Obrona konieczna i przekroczenie jej granic

Od wieków mamy do czynienia z popełnianiem przestępstw. Zawsze uczestnikami tego zjawiska są ofiara i oprawca. Tak więc opierając się na najbardziej oczywistym przykładzie, wskazanym w art. 148 Kodeksu Karnego – zbrodni zabójstwa, z reguły łatwo wydajemy osąd, kto kim jest w tej relacji. Jednakże w pewnych sytuacjach punkt widzenia może się diametralnie zmienić. Co w sytuacji gdy osoba, dopuszczająca się czynu zabronionego, była zmuszona do podjęcia działań, żeby ratować swoje życie? Kodeks karny przewiduje możliwości obrony przed pociągnięciem do odpowiedzialności za przestępstwo osób, które znalazły się w tak krytycznym położeniu.

Obrona konieczna – czym jest?

Na samym wstępie warto wytłumaczyć, czym tak naprawdę jest obrona konieczna i kiedy dopuszczalne jest jej zastosowanie.  Definicja wspomnianej wcześniej instytucji znajduje swoje miejsce między innymi w art. 25 Kodeksu Karnego. Zgodnie z paragrafem pierwszym wskazanego przepisu:

Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

Mimo dość jasnej definicji, na gruncie omawianego przepisu, od lat pojawiają się problemy dotyczące jego stosowania. W przypadku udowodnienia, iż czyn dokonany został w ramach obrony koniecznej, możemy mówić o uchyleniu odpowiedzialności karnej. Dlaczego więc pojawia się tak wiele rozbieżności w orzecznictwie? Warto zauważyć, że wszystkie warunki są przedstawione bardzo klarownie. Wykładnia tego przepisu wymaga przeanalizowania obligatoryjnych przesłanek, od których zależy, czy instytucja obrony koniecznej będzie mogła mieć miejsce.

Jak ocenić, kiedy nastąpiła obrona konieczna?

Pierwszą, warunkującą podstawą rozważania zastosowania tego przepisu jest to, abyśmy mieli do czynienia z zamachem. Słownik Języka Polskiego PWN wyjaśnia, że obrona konieczna to działanie mające na celu odebranie komuś życia, majątku, praw. Innymi słowy oznacza to niebezpieczne zachowanie człowieka, naruszające lub zmierzające do naruszenia dóbr chronionych prawem innej osoby.

Drugą z nich jest bezpośredniość, dlatego też istotne znaczenie pełni tutaj element czasu. Obronę konieczną należy podjąć w chwili faktycznego, aktualnego ataku na pewne dobro podlegające ochronie prawnej. Przekroczenie jej granic może wystąpić w postaci ekscesu intensywnego i ekstensywnego. Z tym pierwszym mamy do czynienia gdy siła obrony koniecznej jest niewspółmiernie większa od siły ataku na dobro. Drugi natomiast ma miejsce, gdy obrona dobra przed zamachem jest przedwczesna czy też spóźniona. Niedopuszczalne byłoby więc zastosowanie wspomnianej instytucji po upływie określonego czasu od niebezpiecznego zdarzenia.

Dla zobrazowania tego przypadku można przytoczyć pewien przykład. Ktoś zaatakował pewną osobę we wtorek o godzinie 14:00. W trakcie czynu nie odpierała ataku a następnie wróciła do domu. O godzinie 18:00 ta sama osoba wychodzi z psem na spacer i spotyka swojego oprawce. W przypływie furii kilkukrotnie bije byłego napastnika kijem.

W takiej sytuacji powołanie się na obronę konieczną byłoby niedopuszczalne. Potwierdzenia takiej interpretacji można szukać w wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku – II AKa 211/12.

Czym jest zamach bezpośredni?

