Czy kredyt za 0 złotych jest zawsze za 0 złotych?

15 lipca 2019
/

Darmowa pożyczka brzmi kusząco zwłaszcza, gdy ktoś jest w potrzebie. Zastanówmy się, czy i dlaczego prywatne firmy miałyby pożyczać pieniądze, nic z tego nie mając. Są przecież przedsiębiorstwami nastawionymi na zysk, a brak opłat jest jednoznaczny z brakiem korzyści. Firmy finansowe nie działają wbrew logice, ergo gdzieś czeka jakiś haczyk.

Dodatkowe koszty

Kredyt może być za 0 zł, bez prowizji i oprocentowania (RRSO). Może też mieć dodatkowe koszty (takie jak ubezpieczenie albo obowiązek założenia płatnego konta). Do tego zbioru dorzućmy wysokie opłaty za opóźnienia w płatności, koszty operacyjne i Voila! – wysoka opłata za kredyt 0 złotych gotowa. 

Każdą umowę dotyczącą kredytu trzeba dokładnie przeczytać ze zrozumieniem i sprawdzić. Dopytaj o każdy niezrozumiały szczegół, przeczytaj wszystko, co zostało napisane małym drukiem. Łatwo powiedzieć, kiedy nie jest się w nagłej potrzebie. Niezależnie jednak od tego jak bardzo niezbędny jest nam zastrzyk dodatkowej gotówki, umowę trzeba dokładnie sprawdzić. Musimy liczyć się przecież z jej konsekwencjami. Instytucje finansowe działają zgodnie z zasadami marketingu. Mają sprzedać swój produkt.

Przeczytaj również:
Kiedy można wypowiedzieć umowę kredytu?

Do zadłużenia jeden krok

Zgodnie z ustawą O kredycie konsumenckim reklamy dotyczące kredytów i pożyczek nie mogą wprowadzać konsumenta w błąd. Tu pojawia się pytanie, na ile niewypisanie na reklamie wszystkich warunków kredytu jest wprowadzeniem w błąd? Można odnieść wrażenie, że w związku z wprowadzeniem transparentności firmy przerzuciły się z ukrywania opłat na wciąganie w spiralę zadłużenia. Popularnym trendem stało się bowiem wprowadzanie przez firmy darmowych pierwszych pożyczek. Każda następna jest już jednak oczywiście płatna. Niestety od takiej pożyczki zostaje jeden krok do spirali zadłużenia. Czym jest spirala zadłużenia? To sytuacja, kiedy dłużnik, żeby spłacić bieżące pożyczki, zaciąga kolejne i stopniowo popada w coraz większe długi. W wypadku chwilówek oprocentowanie jest dość wysokie, a czas na spłaty relatywnie krótki. Taka sytuacja zwiększa możliwość popadnięcia w jeszcze większe kłopoty. Pierwsza darmowa pożyczka może otworzyć wrota finansowych piekieł, zwłaszcza jeżeli ktoś ostatecznie nie będzie w stanie jej spłacić. 

Był sobie darmowy kredyt

Jeżeli bank lub inna firma zajmująca się finansami proponuje możliwość wzięcia kredytu za 0 zł, to musi mieć w tym interes. Jeden z banków funkcjonujących na polskim rynku proponował przez jakiś czas kredyt zwolniony dosłownie ze wszystkich opłat. Z takiego udogodnienia mogli skorzystać tylko klienci zakładający nowe konto w banku – widzimy więc korzyść dla instytucji. Dodatkowo bank uzależniał pożyczkę od własnej oceny zdolności kredytowej, w związku z tym zawsze mógł odmówić udzielenia kredytu. Drugą grupą, która mogła skorzystać z takiej pożyczki byli stali klienci banku. Takie osoby nie posiadały żadnego zobowiązania kredytowego, co wydaje się być logicznym traktowaniem klienta, którego nie chce się stracić. 

Trzy niebezpieczne narzędzia chwilówek

Przyjrzyjmy się trzem haczykom często używanym w chwilówkach. Przewłaszczenie rzeczy w ramach zabezpieczenia kredytu jest dość nieprzyjemne w skutkach. Pożyczkodawca w razie niespłacania rat może zgłosić się po najcenniejsze rzeczy, jakie pożyczkobiorca posiada. Adios samochodzie, telewizorze i biżuterio. 

Cesja zobowiązań to przekazanie windykacji w ręce innej firmy. Takie przekazanie ma miejsce najczęściej bez wiedzy dłużnika. Dlaczego ktoś miałby to robić? Dla zwiększenia kosztów spłaty. 

Weksel in blanco – powinien budzić ciarki grozy. Instytucja pożyczkowa może wpisać w weksel in blanco, co tylko chce. Jeżeli już ktoś zdecyduje się na takie rozwiązanie, koniecznie powinien zabezpieczyć je porozumieniem, które ureguluje zasady i sposób wystawienia weksla. 

Nielegalna prowizja przy pożyczce

Na przestrzeni ostatnich lat pojawiło się wiele orzeczeń traktujących o tym, że obciążenie dłużnika zapłatą wynagrodzenia prowizyjnego jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i przepisami regulującymi kwestię odsetek maksymalnych. W 2018 roku w sprawie o sygnaturze akt VIII Ca 393/18 Sąd okręgowy w Toruniu orzekł, że pobranie wynagrodzenia prowizyjnego w kwocie niewiele niższej od udzielonej pożyczki stanowi wyłącznie dodatkowe źródło zysku przedsiębiorcy i nie znajduje podstawy prawnej. Nie jest to odosobniony wyrok. 

Nowe regulacje rządu

Nowe regulacje rządu być może ukrócą szaleńczy pęd tworzenia karkołomnych do spłacenia kredytów. Niedawno obniżono dopuszczalne kwoty, jakie pożyczkodawcy będą mogli naliczyć klientom. Nowy limit oprocentowania wyniesie 20 % wartości pożyczki w skali roku.