Płatność zbliżeniowa skradzioną kartą jak kradzież z włamaniem

Kradzież z włamaniem to nie tylko przenikanie do wnętrza poprzez złamanie jego zabezpieczeń. Zdaniem Sądu Najwyższego może być nim również używanie skradzionej karty zbliżeniowej.

Dzieje się tak dlatego, że również w tym drugim przypadku dostęp dla osób postronnych jest zamknięty. Jest to równoznaczne z manifestacją woli właściciela. Właściciela, który niedopuszczania do konta niepowołanych osób.

Przypadek kradzieży z włamaniem

Oskarżony pod koniec kwietnia 2014 roku, działając w porozumieniu z inną osobą, dokonał kradzieży m. in. dowodu osobistego, prawa jazdy i dwóch kart bankomatowych poszkodowanemu. Przy użyciu wymienionych dokumentów dokonał on kilku płatności (48,19 zł, 17,30 zł, 25,79 zł, 10,00 zł, 14,70 zł), na zakup alkoholu i wyrobów tytoniowych. Usiłował również dokonać wypłaty z bankomatu kwoty 100 zł oraz złamać zabezpieczenia karty. Nastąpiła również próba kradzieży pieniędzy, mających stanowić dwie kwoty nie przekraczające 50 zł (41,10 zł i 37,80 zł,) również na zakup wspomnianych wyżej towarów, jednakże tego celu nie zdołał osiągnąć.

Wyrok w tej sprawie zapadł 22 marca 2017 r. (III KK 349/16).