Monitoring własnej posesji może się skończyć odszkodowaniem dla sąsiada

31 maja 2021
hello world!

Bez wątpienia instalowanie monitoringu zwiększa bezpieczeństwo na posesji. Właściciele nieruchomości powinni jednak pamiętać, że ich prawo do monitorowania własnych domów i posesji nie może naruszać prywatności innych osób. Jeśli w kadrze kamery znajdzie się podwórko sąsiada, może zażądać on odszkodowania.

Monitoring na osiedlu

Monitoring na osiedlach już od dawna stanowi standard. Instalacja kamer przed wejściami do klatek w bloku, w windzie czy przed wjazdem do garażu ma gwarantować bezpieczeństwo mieszkańców osiedla. W sprawie takiej – dotyczącej kamienicy – rozstrzygał Sąd Okręgowy w Toruniu. W kamienicy zamontowano kamery na zewnątrz budynku i na parterze. Miały one odstraszać potencjalnych wandali, zapobiegać kradzieżom i innym niebezpiecznym dla mieszkańców sytuacjom. Przy okazji jedna z kamer objęła jednak drzwi wejściowe do jednego z mieszkań, co wywołało dyskomfort jego lokatora – nikt nie zawiadomił go również o montażu monitoringu. W efekcie Sąd Okręgowy w Toruniu nakazał zarządcy budynku usunięcie kamer. Zdaniem sądu zarząd nie miał racji, że montaż monitoringu na podwórzu i klatce schodowej jedynie podniósł bezpieczeństwo i chroni własność. Nie wykazał on bowiem, że dochodziło do drastycznych i niebezpiecznych sytuacji.

Naruszenie prywatności sąsiadów

Monitoring własnej posesji nie oznacza automatycznej zgody na nagrywanie tego, co robią sąsiedzi. Orzecznictwu sądów znane są sprawy, które dotyczyły kamer zainstalowanych na posesji, w których polu widzenia znalazła się przylegająca posesja. Sąsiedzi wskazują wówczas na naruszenie ich prywatności poprzez możliwość uwiecznienia tego, co robią u siebie. A sądy podzielają ich zdanie, jednocześnie nakazując w takiej sytuacji usunięcie kamer i wypłacenie zadośćuczynienia poszkodowanym. Oznacza to, że jeśli kamery rejestrują lub mogą rejestrować aktywność sąsiadów na ich nieruchomości (życie prywatne), mamy do czynienia z naruszeniem prawa do wizerunku, a także prawa do prywatności, spokoju i miru domowego.

Prywatny monitoring a RODO

Co więcej, właściciele nieruchomości podczas instalowania monitoringu muszą wziąć też pod uwagę przepisy RODO. Nagrywanie w ramach monitoringu przestrzeni publicznej – na przykład ulicy – jest dopuszczalne, nie może być jednak nadużywane. Monitorowanie i rejestrowanie osób znajdujących się na prywatnej działce, w domu, w mieszkaniu dozwolone już nie jest. Zgodnie z wytycznymi europejskich organów wizerunek osoby utrwalony na nośniku pamięci jest traktowany jako dane osobowe – pozwala bowiem na identyfikację. Mimo że przepisy RODO nie odnoszą się wprost do budynków mieszkalnych, została już nałożona pierwsza kara administracyjna na zarządcę nieruchomości za naruszenie przepisów europejskiego rozporządzenia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który nałożył karę administracyjną 8.000 zł na spółkę administrującą wspólnotą mieszkaniową. Okazało się, że spółka ta przetwarzała dane osobowe bez zawartej w tym celu umowy. Nie wdrożyła też odpowiednich środków organizacyjnych i technicznych do kontroli udostępniania nagrań. Mimo że spółka uwzględniła zarzuty i zawarła stosowne umowy, nie udało się jej uniknąć kary.

Monitoring posesji – zasady

Takich sporów z całą pewnością będzie przybywało – prawo nie zawsze nadąża za nowymi technologiami. Jeśli wspólnota mieszkaniowa planuje instalację kamer, wcześniej konieczne jest podjęcie uchwały przez właścicieli lokali i przyjęcie regulaminu. Kamery muszą być też montowane w taki sposób, by nie naruszały prywatności żadnego z lokatorów i osób postronnych. Dostępu do nagrań nie mają też wszyscy właściciele. Jeżeli dojdzie do jakiegoś zdarzenia (np. kradzieży), nagrania udostępniane powinny być dopiero na żądanie policji.

Przeczytaj również: Monitoring w miejscu pracy

chevron-down
Copy link