Sąd wskazał, iż zamach bezpośredni to taki, który stwarza niebezpieczeństwo natychmiastowego naruszenia dobra chronionego prawem. Tak więc z zachowania napastnika jednoznacznie wynika, że przystępuje on do ataku. Jest on bezpośredni tak długo, jak długo trwa stan niebezpieczeństwa dla dobra prawnego spowodowanego przez zachowanie napastnika. Prawo do obrony daje jedynie zamach rzeczywisty. Innymi słowy taki, który w danej chwili stwarza obiektywne zagrożenie dla dobra chronionego prawem.

Jednakże w wielu sytuacjach u ofiar pojawiają się wątpliwości, czy ich działania podjęte na chwilę przed atakiem nie zostaną uznane za przedwczesne. Można to łatwo uzasadnić. Konsekwencją może być niespełnienie warunków działań podjętych w ramach obrony koniecznej. Sądy interpretują przepis, mając na uwadze ochronę pokrzywdzonego. Dobrym przykładem jest wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu – II AKa 251/13, w którym czytamy, że: bezpośredniość zagrożenia wchodzi w grę również wówczas, gdy istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, że zagrożone atakiem dobro zostanie zaatakowane natychmiast, w najbliższej chwili.

Ponadto zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego II KK 128/12 Pojęcia bezpośredniości zamachu na dobro prawnie chronione nie można zawężać tylko do zadawania przez napastnika ciosów albo groźby zadania ciosu, a więc do takiego bezprawnego działania, które już godzi fizycznie w napadniętego lub może to bezzwłocznie nastąpić. Istnieje ona także wtedy, gdy po pierwszym ataku i krótkiej przerwie napastnik zmierza do powtórzenia ataku, przy czym istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, iż zamiar swój zrealizuje natychmiast lub w najbliższej chwili. Prawo do obrony koniecznej obejmuje nie tylko odpieranie bezprawnego zamachu w fazie jego realizacji, ale także w stadium obiektywnie zaistniałego bezpośredniego zagrożenia bezprawnym zamachem na dobro prawne.

Czym jest bezprawność?

Trzecim elementem definicji jest bezprawność. Czyn posiada taki charakter w sytuacji, w której doszło do naruszenia powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Tak więc mówiąc o bezprawności, nie można mieć na uwadze jedynie Kodeksu karnego, ale także inne ustawy, w których się to pojęcie pojawia. Dlatego, jeżeli w przepisach wspomnianego kodeksu pojawia się sformułowanie: kto zabija człowieka to od razu, przeciętny obywatel zdaje sobie sprawę z tego, że dopuszczenie się zbrodni zabójstwa byłoby działaniem bezprawnym.

Dobro chronione prawem

Ostatnim elementem jest dobro, które podlega ochronie prawnej. Mowa tu o jakimkolwiek rodzaju dobra. Można tutaj podać za przykład dobro stanowiące dla każdego człowieka najwyższą wartość – życie ale i zdrowie, wolność, która jest jedną z najwyżej cenionych wartości, a także w przedmioty – np. budynki, przedmioty użytku osobistego itd.

Zatem mówiąc o obronie koniecznej, należy mieć na uwadze powyższe elementy wspomnianej definicji. Społeczeństwo w wielu sytuacjach nie reaguje na naruszanie swoich dóbr w obawie, że ktoś pociągnie ich do odpowiedzialności karnej. Należy jednak myśleć w sposób racjonalny i walczyć o to, co druga strona próbuje nam odebrać.

Na zakończenie wskazać można, iż regulacja dotycząca ochrony życia ludzkiego znajduje swoje miejsce także w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. Art. 2 ust. 1 wskazuje, że prawo każdego człowieka do życia chroni stosowna ustawa. Jednakże w tym samym przepisie, w ustępie drugim, czytamy, że wyłączenia wskazujące na dopuszczalność naruszenia tej ogólnej zasady – pozbawienie życia nie zostanie uznane za sprzeczne z tym artykułem. Wystarczy, że nastąpi to w wyniku bezwzględnie koniecznego użycia siły m. in. w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą.

Zobacz także:

Rozszerzenie granic obrony koniecznej