycyjnych. Jednostki ETF notowane są na różnych rynkach – GPW, NYSE, Deutsche Boerse itp. Dostępne są w obrocie giełdowym i działają w sposób analogiczny do akcji. Możemy je kupić lub sprzedać bezpośrednio o dowolnej porze w trakcie trwającej sesji giełdowej. Ich cena zmienia się z minuty na minutę w rytm zmian wartości indeksu, który ETF naśladuje, a cenę, po której kupujemy, znamy od razu. Pozwala to znacząco obniżyć koszty funduszu, w efekcie umożliwiając nam uzyskanie lepszego wyniku. 

W momencie składania zlecenia z klasycznymi funduszami sytuacja wygląda bowiem nieco inaczej. Wycena aktywów zwykle ma miejsce raz dziennie po cenach z zamknięcia sesji giełdowej. Składając zlecenie dzisiaj, nie wiemy do końca, jaką wartość będą miały zakupione przez nas jednostki uczestnictwa. Cena może bowiem ulec zmianie.

Ponadto fundusze inwestycyjne mogą zarządzać aktywnie lub pasywnie, podczas gdy fundusze ETF to sposób na zarządzanie pasywne.

Warto też zwrócić uwagę na to, że przy zwykłym funduszu inwestycyjnym najczęściej wpłacamy środki bezpośrednio na rachunek takiego funduszu i nie mamy potrzeby posiadania rachunku inwestycyjnego. Aby nabyć jednostki ETF, musimy założyć rachunek inwestycyjny w domu maklerskim. Wiąże się to z koniecznością zapłaty prowizji maklerskiej. Czy jest to jedyna opłata, jaką ponosimy? 

Fundusz ETF – opłaty

Skoro do nabycia albo do sprzedaży ETF niezbędny jest rachunek maklerski, to przy każdej transakcji sprzedaży lub kupna zapłacimy prowizję maklerską. Zwykle wynosi ona kilka dziesiątych procenta wartości transakcji. Przy czym im większa transakcja, tym mniejsza prowizja.

Dodatkowy koszt, z którym musimy się liczyć, to koszt spreadu (bid-ask spread). Jest to różnica pomiędzy kursem (ceną) sprzedaży a kursem (ceną) kupna aktywów.

Na przykład: jeśli w banku X możemy kupić 1 dolara za 3,95 zł, a sprzedać go po 3,75 zł, to obowiązujący spread wynosi 20 groszy.

Jednostki klasycznych funduszy możemy nabyć bez kosztów transakcyjnych np. w czasie promocji w naszym banku, są one jednak droższe w zarządzaniu. Ze względu na prosty mechanizm funkcjonowania, za ETF nie stoi sztab analityków i zespół wysoko opłacanych zarządzających. Do naśladowania indeksu wystarczy komputer.

Pomimo opłat transakcyjnych inwestowanie w ETF-y jest zwykle bardziej opłacalne (o ile nie przesadzamy z częstotliwością dokonywanych drobnych transakcji). Klasyczne fundusze przeważnie pobierają wielokrotnie wyższe opłaty obciążające aktywa, a to długoterminowo ma olbrzymi wpływ na nasze wyniki inwestycyjne

Czy warto? Zalety ETF

Giełda Papierów Wartościowych na swojej stronie zachęca inwestorów do ETF-ów, zapewniając, że jest to:

  • prosty sposób na zróżnicowany portfel inwestycyjny – jeden instrument odzwierciedla zachowanie indeksów renomowanych giełd światowych,
  • przejrzysta strategia inwestycyjna – celem funduszu jest jak najwierniejsze naśladowanie zmian indeksów,
  • płynność – instrument notowany na giełdzie, zlecenia kupna i sprzedaży składane w trakcie całej sesji przez animatora – w każdej chwili można kupić i sprzedać dowolna liczbę ETFów,
  • łatwy dostęp – może być kupowany i sprzedawany na każdej sesji, za pośrednictwem rachunku maklerskiego prowadzonego przez dowolne biuro maklerskie.

Jaki indeks chcemy naśladować?

