Piłka nożna: Uważaj, co mówisz sędziemu!

Ile razy, oglądając mecz, byliście zdziwieni, kiedy zawodnik otrzymywał żółtą lub czerwoną kartkę? Pewnie wiele. Często emocje robią swoje i piłkarzom puszczają nerwy. Kilka słów za dużo może spowodować nieszczęście.

Spójrzmy na przykład krnąbrnego Diego Costy, napastnika Atletico Madryt. Jego drużyna grała z Barceloną 6 kwietnia 2019 roku, a były napastnik reprezentacji Hiszpanii już w 28. minucie mógł pójść pod prysznic. Nie powstrzymał nerwów i wypalił do sędziego, nie zgadzając się z jego decyzją: „Sr*m na twoją pie*****ną matkę!”. Jesus Gil Manzano wykluczył go z gry.

Co o takich i innych zachowaniach mówią przepisy FIFA. Co może zrobić arbiter? Przepisy Gry w Piłkę Nożną FIFA upoważniają sędziego na podstawie Artykułu 12.3 do karania zawodników sankcjami napomnienia (czyli żółtymi kartkami) oraz wykluczeniami z gry (czyli czerwonymi kartkami).

Napomnienie – za co?

Zawodnik przebywający na polu gry (czyli grający) może zostać ukarany napomnieniem, jeżeli:

  • opóźnia wznowienie gry,
  • słownie lub czynnie okazuje niezadowolenie,
  • bez zgody sędziego wchodzi lub powraca na pole gry lub rozmyślnie je opuszcza,
  • nie zachowuje wymaganej odległości od piłki podczas wykonania rzutu rożnego, rzutu wolnego lub wrzutu z autu,
  • uporczywie dokonuje przewinień,
  • zachowuje się niesportowo,
  • wkracza w obszar stanowiska wideoweryfikacji,
  • nadmiernie używa gestu „wideoweryfikacji” (pokazywanie kształtu ekranu telewizora).

Katalog przewinień, za które ukarany może zostać zawodnik rezerwowy, jest pomniejszony o niezachowanie wymaganej odległości od piłki podczas wykonywania rzutu rożnego, wolnego lub wrzutu oraz uporczywego dokonywania przewinień. Wspomniane wyżej katalogi mają charakter numerus clausus. Sędzia piłkarski może zatem ukarać zawodnika tylko za te zachowania lub działania, które określono w przepisach jako zabronione.

Wykluczenie z gry

Zawodnik przebywający na polu gry, zawodnik rezerwowy lub zawodnik zmieniony, zostaje wykluczony z gry, jeżeli:

  • pozbawia drużynę przeciwną bramki lub realnej szansy zdobycia bramki, zagrywając rozmyślnie piłkę ręką (nie dotyczy bramkarza we własnym polu karnym),
  • pozbawia przeciwnika bramki lub realnej szansy zdobycia bramki, który zasadniczo porusza się w kierunku bramki zawodnika faulującego, popełniając przewinienie karane rzutem wolnym (z uwzględnieniem przypadków ujętych poniżej),
  • popełnia poważny, rażący faul,
  • pluje na kogoś lub kogoś gryzie (obowiązuje od tego sezonu, a dodana została ze względu na powtarzające się incydenty gryzienia obrońców przez Luisa Suareza),
  • zachowuje się gwałtownie, agresywnie,
  • używa ordynarnego, obelżywego, obraźliwego języka i/lub gestów,
  • otrzymuje drugie napomnienie w tych samych zawodach,
  • wkracza do centrum obsługi wideo.

Również i ten katalog przewinień, za które zawodnika można wykluczyć z gry, ma charakter numerus clausus.

Konsekwencje bywają poważne…

Zachowanie hiszpańskiego napastnika spełniało jedną z przesłanek powyższego katalogu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że użył on języka ordynarnego w stosunku do sędziego. Wykluczono go zatem zgodnie z Przepisami Gry. Profesjonalny zawodnik nie powinien się w ten sposób zachowywać, ponieważ nie dość, że osłabił swoją drużynę w trwającym wówczas meczu (wykluczono go z gry już podczas pierwszej połowy), to nie będzie mógł również wystąpić w lidze do końca sezonu ze względu na nałożoną przez komisję dyscyplinarną hiszpańskiej ligi karę zawieszenia na 8 spotkań. Do końca sezonu pozostało 7 kolejek. Oprócz kary zawieszenia nałożono na klub oraz na piłkarza kary finansowe. Wynoszą one  odpowiednio: 2800 euro dla Atletico oraz 6000 euro dla Diego Costy.

Diego Costa w przeszłości już wielokrotnie pokazywał swoje agresywne oblicze podczas spotkań. Do historii przeszła jego rywalizacja z Sergio Ramosem czy starcia ze Stevenem Gerrardem lub Martinem Skrtelem. Nigdy wcześniej jednak nie zaatakował on słownie sędziego i to w tak obelżywy oraz bulwersujący sposób. Sam zawodnik zaprzecza użyciu takich słów, jakie w pomeczowym raporcie zanotował sędzia Manzano.