Czy kierowca ma prawo postąpić niezgodnie z poleceniem policjanta kierującego ruchem?

25 kwietnia 2018
/

W ostatnich dniach popularne stało się nagranie, na którym kierujący ruchem policjant wyraża swoje niezadowolenie wobec kierowcy postępującego niezgodnie z jego poleceniem. Nieprawidłowe zachowanie prowadzącego pojazd miało polegać na przepuszczeniu pieszych znajdujących się na przejściu, mimo wydanego nakazu jazdy przez skrzyżowanie. Czy pretensje policjanta były słuszne?

Dyspozycje policjanta ponad wszystkim

Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym: Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem (...)  nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe. Oznacza to, że dyspozycje wydawane przez policjanta mają pierwszeństwo przed przepisami ogólnymi, znakami drogowymi i sygnalizacją świetlną. Do tej zasady powinni stosować się wszyscy uczestnicy ruchu drogowego, w tym piesi i rowerzyści.

Jakie wnioski płyną z przytoczonej wyżej ustawy - Prawo o ruchu drogowym?  Kiedy należy zignorować zakaz wjazdu na skrzyżowanie czy wejścia na przejście dla pieszych? Jeśli policjant daje sygnał zezwalający na ruch, trzeba dostosować się do tego polecenia. Wówczas zakaz wynikający z palącego się światła czerwonego nie obowiązuje. Teoretycznie więc, w sytuacji widocznej na omawianym filmie, piesi nie mogli wejść na jezdnię. Kierowca natomiast powinien przejechać przez skrzyżowanie. Wynika to z faktu, że policjant ustawił się bokiem do kierunku jazdy nagrywającego, a plecami do pieszych. Czy w omawianym przypadku teoria idzie jednak w parze z praktyką?

...ale najważniejsza jest ostrożność

Należy pamiętać, że kierującego pojazdem obowiązuje zasada zachowania ostrożności (lub nawet szczególnej ostrożności), a co za tym idzie - powinien on: unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę (art. 3 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym). Ponadto, każdy uczestnik ruchu musi brać pod uwagę możliwość niezgodnego z prawem zachowania się innych. Szczególnie, jeśli ich dotychczasowe postępowanie na to wskazuje (art. 4).

Warto też zwrócić uwagę na §95 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Co prawda dotyczy on sytuacji, w której zasady poruszania się wynikają z sygnalizacji świetlnej, a nie poleceń kierującego ruchem, jednakże należałoby go w tym drugim przypadku stosować odpowiednio. Czytamy w nim, że: Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeśli ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom.

Powyższe argumenty przemawiają za tym, że kierujący, w omawianym przypadku, w pełni zasadnie przepuścił pieszych. Znajdowali się oni bowiem na jezdni. Długotrwałe pozostanie w tym miejscu mogłoby narazić ich na niebezpieczeństwo. Ustępując im pierwszeństwa, kierowca zapobiegł więc zagrożeniu, które ewentualnie mogłoby powstać. Poza tym, w zastanych przez nagrywającego warunkach, wjazd na skrzyżowanie z całą pewnością utrudniłby pieszym opuszczenie jezdni. To mogłoby  być uznane za niezgodne z wyżej przytoczonym przepisem rozporządzenia.

Bezpieczeństwo ważniejsze niż polecenia policjanta

Należy więc stwierdzić, że reakcja policjanta była nieprawidłowa. Bezkrytyczne stosowanie się przez kierowcę do jego poleceń mogłoby narazić pieszych na niebezpieczeństwo. Stałoby się tak nawet, jeśli ich zachowanie nie było zgodne z przepisami. Nie zawsze więc sygnały dawane przez funkcjonariusza uprawnionych służb są bezwzględnie wiążące. Najważniejsze, aby zachowane było bezpieczeństwo uczestników ruchu. Na marginesie warto tylko zasygnalizować, że adresatem ewentualnych uwag policjanta mogliby być piesi, którzy weszli na jezdnię, gdy było to zabronione (policjant stał do nich plecami).