10 tys. zł kary dla kierowcy Ubera – wyrok WSA w Krakowie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie na rozprawie w dniu 9 stycznia 2019 roku oddalił skargę kierowcy Ubera na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w przedmiocie nałożenia na kierowcę Ubera kary pieniężnej w wysokości 10 tys. zł.

Inspekcja Transportu Drogowego przeprowadziła kontrolę drogową. W jej wyniku wszczęto postępowanie administracyjne z urzędu w przedmiocie naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym. Postępowanie zakończyło się wydaniem przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego decyzji administracyjnej. Na kierowcę nałożono karę 10 000 zł.

Kierowca Ubera nie zgodził się z decyzją

Z uzasadnienia decyzji wynikało, że kierowca korzystający z aplikacji Uber złamał przepisy ustawy o transporcie drogowym. Nakładają one na kierowcę obowiązek posiadania zezwolenia lub licencji na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Co więcej, jego samochód nie spełniał odpowiednich kryteriów. Wymogi zawarto w przepisie art. 18 ust. 4a z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w przepisie art. 18 ust. 4b. Kierowca postanowił zaskarżyć decyzję. Zarzucił organowi administracji błędną wykładnię przepisów, które były podstawą nałożenia kary.

Skarżący podniósł, że przewóz osób, którego się dopuścił, nie miał charakteru działalności gospodarczej. Nie był też ukierunkowany na osiągnięcie korzyści finansowej, lecz na zwrot poniesionych kosztów. Ponadto, zdaniem kierowcy, kara nałożona przez organ administracji jest rażąco niewspółmierna. Przewóz miał mieć bowiem jedynie charakter grzecznościowy. Mając powyższe na uwadze, kierowca wniósł o umorzenie postępowania lub alternatywnie – o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.

Główny Inspektor Transportu utrzymał decyzję w mocy

Organ odwoławczy rozpatrzył skargę. Według niego materiał dowodowy potwierdził, że skarżący wykonywał zarobkowy okazjonalny przewóz osób. Organ nie przychylił się do argumentacji kierowcy. Nie była to, jego zdaniem,  jednorazowa usługa przewozu osób. W dalszej części uzasadnienia organ przypomniał, że zgodnie z art. 774 kodeksu cywilnego, zawierając umowę przewozu, przewoźnik zobowiązuje się w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa do przewiezienia za wynagrodzeniem osób lub rzeczy.

Rzeczona umowa jest kwalifikowana podmiotowo. Oznacza to, że może zawrzeć ją wyłącznie przedsiębiorca posiadający odpowiednie uprawnienie (np. licencję). Co więcej, organ stwierdził, że kontrolowany pojazd nie spełniał kryteriów rodzaju samochodu, którym można świadczyć usługi przewozu okazjonalnego osób. Według art.18 ust. 4a Ustawy o transporcie drogowym przewóz okazjonalny może być świadczony jedynie pojazdami, które są przystosowanie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą.

Kontrolowany pojazd nie posiadał takich walorów. Świadczył o tym dowód rejestracyjny kontrolowanego samochodu. Zważywszy na taki stan sprawy, skargi nie mógł uwzględnić organ odwoławczy.

WSA – Decyzja wydana zgodnie z wyrokiem TSUE

Kierowca nie zgodził się z taką decyzją. Postanowił dochodzić swoich praw przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Sąd, rozpatrując sprawę, uznał karę nałożoną przez Inspektora Transportu Drogowego za w pełni zasadną. Zdaniem sądu skarżący nie wykazał dostatecznie, że organy podczas przeprowadzania postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie naruszyły przepisy postępowania w taki sposób, który mógłby mieć wpływ na wynik sprawy. Ponadto sąd nie dopatrzył się również naruszenia przez organ przepisów prawa materialnego. Zaskarżoną decyzję wydano natomiast zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 grudnia 2017 r., C-434/15.

Działalność firmy Uber polega na odpłatnym umożliwianiu nawiązywania kontaktów między właścicielami pojazdów niebędącymi zawodowymi kierowcami a osobami chcącymi skorzystać z przewozu. TSUE uznało, że działalność tej firmy należy uznać za świadczenie usług transportowych, a nie elektronicznych.

Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jeśli TSUE zakwalifikowało usługi świadczone przez aplikację Uber w części za usługi transportowe (pośrednictwo), to bezsprzeczny staje się fakt, że skarżący, który realizował dalszą cześć usługi (przewóz osób), również wykonywał usługę transportową.

Źródło: