Naruszenia praw osobistych spółdzielni mieszkaniowej w artykule prasowym

W dniu 25 września 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał decyzję dotyczącą: wolności wyrażania opinii; prawa do poszanowania dobrego imienia; naruszenia praw osobistych spółdzielni mieszkaniowej w artykule prasowym.

Wyroki krajowe wydane w toku postępowania cywilnego przeciwko skarżącemu stanowiły ingerencję w jego prawo do wolności wypowiedzi, gwarantowane w art. 10 ust. 1 Konwencji. Ingerencja była przewidziana w ustawie, a mianowicie w odnośnych postanowieniach polskiego kodeksu cywilnego, i realizowała uprawniony cel, a mianowicie ochronę dobrego imienia innych osób (spółdzielni mieszkaniowej). Należy rozstrzygnąć, czy przedmiotowa ingerencja była niezbędna w demokratycznym społeczeństwie dla osiągnięcia tego uprawnionego celu.

Co oznacza "niezbędny"?

[...] Przymiotnik "niezbędny" w rozumieniu art. 10 ust. 2 oznacza istnienie "pilnej potrzeby społecznej". Układające się Państwa dysponują pewnym marginesem uznania przy dokonywaniu oceny istnienia takiej potrzeby, lecz margines ten idzie w parze z kontrolą europejską, obejmującą zarówno ustawodawstwo, jak i decyzje stosujące ustawodawstwo, nawet te decyzje, które zostały wydane przez niezawisły sąd. W związku z tym Trybunał jest umocowany do wydania ostatecznego rozstrzygnięcia co do tego, czy "ograniczenie" jest zgodne z wolnością wypowiedzi chronioną w art. 10 Konwencji.

Zadaniem Trybunału przy wykonywaniu swej funkcji kontrolnej nie jest zastąpienie sądów krajowych, lecz raczej kontrola na podstawie art. 10, w świetle całokształtu sprawy, rozstrzygnięć wydanych przez te sądy w ramach ich kompetencji uznaniowych.

Wykonując swą jurysdykcję kontrolną Trybunał musi zważyć zaskarżoną ingerencję w świetle wszystkich okoliczności danej sprawy, włącznie z treścią uwag zarzucanych skarżącego oraz kontekstu, w którym je wypowiedziano. Trybunał w szczególności musi zbadać, czy przedmiotowa ingerencja była "proporcjonalna do uzasadnionego prawnie celu, który miał zostać zrealizowany", oraz czy powody przedstawione przez władze publicznego na jej uzasadnienie były "istotne i wystarczające".

Biorąc udział w debacie nie można przekraczać granic

W niniejszej sprawie trzeba wskazać, iż skarżący podniósł w artykule opublikowanym w miejscowej prasie szereg krytycznych wypowiedzi dotyczących spółdzielni mieszkaniowej w B. Między innymi skarżący zakwestionował transakcje handlowe zawarte przez spółdzielnię i oskarżył ją o sprzeniewierzenie funduszy i działanie na szkodę jej członków. Wobec powyższego Trybunał uznaje, że krytyka skarżącego w spornym artykule może być postrzegana jako rozpowszechnianie idei celem udziału w debacie na temat uprawnionego interesu, ważnego dla miejscowej społeczności.

W tym stanie rzeczy trzeba wskazać, iż zgodnie z orzecznictwem Trybunału osoba biorąca udział w debacie na temat ogólnego zainteresowania - tak jak skarżący w niniejszej sprawie - nie może przekraczać pewnych granic, zwłaszcza w odniesieniu do poszanowania dobrego imienia i praw innych osób.

W niniejszej sprawie sądy krajowe uznały, że wypowiedzi skarżącego opublikowane w miejscowej prasie naruszyły reputację i dobre imię powódki. Biorąc pod uwagę kryteria w orzecznictwie Trybunału dotyczące art. 10 Konwencji, sądy krajowe wskazały, iż mimo że część wypowiedzi skarżącego miała charakter osądów ocennych, nie miały one żadnej podstawy w okolicznościach faktycznych i zaistniałych zdarzeniach. W szczególności sądy krajowe stwierdziły, iż obciążające wypowiedzi nie stanowiły wiarygodnej krytyki, gdyż oskarżenia podniesione przez skarżącego przeciwko spółdzielni nie miały podstaw w dokumentacji dotyczącej transakcji zawieranych przez spółdzielnię, która to dokumentacja była skarżącemu dostępna. Zdaniem sądów, skarżący w żaden sposób nie zweryfikował faktycznych założeń, na których oparł swe krytyczne wypowiedzi dotyczące działalności spółdzielni, a w konsekwencji nie wykazał się starannością wymaganą od osoby biorącej udział w debacie publicznej.

