Państwowa Inspekcja Pracy może nakazać wypłatę wynagrodzenia. Co to oznacza?

20 września 2019
/

Jedną z najważniejszych zasad zawartych w kodeksie pracy jest prawo pracownika do wynagrodzenia. Nie można się go zrzec, nawet bez przymusu ze strony pracodawcy. Musi być ono wypłacane regularnie do czasu rozwiązania umowy. Nawet jeśli są zastrzeżenia co do jakości pracy podwładnego. Czasami jednak pracodawca opóźnia się z zapłatą pensji czy wręcz w ogóle jej nie przelewa. W takiej sytuacji można wypowiedzieć stosunek pracy i skierować do sądu pozew o zapłatę. Na pracodawcę można również donieść do Państwowej Inspekcji Pracy. Czym to może skutkować?

Chyba każdy pracodawca boi się kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Urzędnicy bowiem dość skrupulatnie podchodzą do swoich obowiązków. Praktycznie zawsze znajdą więc jakieś, chociażby drobne, uchybienie. Szczególnie, że prowadzenie zakładu pracy wymaga zachowania wielu formalności – zorganizowania badań lekarskich, przeprowadzenia szkoleń BHP, rejestrowania czasu pracy i tym podobnych.

Niewypłacone wynagrodzenie - wystąpienie albo nakaz

W większości przypadków kontrola kończy się co najwyżej skierowaniem do pracodawcy tzw. wystąpienia. Jest to formalny dokument wskazujący na uchybienia stwierdzone w zakładzie pracy i zobowiązujący do ich usunięcia. Nie ma on jednak charakteru decyzji administracyjnej, a więc obowiązki w nim zawarte nie mogą podlegać egzekucji. Pracodawca musi jedynie zawiadomić Inspektora o realizacji ujętych w wystąpieniu wniosków.

Czasami jednak zdarza się, że uchybienia pracodawcy mają poważny charakter. Tak ocenia się zaniechanie terminowych wypłat wynagrodzeń dla pracowników. W takiej sytuacji – zgodnie z art. 11 pkt 7 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 roku o Państwowe Inspekcji Pracy – odpowiednie miejscowo organy PIP są uprawnione do:

nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę, a także innego świadczenia przysługującego pracownikowi; nakazy w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu.

„Nakaz” wydawany przez Inspektora przybiera formę decyzji administracyjnej. Ma to dwie istotne konsekwencje. Po pierwsze, przysługuje od niego odwołanie do organu wyższego stopnia, a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Po drugie zaś, podlega on wykonaniu w drodze administracyjnego postępowania egzekucyjnego.

Co istotne, zgodnie z powołanym przepisem nakaz zapłaty należnego wynagrodzenia podlega natychmiastowemu wykonaniu. Oznacza to, że egzekucja może być wszczęta mimo braku ostateczności decyzji. W odwołaniu pracodawca może jedynie żądać uchylenia natychmiastowej wykonalności, na co PIP nie musi przystać.

PIP nie doprowadzi do zajęcia konta pracodawcy

Niestety pracownik pozbawiony niewypłaconego wynagrodzenia nie doczeka się przelewu od komornika. Egzekucja administracyjna rządzi się bowiem zupełnie innymi prawami. Sprawa wszczęta przez PIP toczy się między pracodawcą a organem władzy publicznej. Pracownik nie jest więc w ogóle stroną, nie może zatem żądać bezpośredniego zaspokojenia swoich roszczeń. Ponadto PIP posiada kompetencje jedynie do ogólnego zobowiązania pracodawcy do wypłaty wynagrodzenia, a nie do przelania określonej kwoty na rzecz obywatela.

Egzekucja administracyjna będzie więc prowadzona jedynie w celu przymuszenia pracodawcy do samodzielnego wykonania obowiązku wskazanego w decyzji. W jej toku nie dojdzie do zajęcia rachunków bankowych czy innych wierzytelności. PIP w pierwszej kolejności wezwie pracodawcę do wypłaty wynagrodzenia pracownikowi pod rygorem wszczęcia postępowania przymuszającego. Jeśli to nie przyniesie skutku, nastąpi wydanie tytułu wykonawczego i rozpocznie się egzekucja.

Postępowanie przymuszające i pozew do sądu

Odpowiedni organ ponownie wezwie pracodawcę do wykonania nakazu. Brak pozytywnej odpowiedzi będzie wiązał się z nałożeniem grzywny. Tę można ustalić w wysokości do 10 000 zł w przypadku pracodawców będących osobami fizycznymi i 50 000 zł w przypadku osób prawnych. Sankcję tę można nałożyć kilkukrotnie. Pracodawca może zostać obciążony łączną kwotą do – odpowiednio – 50 000 zł i 200 000 zł.

Na tym jednak kończą się kompetencje organu egzekucyjnego. Nie ma on uprawnienia, aby w inny sposób przymusić pracodawcę do wypłaty pracownikowi należnego wynagrodzenia. Może jeszcze jedynie zawiadomić organy ścigania. Niewykonanie nakazu Inspektora stanowi bowiem wykroczenie, za które grozi grzywna w wysokości od 1 000 zł do 30 000 zł (art. 283 §2 pkt 7 Kodeksu pracy). Co istotne, sankcję tę nakłada się zawsze na osobę fizyczną – nawet jeśli pracodawcą jest spółka, grzywnę z własnej kieszeni zapłaci szef.

Jeśli i powyższe nie pomoże, pracownikowi pozostanie jedynie wystąpić do sądu powszechnego z powództwem o zapłatę. Sprawa będzie rozpatrywana w wydziale pracy. Treść nakazu PIP nie będzie wiążąca w tej sprawie, aczkolwiek z całą pewnością może stanowić istotny dowód na korzyść pracownika.