Wiemy już, że ETF ma odwzorować określony indeks. Aby wybrać najodpowiedniejszy ETF, najpierw powinniśmy zdecydować, który indeks chcemy śledzić. Istotne jest nie tylko znalezienie właściwego indeksu, ale także wybranie jego odpowiedniego typu. Kluczowy jest tutaj wybór pomiędzy indeksem cenowym a dochodowym.

Indeks cenowy – liczony jest na podstawie wartości spółek danego portfela. 

Nie uwzględnia on dochodów z akcji, takich jak dywidendy czy prawa poboru. Przy obliczaniu wartości liczą się jedynie ceny zawartych w nim transakcji. Liczba spółek wchodzących w skład indeksu cenowego jest stała.

Do indeksów cenowych, które znajdziemy na rynku głównym Giełdy Papierów Wartościowych, należą m.in. WIG20 czy mWIG40.

Indeks dochodowy – w przeciwieństwie do cenowego, w indeksie tym dodatkowo uwzględnia się otrzymane dywidendy i prawa poboru, które są następnie reinwestowane we wszystkie składniki indeksu.

Do indeksów dochodowych zalicza się m.in. WIG i WIG20TR.

Który więc wybrać?

Doradca inwestycyjny Dawid Bąbol w swoim felietonie zamieszczonym w serwisie parkiet.com podsumował ten wybór:

Mając na uwadze fakt, że korzyści z posiadania aktywów inwestycyjnych występują zarówno w postaci zysków kapitałowych, jak i wypłat dochodów w formie np. dywidendy, inwestor nie powinien mieć wątpliwości, że właściwym indeksem dla niego jest ten typu dochodowego. Indeks cenowy powinien być stosowany przez takiego inwestora co najwyżej do analizowania rynku w krótkim okresie.

ETF w Polsce 

Pierwsze próby wprowadzenia ETF-u na polski rynek giełdowy pojawiły się w 2002 r. Debiut nie doszedł jednak do skutku z uwagi na niewielkie zainteresowanie ze strony potencjalnych inwestorów instytucjonalnych. Faktycznie ETF dotarł do Polski w 2010 roku. Wtedy właśnie do obrotu na Giełdzie Papierów Wartościowych trafiły certyfikaty ETF naśladujące indeksy WIG20, DAX i S&P500, czyli na największe spółki z rynku polskiego, niemieckiego i amerykańskiego. 

Za zarządzanie funduszami odpowiedzialna była Grupa Lyxor Asset Management – jedna z największych na świecie instytucji zarządzających funduszami typu ETF. 

Od 2019 roku zaczął być notowany Beta ETF WIG20TR, pierwszy polski fundusz fizycznie replikujący WIG20TR – indeks WIG20 uwzględniający wartość dywidend. Uruchomiony został przez Agio Funds TFI we współpracy z Beta Securities Poland i zadebiutował ceną 38.03 PLN (1/60 wartości WIG20).

Podsumowanie

Miliony inwestorów starają się pobić rynek, czyli osiągnąć wyniki lepsze niż giełdowy indeks, na przykład inwestując w akcje. O ile nie jest to tak trudne krótkoterminowo, większość zarządzających ostatecznie przegrywa z giełdą. W przypadku ETF-ów mamy do czynienia z inwestowaniem pasywnym. Proces jest na tyle prosty, że nie wymaga zatrudniania drogich zarządzających ani analityków, a przy dzisiejszej technologii można go w zasadzie zautomatyzować. To oczywiście bardzo obniża koszty działania funduszu. Oprócz niskich kosztów zarządzania ETF jest też bezpiecznym sposobem inwestycji. Jego funkcjonowanie jest bowiem uregulowane przez ustawę o funduszach inwestycyjnych z dnia 27 maja 2004 r., a nadzór nad rynkiem sprawuje organ nadzoru nad rynkiem kapitałowym lub finansowym. Nie jest to oczywiście instrument pozbawiony wad. Możemy do nich zaliczyć małą ofertę funduszy w Polsce, czy też tzw. tracking error (brak stuprocentowego odwzorowania indeksów). Niewątpliwie jednak ETF jest instrumentem, z którym każdy początkujący inwestor powinien się zapoznać.

Źródła:

raport "Inwestycje Polaków" z grudnia 2018 roku


Dawid Bąbol, felieton z 28.05.2019 r.

https://www.gpw.pl/etfy

chevron-down
Copy link