Czy określenie kogoś kleptomanką narusza godność?

W przedmiotowej sprawie powódka w pozwie o naruszenie dóbr osobistych, domagała się zobowiązania pozwanej do złożenia oficjalnych przeprosin do protokołu rozprawy oraz w formie pisemnej. Forma pisemna miała zostać opublikowana na stronie internetowej lotniska. Intencją powódki było, aby o treści przeprosin dowiedzieli się pracownicy i pracodawcy wszystkich punktów usługowo-handlowych lotniska. Powódka domagała się również zasądzenia na jej rzecz zadośćuczynienia.

Sąd Okręgowy ustalił, że powódka pracowała w sklepach pozwanej na lotnisku na stanowisku kasjer-sprzedawca od listopada 2009 r. w kiosku i w sklepie z biżuterią, okularami i kosmetykami. Ponieważ w sklepie od jakiegoś czasu ginęła biżuteria, pozwana ok. godziny 4 rano dnia 16 stycznia 2012 r. pojechała do sklepu z biżuterią na lotnisku i przeliczyła biżuterię. Ilość się zgadzała. W dniu 16 stycznia 2012 r. powódka pracowała w sklepie z biżuterią w godzinach od 6:00 do 22:00. W dniu 17 stycznia 2012 r. brakowało w sklepie z biżuterią łańcuszków, bransoletek i pierścionków. Pracownica, która przyszła na zmianę po powódce w dniu 17 stycznia 2012 r. stwierdziła te braki i zawiadomiła o tym pozwaną. Po przyjeździe pozwanej pracownica, która stwierdziła braki biżuterii oraz inna pracownica i pozwana drugi raz sprawdziły biżuterię. W komputerze była informacja, że jest konkretna biżuteria. W szufladzie, gdzie była trzymana biżuteria, pozostały puste pudełka po biżuterii.

Działania policji

Pozwana zawiadomiła o tym fakcie policję i w związku z tą sprawą była przesłuchiwana oraz były przesłuchiwane pracownice pozwanej. Klucze do szuflad, w której znajdowała się biżuteria posiadali pracownicy sklepu. Policja udała się do mieszkania powódki, ale powódka, chociaż była z rodzicami w mieszkaniu przez kilka godzin nie otwierała drzwi. Kiedy policjanci zostali wpuszczeni przeszukali mieszkanie, ale nie znaleźli biżuterii ze sklepu pozwanej, tylko:

  • 8 szt. torebek z napisem S.,
  • 2 pudełka z napisem S.,
  • 37 kart SIM operatora komórkowego,
  • 74 karty SIM operatora komórkowego,
  • opakowanie 10 sztuk naboi 9 mm,
  • opakowanie 10 sztuk naboi.

Karty SIM, które policja znalazła w mieszkaniu powódki, były z kolorowych czasopism w kiosku pozwanej, które powódka wzięła z tych czasopism. W czasie, kiedy Policja była pod drzwiami mieszkania powódki dzwoniła do powódki. Powódka poinformowała, że nie ma jej w domu, jest w pracy na lotnisku. W czasie, kiedy policja była u powódki, powódka dzwoniła do pozwanej z pytaniem czy pozwana o coś ją posądza, bo jest u niej policja. Policja zatrzymała powódkę. Pozwana nie informowała pracowników czy właścicieli innych sklepów, że kradzieży dokonała powódka. Pozwana zawiadomiła inną pracownicę o tym, że w sklepie była kradzież i żeby nie przychodziła do pracy, ale nie mówiła kogo podejrzewa o dokonanie kradzieży. Powódka zadzwoniła do drugiej pracownicy i powiedziała jej, że pozwana podejrzewa ją o kradzież.

Ustalenia sądu zdawały się jednoznaczne

Sąd ustalił, że przy dostawach do sklepu zawsze była sprawdzana zawartość każdego pudełka. Do pudełka z biżuterią był przyczepiany chip, który był przy sprzedaży rozkodowywany. Pracownicy sklepu nie mogli robić zakupów w sklepie. Na jednej zmianie pracowała w sklepie jedna osoba. Powódka wcześniej została zatrzymana na bramce przez ochronę lotniska, kiedy wynosiła kosmetyki i na torbie było logo sklepu pozwanej. Po zwolnieniu powódki z pracy nie zdarzają się już braki biżuterii w sklepie pozwanej.

"Ty chyba jesteś kleptomanką"

W dniu 17 stycznia 2012 r. pozwana rozwiązała z powódką umowę o pracę na mocy porozumienia stron. Przy wręczeniu powódce wypowiedzenia w dniu 18 stycznia 2012 r. był obecny mąż pozwanej. W odległości kilku metrów siedziała też siostra powódki, która z nią przyjechała wtedy na lotnisko. Słyszała, że pozwana powiedziała do powódki "ty chyba jesteś kleptomanką", ale nie słyszała całej rozmowy powódki z pozwaną tylko fragmenty.