"Pilna potrzeba społeczna"

Trybunał konsekwentnie przyjmuje, iż w trakcie oceny tego, czy zaistniała "pilna potrzeba społeczna", która mogła uzasadnić ingerencję w wykonywanie wolności wypowiedzi, należy uważnie rozróżniać pomiędzy okolicznościami faktycznymi a osądami ocennymi. Podczas gdy istnienie okoliczności faktycznych można wykazać, prawdziwość osądów ocennych nie podlega dowodzeniu.

Co prawda wówczas, gdy twierdzenia dotyczą postępowania trzeciej strony, trudno jest czasami odróżnić pomiędzy wypowiedziami na temat faktów a osądami ocennymi. Niemniej jednak nawet osąd ocenny może być nadmierny, jeżeli nie istnieje podstawa faktyczna na jego poparcie.

W niniejszej sprawie Trybunał zgadza się z sądami krajowymi co do charakteru obciążających wypowiedzi skarżącego. Tak jak sądy krajowe Trybunał wskazuje, iż twierdzenia skarżącego - same w sobie osądy ocenne - zostały sformułowane na podstawie twierdzeń o okolicznościach faktycznych, na które skarżący się powołał w publikacji prasowej. Skarżący jednakże nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie prawdziwości wypowiedzi faktycznych, na podstawie których skarżący sformułował swe osądy ocenne dotyczące działalności spółdzielni. Co więcej, sądy krajowe uznały, że - w świetle dokumentacji spółdzielni, która była skarżącemu dostępna - część z tych wypowiedzi była nieprawdziwa. Trybunał wskazuje także, iż postępowanie dotyczące zarzucanych naruszeń w działaniach spółdzielni, o wszczęcie którego skarżący wnosił, zostało umorzone przez władze krajowe ze względu na brak dowodów popełnienia przestępstwa.

Skarżący nie dowiódł prawdziwości swoich oskarżeń

Wobec powyższego Trybunał zgadza się z wnioskami sądów krajowych, zgodnie z którymi skarżący nie dowiódł w żaden sposób, by jego obciążające twierdzenia opierały się na jakichkolwiek okolicznościach faktycznych. Trybunał nie widzi powodu, by odejść od ustaleń sądów krajowych w niniejszej sprawie. Trybunał przyznaje, iż obciążające wypowiedzi mogły mieć negatywny wpływ na dobre imię spółdzielni, która jest podmiotem gospodarczym. Skarżący nie dowiódł, by jego negatywna opinia na temat działalności spółdzielni przedstawiona w prasie była uzasadniona w świetle faktów w sprawie, oraz by działał ze starannością wymaganą od osoby biorącej udział w debacie publicznej, to jest by podjął działania mające na celu weryfikację okoliczności faktycznych służących mu za podstawę jego opinii.

Należy wreszcie wskazać, iż przy ocenie proporcjonalności ingerencji należy wziąć również pod uwagę charakter i dolegliwość nałożonych kar. W związku z tym należy wskazać, iż wskutek postępowania przed sądami krajowymi skarżącemu nakazano opublikowanie oświadczenia w lokalnej prasie z wycofaniem swej negatywnej opinii na temat transakcji przeprowadzonej przez spółdzielnię, oraz z wycofaniem swego oskarżenia dotyczącego ustalenia służebności drogi, oraz zapłatę zadośćuczynienia w wysokości 1,250 euro i kosztów postępowania. Trybunał wskazuje, że celem środków zastosowanych przez sądy krajowe było odwrócenie skutków naruszenia prawa do dobrego imienia powódki, oraz iż wysokość zadośćuczynienia została oszacowana zgodnie ze skalą naruszenia tego prawa oraz zasobami finansowymi skarżącego. W tej mierze Trybunał stwierdza, że kara nałożona na skarżącego nie może zostać uznana za nadmierną.

Ingerencja była niezbędna

Wobec powyższego Trybunał uznaje, iż powody przedstawione przez sądy krajowe na poparcie ich rozstrzygnięcia były istotne i wystarczające, a ingerencja nie była nieproporcjonalna do uprawnionego celu, który miał zostać zrealizowany, a mianowicie ochrony dobrego imienia innych osób. Tym samym ingerencja w wolność wypowiedzi skarżącego była "niezbędna w demokratycznym społeczeństwie".

Stąd wynika, iż skarga jest w sposób oczywisty nieuzasadniona i należy ją odrzucić zgodnie z art. 35 ust. 3 lit. a) i ust. 4 Konwencji.

Decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 25 września 2018 r., sygnatura 62279/16