Obwody łowieckie, RPO vs myśliwi

Polowania na prywatnych terenach nadal niemożliwe. Dzięki wnioskowi Rzecznika Praw Obywatelskich, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że gospodarka łowiecka może być prowadzona tylko na podstawie prawa łowieckiego. Jest to równoznaczne z możliwością wyrażenia sprzeciwu właścicieli nieruchomości, na których ww. działania się odbywają.

Obwody łowieckie – niekonstytucyjne?

WSA zgodził się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i 11 kwietnia 2018 roku unieważnił uchwałę Sejmiku Województwa Lubuskiego. Jej celem było umożliwienie polowań na gruntach należących do konkretnych osób i które stanowiły ich prywatną własność. Celem aktu prawnego była możliwość ingerencji w takie miejsca, nawet w sytuacji kiedy właściciel nie wyraża na to zgody.

Już w 2014 roku Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że tworzenie obwodów łowieckich na ww. terenach jest sprzeczne z Konstytucją. TK był zdania, że każdy posiadacz gruntu powinien mieć możliwość sprzeciwu wobec objęcia swojej własności w granice ww. obwodu. Na zmianę ustawy zostało przeznaczone 18 miesięcy. Przepisy dot. obwodów łowieckich utraciły moc obowiązującą.

Sejmik, a próba obejścia prawa

Sejmik Województwa Lubuskiego zdając sobie sprawę z decyzji Trybunału konstytucyjnego spróbował „obejść” przepisy. W tym celu skorzystał z art. 33a ustawy o ochronie zwierząt, która zezwala na „ograniczanie ich populacji”. Artykuł ten stosowany jest w celach redukcji dzikiej zwierzyny przebywającej na terenie lotnisk o charakterze wojskowym.

Zgodnie z „zablokowaną” uchwałą „odstrzał redukcyjny” miał odbywać się również na terenie zlikwidowanych obwodów łowieckich. Jest to równoznaczne z tym, że możliwe byłoby działanie w granicach prywatnych gruntów, nawet jeżeli właściciel sobie tego nie życzy.

Decyzja WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że uchwała jest sprzeczna z przepisami konstytucyjnymi i narusza prawa własności. Swoje zdanie WSA argumentował m. in. tym że akt prawny został wydany z przekroczeniem upoważnienia ustawowego (nadużycie art. 33a ustawy o ochronie zwierząt). W dalszej kolejności uwzględnione zostało również naruszenie zasady proporcjonalności. Stało się tak, ponieważ Sejmik nie wziął pod rozwagę, czy może zaistnieć konieczność prowadzenia polowań na „całym terenie zlikwidowanych wcześniej obwodów łowieckich”. Na chwilę obecną wyrok nie jest prawomocny.