W dniu 10 lutego 2012 r. powódka wraz z siostrą pojechała ponownie na lotnisko, bo pozwana miała jej wypłacić wynagrodzenie za pracę w poprzednim miesiącu i wręczyć świadectwo pracy.

Sąd Okręgowy ustalił, że pozwana powiedziała do powódki " ty chyba jesteś jakąś kleptomanką". Podstawę takiego ustalenia stanowiły zeznania świadka, które ocenione zostały jako wiarygodne. Ponadto sąd ten ustalił, że świadek pojechała z powódką na lotnisko w charakterze obserwatora. Pozwana miała wręczyć powódce wynagrodzenie za pracę i świadectwo pracy. Uszło uwadze tego sądu, iż świadek zeznał, że słyszała jak pozwana mówiła do powódki "ukradłaś mi tyle pieniędzy". Użycie przez pozwaną w stosunku do powódki określenia "kleptomanka" oraz pomówienie jej o kradzież, niewątpliwie doprowadziło do naruszenia dobra osobistego powódki w postaci godności.

Orzeczenie Sądu Apelacyjnego

Według Sądu Apelacyjnego błędne jest stanowisko sądu I instancji, że żądanie powódki nie zasługuje na uwzględnienie z uwagi na treść art. 5 k.c. Przepis ten nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie. Rację ma apelująca, że skazanie powódki przez sąd za to, że w okresie od 13 lipca 2012 r. do 19 lipca 2012 r. działając w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej usiłowała doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd odnośnie swojego zatrudnienia u pozwanej, nie pozostaje w związku z naruszeniem dóbr osobistych powódki w dniach 18 stycznia 2012 r. i 10 lutego 2012 r. Nie przemawia za przyjęciem, że dochodzenie przez powódkę ochrony prawnej w związku z naruszeniem jej dóbr osobistych stanowi działanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Rację ma jednak sąd I instancji, że ochrona, której domaga się powódka jest nieadekwatna do dokonanego naruszenia jej dóbr osobistych. Naruszenie tych dóbr miało miejsce podczas prywatnej rozmowy pomiędzy powódką i pozwaną. Nie ma podstaw do przyjęcia, że doszło do wiadomości bliżej niesprecyzowanego kręgu osób zatrudnionych, bądź przebywających na hali odlotów. Nie zostało wykazane, że słowa wypowiedziane przez powódkę słyszał ktokolwiek poza siostrą powódki, która celowo przysłuchiwała się rozmowie stron.

Żądanie przeprosin nie jest zasadne

W tej sytuacji żądanie, aby tekst przeprosin opublikowany został przez pozwaną na oficjalnej witrynie internetowej w zakładce "publikacje" lub w indywidualnej zakładce nie zasługuje na uwzględnienie jako zbyt daleko idące. Środki ochrony dóbr osobistych mają za zadanie usunięcie skutków dokonanego naruszenia dóbr osobistych i w związku z tym muszą pozostawać w odpowiedniej proporcji do dokonanego naruszenia. W szczególności muszą uwzględniać sposób, w jaki do naruszenia tych dóbr doszło. Jeśli naruszenie dóbr osobistych nie zostało dokonane publicznie, nie ma podstaw, aby przeproszenie miało charakter publiczny. Dlatego apelacja powódki w tym zakresie nie zasługuje na uwzględnienie. Żądanie, aby tekst przeprosin był znany w środowisku pracowników i pracodawców wszystkich punktów handlowo-usługowych lotniska ma charakter represyjny i stanowiłoby dla pozwanej nadmierną dolegliwość.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa nie stanowiło naruszenia

Rację ma sąd I instancji, że zawiadomienie przez pozwaną organów ścigania o kradzieży na jej szkodę ze wskazaniem powódki jako osoby podejrzanej nie stanowiło naruszenia dóbr osobistych powódki. Pozwana realizowała w ten sposób swoje prawo podmiotowe, kierując się przesłankami obiektywnymi. Nie działała umyślnie z zamiarem fałszywego oskarżenia powódki.

Powódka nie wykazała także, iż pozwana zeznając jako świadek w innym postępowaniu zeznała nieprawdę bądź zataiła prawdę. Postępowanie karne przeciwko oskarżonej z art. 233 § 1 k.k. i innych zostało umorzone. Y zeznając w sprawie dotyczącej oskarżenia powódki o to, że w okresie od 13 lipca 2012 r. do 19 lipca 2012 r. działając w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej usiłowała doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd odnośnie swojego zatrudnienia u pozwanej nie zeznała niczego co mogłoby mieć negatywny wpływ na sytuację jako oskarżonej i co mogłoby zostać uznane za niezgodne z prawdą.

