Pokrzywdzony, jesteś stroną przed prokuratorem!

16 lipca 2018
/

Nazbyt przyzwyczajeni do dychotomii inkwizycyjności i kontradyktoryjności, a tym samym do podstawowych różnic pomiędzy postępowaniem przygotowawczym a sądowym, często zapominamy, że wspomniane modele postępowania nie występują nigdzie w czystej postaci. To pewnego rodzaju wzory, które w swoich założeniach muszą znaleźć miejsce na tezy każdego z nich.

Jesteś stroną!

Instytucja strony to dziecko zasady kontradyktoryjności. Potrzebujemy 2 podmiotów po 2 przeciwnych stronach i kogoś po środku. Tylko wtedy będzie możliwa swoista 'kłótnia' pomiędzy uczestnikami postępowania, a to z kolei stanowi potężny oręż prawdy materialnej, która zdaje się szybciej ujawniać, gdy do arbitra docierają, nierzadko sprzeczne ze sobą, tezy. Bycie więc stroną to prawo uczestniczenia w tym sporze, prawo do przedstawiania argumentów, do pokazywania, mówienia i wytykania palcem. Owszem – ktoś musi nad tym czuwać, dzielić role, udzielać głosu, dawać pierwszeństwo, ale ma to znaczenie przede wszystkim porządkowe.

O ile kontradyktoryjność króluje w postępowaniu sądowym wraz z zasadą – jednak trochę kulejącą – równości broni, o tyle postępowanie przygotowawcze kojarzy nam się przede wszystkim z wszechwładzą prokuratury, ciemnymi pokojami przesłuchań i czerwonym kolorem prokuratorskiego żabotu. Niewątpliwie, w polskiej procedurze karnej postępowanie przygotowawcze zostało oparte na modelu inkwizycyjnym, ale nadano mu znaczące wyjątki na rzecz zasady kontradyktoryjności.[1]

Mam prawo do…

KPK ustanawia pokrzywdzonego stroną wprost w art. 299 § 1. Ustawodawca kontynuuje swoją decyzję w art. 300 § 2 KPK, który wymienia uprawnienia pokrzywdzonego w toku postępowania przygotowawczego. Katalog – zgodnie z wykładnią językową i logiczną sformułowania w szczególności – wykazuje charakter otwarty, tzn. że uprawnienia pokrzywdzonego mogą być liczniejsze, jeżeli wynika to bezpośrednio z przepisów ustawy lub sytuacja procesowa tego wymaga ze względu na równość broni lub konieczność bronienia swoich interesów. Na organach prowadzących postępowanie spoczywa ciężar odpowiedniego i pełnego poinformowania pokrzywdzonego, co wpisuje się w zasadę lojalności procesowej[2].

KPK wymienia przede wszystkim prawo do składania wniosków o dokonanie czynności śledztwa lub dochodzenia, do korzystania z pomocy pełnomocnika (pokrzywdzony nie może mieć obrońcy!), również do wyznaczenia go z urzędu, jeżeli zachodzi sytuacja określona w art. 78 (niemożność poniesienia kosztów pełnomocnika bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny), prawo dostępu do akt, prawo do pomocy tłumacza czy do zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa lub jego umorzenie. Pokrzywdzonego należy ponadto poinformować o uprawnieniach wynikających z postępowania mediacyjnego, jak również o możliwości naprawienia szkody przez oskarżonego czy możliwości zwrotu kosztów poniesionych w związku z udziałem w postępowaniu. Nie wolno przy tym zapominać o znamiennym uprawnieniu do składania wniosków dowodowych na podstawie art. 299 § 1 w zw. z art. 167 w zw. z art. 169 KPK  oraz art. 315 § 1 KPK.

Złudzenia?

Uprawnień pokrzywdzonego można doszukać się w różnych przepisach, w zależności od tego, co regulują i czy dotyczą jego interesów. W tym artykule chciałbym zwrócić w szczególności uwagę na art. 315 oraz 317 KP.

Ten pierwszy tworzy po stronie pokrzywdzonego prawo do udziału w czynnościach, o które wnosił w toku śledztwa lub dochodzenia. Prokurator ma natomiast obowiązek niezwłocznego rozpatrzenia żądania i poinformowania o tym wnioskującego. Jeżeli pokrzywdzony zażąda udziału w czynności, prokurator nie może mu odmówić.

Drugi z wymienionych przepisów mówi o innych czynnościach. Pod tym hasłem należy rozumieć czynności inne niż te, o które strona wnioskowała oraz inne niż określone w art. 316 KPK (czynności niepowtarzalne).W tym przypadku również ustawodawca daje pokrzywdzonemu prawo do udziału w czynnościach, jeśli tego zażąda. Prokurator dysponuje jednak w szczególnie uzasadnionych wypadkach wetem, które musi umotywować ważnym interesem śledztwa. Na postanowienie o odmowie udziału w omawianych czynnościach zażalenie nie przysługuje. Powinno jednak zawierać uzasadnienie.[3]  Co warte dodania – pokrzywdzony wnoszący o udział w czynnościach powinien wyraźnie wskazać, jakie czynności ma na myśli. Wniosek z tego płynie następujący - musimy najpierw o nich wiedzieć, co nie jest takie łatwe, gdy mowa o postępowaniu przygotowawczym.

 

[1] W tym duchu: Z. Brodzisz [w:] Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. J. Skorupka, Warszawa 2018, s. 750.

[2] M. Żbikowska, O projektowanych zmianach zasady lojalności procesowej, Prawo i Prokuratura 2012, nr 9, Legalis.

[3] Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. A. Sakowicz, Warszawa 2018, Legalis.