Jednoosobowa działalność gospodarcza nie umrze wraz z właścicielem

25 listopada weszła w życie ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej. Jeżeli firma wpisana do CEIDG będzie miała powołanego zarządcę sukcesyjnego, to po śmierci właściciela firma nie przestanie funkcjonować. W mocy pozostaną wszystkie umowy o pracę, kontrakty czy zezwolenia.

Firma nie umrze wraz z właścicielem

Jak wskazuje minister Jadwiga Emilewicz. „Naszym celem jest to, by firma nie umierała wraz ze śmiercią swojego właściciela, tylko mogła dalej rozwijać się w rękach kolejnego pokolenia. By zmiana pokoleniowa w przedsiębiorstwach przebiegała płynnie, co przysłuży się budowaniu polskich wielopokoleniowych firm rodzinnych, a to z kolei przełoży się na korzyść dla całej gospodarki, a więc ogółu społeczeństwa. Na Zachodzie funkcjonują firmy rodzinne, które mają po kilkaset lat.”

Dotychczas było tak, że śmierć właściciela jednoosobowej działalności gospodarczej oznaczała wygaśnięcie wszystkich umów o pracę, kontraktów handlowych czy zezwoleń. Nie można również było posługiwać się nazwą przedsiębiorstwa oraz numerem NIP.

Jakie możliwości daje nowa ustawa?

Przedsiębiorca dzięki nowym przepisom będzie miał prawo do ustanowienia zarządcy sukcesyjnego. Do powołania zarządcy wystarczy jego pisemna zgoda i zgłoszenie go do CEIDG przez właściciela przedsiębiorstwa. Zarządcą sukcesyjnym może zostać prokurent, który był włączony w zarządzanie przedsiębiorstwem za życia przedsiębiorcy. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii informuje. – „Dzięki tzw. „mechanizmowi awaryjnemu”, w ciągu 2 miesięcy od śmierci właściciela zarządcę sukcesyjnego mogą też powołać spadkobiercy lub małżonek przedsiębiorcy, który jest współwłaścicielem firmy. W tym przypadku potrzebna jest jednak wizyta u notariusza”. Po śmierci przedsiębiorcy zarządca sukcesyjny będzie prowadził tymczasowo firmę na rzecz jego sukcesorów (małżonka czy spadkobierców).

Co z podatkiem od spadków i darowizn?

W nowej ustawie są również przepisy ułatwiające rozliczanie podatków oraz zwalniające z podatku od spadków osobę przejmującą firmę. MPiT informuje – „Zwolnienie z podatku obejmie spadkobierców niespokrewnionych ze zmarłym przedsiębiorcą, którzy będą prowadzili przedsiębiorstwo przez 2 lata; to rozwiązanie odpowiada na problem braku sukcesora w kręgu najbliższej rodziny.” Nadal zwolnione z podatku będą osoby spokrewnione z właścicielem firmy. Należy tylko zgłosić nabycie spadku do urzędu skarbowego.

Jak to będzie wyglądało w praktyce?

Zarządca sukcesyjny zaraz po śmierci właściciela wejdzie w prowadzenie firmy. Będzie on nią zarządzał aż do momentu zakończenia wszystkich formalności związanych ze spadkiem. Zarządca sukcesyjny będzie mógł również posługiwać się numerem NIP zmarłego przedsiębiorcy, a także korzystać z konta firmowego. Wszystkie licencje, koncesje, zezwolenia oraz umowy zostaną utrzymane w mocy. Zarząd sukcesyjny może trwać najdłużej dwa lata od dnia śmierci właściciela. Okres ten przeznaczony jest na załatwienie wszystkich spraw związanych ze spadkiem oraz podjęciem decyzji, czy przedsiębiorstwo będzie dalej funkcjonować. Sąd może przedłużyć ten okres do 5 lat.

Sukcesja dotyczy niemal 2 mln firm

Wiceminister Mariusz Haładyj informuje. – „Adresatem nowych rozwiązań są ponad 2 mln przedsiębiorców zarejestrowanych w CEIDG, z czego 60 proc. stanowią firmy rodzinne, które zatrudniają ok. 50 proc. pracowników w gospodarce. Ponad 230 tys. z tej grupy ukończyło już 65 lat. Co miesiąc z CEIDG z powodu śmierci wykreślanych jest 800 osób. W perspektywie 10-20 lat problem sukcesji będzie dotyczył coraz większej liczby przedsiębiorców. Formę jednoosobowej działalności wybiera ok. 80 proc. początkujących firm. Warto zwrócić uwagę na to, że przedsiębiorcy wpisani do CEIDG to nie tylko firmy mikro i małe, często osiągają one bowiem wielomilionowe obroty.”