Pijany 14-latek kontra BMW z wypożyczalni – co grozi nieletniemu kierowcy?

15 lipca 2019
/

Samochody wypożyczane na minuty zyskują na popularności. Nie jest to może najtańszy sposób poruszania się po mieście, ale z całą pewnością bardzo wygodny. W przypadku pojazdów elektrycznych można dodatkowo poczuć prawdziwą frajdę z jazdy dzięki błyskawicznemu przyspieszeniu. Możliwości jednego z takich aut sprawdziło ostatnio dwóch pijanych 14-latków. Jak skończyła się dla nich ta zabawa i co za nią grozi?

Jak to w ogóle możliwe, że dwójka nietrzeźwych nastolatków uzyskała dostęp do pojazdu? Przecież do wypożyczenia konieczne jest zarejestrowanie się w systemie i przesłanie skanu prawa jazdy. Otóż młodzi chłopcy skorzystali z gapiostwa jednego z klientów carsheringowego serwisu, który zapomniał zablokować auto. Nie wybrał w smartfonowej aplikacji opcji „zakończ wynajem”, a co za tym idzie, nowiutkie elektryczne BMW pozostawało otwarte i gotowe do jazdy.

Ciekawscy nastolatkowie pociągnęli za klamkę i przypadkowo wykryli błąd poprzedniego kierującego. Uradowani zdecydowali się na przejażdżkę po mieście. Krótką podróż skończyli na przydrożnych betonowych barierach. Być może zawinił alkohol. Być może brak umiejętności połączony z absurdalnym wręcz przyspieszeniem małego elektryka. Nie ulega natomiast wątpliwości, że nieuprawniony kierowca popełnił wiele czynów zabronionych. Jakie konkretnie?

Przeczytaj również:
Czy drobne wykroczenie może oznaczać odebranie prawa jazdy?

Krótkotrwały zabór pojazdu to nie kradzież

Na wstępie należy sprostować doniesienia prasowe, zgodnie z którymi nastolatkowie mieli ukraść samochód. Mówiąc w języku prawnym, zabrać go w celu przywłaszczenia, czyli dopuścić się czynu stypizowanego w art. 278 §1 Kodeksu karnego. W tym przypadku kwalifikacja prawna będzie najprawdopodobniej inna. Wypełnione bowiem zostały znamiona przestępstwa z art. 289 §1 Kodeksu karnego, który stanowi, że:

Kto zabiera w celu krótkotrwałego użycia cudzy pojazd mechaniczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

O tym przepisie mało kto wie, stąd potoczne zakwalifikowanie omawianego przypadku jako kradzieży. Po co właściwie ustawodawca wyodrębnił takie przestępstwo? Wszystko przez sprytnych złodziei, którzy przyłapywani na gorącym uczynku wskazywali, że wcale pojazdu nie ukradli, lecz jedynie chcieli się przejechać. Przy takich wyjaśnieniach trudno było im postawić zarzut przywłaszczenia rzeczy dla siebie, czego wymaga art. 278 §1 Kodeksu karnego. Sprawy w rezultacie kończyły się umorzeniami.

Jazda pod wpływem i bez uprawnień

Drugim czynem zabronionym popełnionym przez nieletniego kierowcę jest albo przestępstwo z art. 178a §1 Kodeksu karnego, albo wykroczenie z art. 87 §1 Kodeksu wykroczeń. Chodzi tutaj o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Kwalifikacja prawna zależy od tego, jakie stężenie alkoholu wykryto u sprawcy. Wartość od 0,2 do 0,5 promila to wykroczenie, a powyżej – przestępstwo.

Po trzecie, młodzieniec siedzący za kółkiem popełnił wykroczenie z art. 94 §1 Kodeksu wykroczeń, gdzie czytamy, że:

Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze grzywny.

Skutki kolizji drogowej

Teoretycznie możliwe jest również przypisanie kierowcy przestępstwa z art. 288 §1 Kodeksu karnego, który stanowi:

Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Nastolatek zniszczył przecież należące do osoby trzeciej auto. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że pociągnąć do odpowiedzialności za omawiane przestępstwo można jedynie sprawcę działającego umyślnie. Tymczasem w tej sytuacji mamy do czynienia z kolizją drogową, czyli z czynem z zasady nieumyślnym. Trudno wyobrazić sobie, aby nastoletni kierowca chciał zniszczyć samochód albo chociaż godził się z taką ewentualnością i nie miał nic przeciwko temu.

Dlatego też pozostaje tutaj wyłącznie przypisanie wykroczenia z art. 86 Kodeksu wykroczeń, które polega na spowodowaniu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym w wyniku niezachowania szczególnej ostrożności.

Skutki wychowawcze i odszkodowanie

Co istotne, nastoletni sprawca kolizji nie będzie odpowiadał za przestępstwa ani wykroczenia w postępowaniu karnym. Jest on bowiem osobą nieletnią, czyli taką, która nie ukończyła jeszcze 15. roku życia. Zastosowanie znajdą więc przepisy ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, a sprawą zajmie się sąd rodzinny. Zastosuje on zapewne jeden ze środków wychowawczych, takich jak objęcie sprawcy nadzorem kuratorskim albo nadzorem odpowiedzialnym rodziców czy organizacji młodzieżowej.

Dodatkowo nastolatka dotkną zapewne konsekwencje finansowe. Koszty naprawy zniszczonego samochodu i miejskiej infrastruktury poniesie bezpośrednio ubezpieczyciel pojazdu z ubezpieczenia – odpowiednio – AC i OC. Jednakże, jako że młodzieniec nie posiadał uprawnień do prowadzenia samochodu, zakład ubezpieczeń będzie mógł się zwrócić do niego z tzw. regresem. Czyli zażądać zwrotu wszystkich wydatków poniesionych w związku ze zdarzeniem. Może to oznaczać obciążenie finansowe w wysokości nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.