Pałac Kultury i Nauki usunięty ze spotu reklamowego

Polska Fundacja Narodowa stworzyła krótki materiał filmowy promujący 100-lecie odzyskania niepodległości przez nasz kraj. W roli głównej wystąpił znany aktor i reżyser Mel Gibson. Spot został przygotowany niezwykle profesjonalnie i może wzruszać. Jest jednak jeden szczegół, który psuje odbiór dzieła i dominuje w związanych z nim doniesieniach prasowych. Mianowicie, z ujęcia ukazującego panoramę Warszawy usunięto górujący nad miastem Pałac Kultury i Nauki. Decyzję uzasadniono prawami autorskimi do wizerunku budynku. Co na to przepisy?

Takie wyjaśnienie twórców spotu stanowi odpowiedź na krytykę ze strony opinii publicznej. Dziennikarze sugerowali bowiem, że decyzja o usunięciu Pałacu miała charakter polityczny i stanowiła wyraz niechęci wobec Rosjan. Na pierwszy rzut oka wytłumaczenie przedstawicieli PFN wydaje się sensowne, przynajmniej dla przeciętnego odbiory. Odwołuje się przecież do przepisów prawa, z którymi się nie dyskutuje. Problem w tym, że polskie ustawy nie znają pojęcia „ochrony wizerunku rzeczy”. Zwrócił na to uwagę już sam członek zarządu PKiN, który nie widział żadnych przeciwwskazań co do umieszczenia budynku na filmie.

Prawo chroni wizerunek osoby

Kwestią ochrony wizerunku zajmuje się ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Już pobieżna lektura podstawowego w tej materii przepisu daje nam wystarczające dane do rozwiązania omawianego problemu. W art. 81 ust. 1 zdanie 1 czytamy bowiem, że Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Skoro ustawodawca wyraźnie mówi o wizerunku „osoby” i tylko taki wprost obejmuje ochroną, z całą pewnością przepisy tego aktu prawnego nie dotyczą rzeczy. Nawet jeśli tak by było, to z wypowiedzi przedstawiciela PKiN wynika, że był on gotów udzielić zezwolenia na umieszczenie budynku na filmie. Niestety nikt nawet nie zwrócił się do niego z taką prośbą.

Kolejnego argumentu przeciwko przyznaniu ochrony wizerunkowi nieruchomości w tej konkretnej sytuacji wynika z art. 81 ust. 2 pkt Ustawy. Oczywiście ma on znaczenie tylko wtedy gdyby uznać, że unormowania te można w ogóle stosować analogicznie w stosunku do rzeczy. W przepisie tym czytamy, że Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. W niniejszym przypadku budynek nie był najważniejszym elementem filmu, lecz jedynie częścią większej całości – panoramy miasta.

Jak więc widać wyraźnie, usunięcie wizerunku PKiN z materiału filmowego nie miało żadnego uzasadnienia z punktu widzenia prawa autorskiego.

Pałac Kultury i Nauki budynkiem o szczególnych prawach?

Dlaczego jedynie w odniesieniu do Pałacu Kultury i Nauki pojawił się problem związany z ujawnieniem wizerunku? Przecież idąc tym tropem ze spotu należałoby usunąć wszystkie budynki, które są w jakikolwiek sposób charakterystyczne i mogą być łatwo rozpoznane. Otóż, wygląd PKiN został zarejestrowany jako znak towarowy w rozumieniu ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku – Prawo własności przemysłowej. Zgodnie z jej art. 120 ust. 1, Znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa.

Z treści zacytowanego przepisu wynika, że celem wprowadzenia instytucji prawa na znak towarowy jest ochrona produktów, które są nim oznaczane. Ze względu na powyższe, nikt poza jednym uprawniony przedsiębiorcą nie może sprzedawać towarów o nazwie Coca-Cola czy pod szyldem McDonald’s. Zarejestrowanie wizerunku PKiN w tym rozumieniu ma więc to znaczenie, że nikt poza właścicielem praw nie może oznaczać swoich produktów logiem z tym charakterystycznym budynkiem. Zakazane jest również sprzedawanie rzeczy w jego kształcie.

Można mieć jednak istotne wątpliwości czy prawo ochronne na znak towarowy obejmuje również zakaz wykorzystywania fotografii Pałacu w celach reklamy społecznej. Nie mamy tutaj bowiem do czynienia z zarobkowym wykorzystywaniem wizerunku przy oznaczaniu produktów.

Zakaz fotografowania

Warto w tym zakresie poruszyć jeszcze jeden wątek. Brak przepisów chroniących wizerunek budynków czy innych przedmiotów zasadniczo oznacza, że ich fotografowanie jest w pełni dozwolone. To uprawnienie doznaje jednak ograniczeń z uwagi na konieczność respektowania prawa własności czy innych praw osób związanych z konkretną rzeczą.

Dysponujący danym obiektem może więc zabronić wstępu do niego i zakazać robienia zdjęć. Tworzenie fotografii z zewnątrz również może być w pewnych sytuacjach niedozwolone, na przykład ze względu na konieczność ochrony bezpieczeństwa publicznego. Często zdarza się, że nie można uwieczniać elewacji budynków rządowych, lotnisk czy muzeów. Zdjęcia często pomagają bowiem w ustaleniu lokalizacji kamer czy pewnych „słabych punktów” nieruchomości, co mogą wykorzystywać złodzieje albo terroryści. Ponadto, fotografowanie domów może być niedozwolone jeśli narusza prawo do swobodnego wypoczynku czy prywatność ich mieszkańców.