GMO pod większą kontrolą

Nowelizacja ustawy o mikroorganizmach i GMO ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa zdrowia ludzi i środowiska. W tym celu wprowadza mechanizmy umożliwiające skuteczną kontrolę i ewentualne ograniczanie upraw GMO.

Zmiana ustawy wymuszona została wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z 2014 roku. Polska nie wdrożyła do tej pory zapisów regulujących kwestie zgłaszania, rejestracji, powiadamiania o uprawach GMO opinii publicznej.

Poprawki poselskie

Projekt ustawy został dość znacznie zmieniony w trakcie prac parlamentarnych. Od marca 2017 roku, kiedy to rozpoczęły się prace nad nowelizacją, swoje uwagi zgłaszały między innymi organizacje proekologiczne. Część ich postulatów została uwzględniona.

Na ostatnim posiedzeniu Sejm głosował nad poprawkami Klubu Kukiz’15. Z dziewięciu zaproponowanych zmian przyjęto jedną, choć różnica głosów nie była duża: „za” głosowało 230 posłów, „przeciw” – 198. Jeden poseł wstrzymał się od głosu.

Przyjęta poprawka dotyczy podniesienia dolnej granicy kary pozbawienia wolności dla osoby, która w wyniku wprowadzania uprawy GMO spowodowała zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi – z 3 miesięcy do 2 lat. Górna granica to 5 lat.

Pozostałe poprawki, nieprzyjęte ostatecznie przez posłów podczas głosowania, dotyczyły takiego uszczelnienia przepisów, ażeby uprawy GMO w Polsce zostały całkowicie zlikwidowane.

Założenia ustawy

Ustawa o mikroorganizamach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych ma na celu wdrożenie postanowień dyrektywy Parlamentu Europejskiego. Dyrektywa ta reguluje kwestie zamierzonego uwolnienia organizmów genetycznie zmodyfikowanych (GMO) do środowiska. Rozwiązania prawne wprowadzone ustawą mają wykluczyć wszystkie uprawy genetycznie zmodyfikowane z polskiego rolnictwa. Jest to odzwierciedleniem dewizy „Rzeczpospolita Polska jest wolna od GMO”.

Wpis uprawy GMO do rejestru będzie możliwy jedynie wtedy, gdy plantator uzyska zgodę wszystkich właścicieli nieruchomości położonych w promieniu 30 km od granic zewnętrznych działki, na której planowana jest uprawa GMO. Ponadto nie obejdzie się bez biurokracji. Niezbędna będzie:

  • dokumentacja potwierdzająca, że uprawa GMO nie będzie miała negatywnego wpływu na bezpieczeństwo środowiska
  • opinia akceptująca zamiar uprawy, wydana przez radę gminy, radę powiatu i sejmik województwa.

Obszar uprawy GMO nie będzie mógł się znajdować bliżej niż 30 km od ustanowionych form ochrony przyrody.

Osoba naruszająca przepisy znowelizowanej ustawy będzie się musiała liczyć z karami. Przepisy przewidują możliwość nałożenia grzywny, ale również karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 12 lat, w zależności od rodzaju przewinienia.

Projektem ustawy zajmie się teraz Senat.