Podane przez nią informacje odnośnie zwolnienia z pracy oraz prowadzenia postępowania w sprawie kradzieży biżuterii były prawdziwe. Fakt umorzenia dochodzenia w sprawie kradzieży biżuterii z powodu niewykrycia sprawcy znany był organom ścigania z urzędu, zaś z innych akt nie wynika, aby postanowienie o umorzeniu dochodzenia zostało skutecznie doręczone.

W tym zakresie powództwo o ochronę dóbr osobistych jest bezzasadne, albowiem pozwana nie popełniła przestępstwa polegającego na złożeniu fałszywych zeznań, naruszających godność bądź dobre imię powódki.

Żądanie zadośćuczynienia nie jest uzasadnione

W ocenie Sądu Apelacyjnego żądanie zadośćuczynienia w postaci określonej kwoty pieniężnej nie jest w okolicznościach niniejszej sprawy uzasadnione. Powódka nie wykazała, aby wskutek naruszenia jej dóbr osobistych przez pozwaną doznała szkody materialnej. Jako osoba prawomocnie skazana za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. w zbiegu z art. 297 § 1 k.k. powódka ma problemy ze znalezieniem zatrudnienia, nie pozostają one jednak w związku z naruszeniem jej dóbr osobistych przez pozwaną.

Należy podkreślić, że dochodzenie w sprawie kradzieży biżuterii zakończyło się umorzeniem wobec niewykrycia sprawcy i powódka nie miała w tym postępowaniu statusu podejrzanej, albowiem nie przedstawiono jej żadnych zarzutów. Pozwana nie ma wpływu na decyzje pracodawców punktów handlowo-usługowych lotniska odnośnie zatrudniania pracowników i brak jest podstaw do przyjęcia, że nie odpowiedzieli oni na CV powódki z uwagi na negatywną opinię o powódce rozpowszechnioną przez pozwaną. Ustalenie przez sąd I instancji, że pozwana nie informowała innych sprzedawców o kradzieży i podejrzeniu o tę kradzież powódki jest prawidłowe i apelacja nie zawiera argumentów, które mogłyby to ustalenie podważyć.

Zadośćuczynienie nie jest obligatoryjne

Zgodnie z art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego. Przyznanie zadośćuczynienia w postaci sumy pieniężnej nie jest zatem obligatoryjne i zależy od okoliczności konkretnego przypadku. Znaczenie mają takie okoliczności jak nasilenie złej woli sprawcy, umyślność naruszenia, oraz zakres cierpień doznanych przez poszkodowanego i adekwatność ww. środka dla usunięcia skutków naruszenia.

W ocenie Sądu Apelacyjnego ww. okoliczności przemawiają za przyjęciem, że suma pieniężna nie jest w niniejszej sprawie środkiem adekwatnym dla usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego powódki przez pozwaną. Działanie pozwanej nie wynikało z nasilenia złej woli i nie miało na celu dokuczenie powódce. Nie ulega wątpliwości, że kradzież biżuterii w sklepie należącym do pozwanej miała miejsce i że nastąpiła w okresie kiedy powódka była odpowiedzialna za stan towarów. Negatywne odczucia powódki związane z przeszukaniem mieszkania przez organy ścigania i z przesłuchaniem powódki nie stanowią wyniku naruszenia dóbr osobistych powódki przez pozwaną i nie uzasadniają zasądzenia sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia.

Należy przeprosić w odpowiedniej treści i formie

Środkiem odpowiednim dla usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych przez pozwaną jest w niniejszej sprawie przeproszenie w odpowiedniej treści i formie. Sąd Apelacyjny nie jest jednak uprawniony do narzucenia powódce takiej formy przeproszenia, która nie jest objęta jej żądaniem i nie jest przez nią akceptowana. Próby nakłonienia stron do ugody podjęte przez sąd I instancji nie powiodły się. Sąd Okręgowy nie był władny do nakazania pozwanej aby przeprosiła powódkę na rozprawie albowiem dopóki nie zapadł prawomocny wyrok uwzględniający powództwo przeproszenie mogło być jedynie wynikiem ugody stron, zaś wyrok wydawany jest dopiero po zamknięciu rozprawy.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny podzielił w części ustalenia faktyczne poczynione przez sąd I instancji uzupełniając je o ustalenia poczynione w ramach niniejszego uzasadnienia.

Z uwagi na ustalenie, że pozwana naruszyła godność osobistą powódki mówiąc " ty chyba jesteś jakąś kleptomanką", oraz "ukradłaś mi tyle pieniędzy" oraz z uwagi na fakt, iż powództwo uległo oddaleniu ze względu na nieadekwatność wybranych przez powódkę środków mających na celu usunięcie skutków naruszenia do zakresu i charakteru tego naruszenia, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie drugim w ten sposób, że na zasadzie art. 102 k.p.c. nie obciążył powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanej. W pozostałej części apelacja uległa oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.