Przyczynienie się pracownika do szkody nie oznacza mniejszego zadośćuczynienia

W przedmiotowej sprawie powodowie wnieśli o zasądzenie od Towarzystwa ubezpieczeniowego na swoją rzecz po 49.000 zł tytułem zadośćuczynienia za ból i cierpienie po śmierci ojca i męża. Wywodzili, że pozwana ponosi odpowiedzialność jako ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej przedsiębiorstwa, na terenie którego doszło do wypadku, w którym ich mąż i ojciec został śmiertelnie porażony prądem.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Przyznała, że w dniu zdarzenia była ubezpieczycielem odpowiedzialności cywilnej przedsiębiorstwa, na terenie którego doszło do spornego wypadku. Zarzuciła, że poszkodowany ponosił wyłączną winę za wypadek, co miało wyłączać odpowiedzialność przedsiębiorstwa jak i ubezpieczyciela. Zakwestionowała wysokość roszczeń powodów.

Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo

Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w całości i obciążył pozwaną kosztami procesu i nieuiszczonymi kosztami sądowymi.

Wyrok ten zapadł po ustaleniu, że na terenie Zakładu Produkcji, doszło do śmiertelnego wypadku. Podczas unoszenia naczepy zaparkowanej pod linią elektroenergetyczną mąż i ojciec powodów  – kierowca pojazdu – został śmiertelnie porażony prądem. O zdarzeniu zawiadomiona została Policja. Toczące się w tej sprawie śledztwo umorzono. Z kolei w wyniku kontroli przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy w przedsiębiorstwie, na terenie którego doszło do wypadku, wskazano na zaistnienie szeregu nieprawidłowości powodujących zagrożenie dla zdrowia życia i zdrowia pracowników, a to usytuowanie linii energetycznej nad drogą wewnętrzną i placem składowym kruszywa oraz niewłaściwą organizację ruchu kołowego, a także brak stosownych znaków ostrzegawczych. Nadto stwierdzono zaniechania pracodawcy w zakresie obowiązków informacyjnych co do zagrożeń istniejących na terenie zakładu pracy i zapobiegania ich skutkom.

Opinia biegłego

Na podstawie opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy Sąd Rejonowy ustalił, że głównymi przyczynami spornego wypadku było podnoszenie skrzyni wyładunkowej pod czynną napowietrzną linia energetyczną oraz brak sprawdzenia przez rozpoczęciem podnoszenia czy występuje stan zagrożenia. Jako przyczyny wypadku leżące po stronie przedsiębiorstwa biegły wskazał: po pierwsze nieskierowanie kierowcy do osoby dozorującej ruch pomimo zadanego przez niego pytania o miejsce, w którym mógłby podnieść i oczyścić skrzynie wyładunkową; po drugie brak w zakładzie stosownych ostrzeżeń i informacji o przebiegu linii; po trzecie zaniechanie dostarczenia do pracodawcy informacji o zagrożeniach na terenie zakładu. Sąd Rejonowy powołał się też na konkluzję biegłego, który stwierdził, że zmarły przyczynił się do wypadku w 57%.

Sąd Rejonowy ustalił nadto więzi rodzinne, jakie łączyły zmarłego z powodami przed jego śmiercią, a także wpływ tego wydarzenia na życie powodów.

Sąd Rejonowy ustalił, że na dzień zdarzenia zmarły był jedynym żywicielem rodziny. W ostatnim okresie zarabiał około 3.000 – 3.500 zł.

Jak też ustalił Sąd Rejonowy, pozwana w ramach umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczała w okresie od 1 stycznia 2009 r. do dnia 31 grudnia 2009 r. przedsiębiorstwo, na terenie którego doszło do wypadku. Suma ubezpieczenia wynosiła 100.000 zł. Powodowie 20 maja 2011 r. zgłosili szkodę pozwanej, ta w dniu 13 września 2011 roku odmówiła wypłaty odszkodowania. Powodowie w dniu 12 września 2017 roku zawezwali pozwaną do próby ugodowej. Do ugody jednakże nie doszło, wobec niestawiennictwa wzywających.

Prowadzący przedsiębiorstwo odpowiadał na zasadzie art. 435 kc

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy wskazał, że prowadzący przedsiębiorstwo na terenie którego doszło do szkody odpowiadał na zasadzie art. 435 k.c. W tych granicach odpowiadała pozwana jako jego ubezpieczyciel, a to zgodnie z art. 822 k.c. Wywiódł też Sąd Rejonowy, że nie zaszły żadne okoliczności wyłączające tą odpowiedzialność. Szkoda nie powstała ani z wyłącznej winy osoby trzeciej, ani samego poszkodowanego albowiem przyczyn wypadku było kilka, a dotyczyły one zarówno zachowania samego poszkodowanego, jak i szeregu uchybień przedsiębiorstwa, za które odpowiedzialność ponosiła pozwana. Zachowanie zmarłego należało uznać za przyczynienie się do powstania szkody, co biegły ocenił na poziomie 57%.

Jako podstawę roszczenia powodów Sąd Rejonowy wskazał art. 446 § 4 k.c. zgodnie z którym sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Wywiódł, że istniała szczególnie silna więź rodzinna między powodami a ich zmarłym w wyniku wypadku ojcem i mężem. Więź emocjonalna przejawiała się w bliskich i serdecznych kontaktach ojca z niepełnosprawnym synem oraz z żoną. Co istotne, rodzina pozostawała na wyłącznym utrzymaniu zmarłego. Jego niespodziewana śmierć była dla nich ogromną traumą zaburzająca życie rodzinne. Powodowie nie mogą się z tym pogodzić. Stratę męża i ojca odczuli bardzo boleśnie, co potwierdzała opinia biegłego psychologa. Powodowie kultywują pamięć po zmarłym i odwiedzają jego grób.

Ustalenie wysokości zadośćuczynienia

Sąd Rejonowy ustalając wysokość zadośćuczynienia kierował się relacjami jakie panowały pomiędzy powodami a zmarłym. Wziął pod uwagę rodzaj naruszonych dóbr osobistych, intensywność negatywnych przeżyć psychicznych, a w szczególności istnienie stałej niepełnosprawności u powoda, brak możliwości zarobkowych powódki oraz fakt, że zmarły był jedynym żywicielem rodziny.

Sąd Rejonowy zauważył, że przyczyn wypadku było kilka. Oprócz zachowania zmarłego kierowcy było również szereg nieprawidłowości po stronie zakładu. Mimo wysokiego przyczynienia się poszkodowanego do zaistniałego wypadku sąd uwzględnił przede wszystkim tragiczną sytuację osobistą powodów, brak możliwości zarobkowych powódki z uwagi na niepełnosprawność powoda wymagającego stałej opieki oraz młody wiek powoda, ale również pogorszenie stanu zdrowia powoda po śmierci ojca niewątpliwie z tym związane. Dlatego zdecydował się na zasadzie współżycia społecznego nie obniżać zadośćuczynienia z uwagi na przyczynienie się poszkodowanego. Wskazał też, że obniżenie odszkodowania z uwagi na przyczynienie na zasadzie art. 362 k.c. ma charakter prawa sędziowskiego i nie jest obligatoryjne.

Wszystkie powyższe okoliczności doprowadziły Sąd do wniosku, że kwoty po 49.000 zł na rzecz każdego z powodów stanowią adekwatne zadośćuczynienie.

Apelacja pozwanej

Apelację od tego wyroku w części uwzględniającej każde z żądań wniosła pozwana zarzucając naruszenie:

- art. 362 k.c. poprzez jego błędną wykładnią i niezastosowanie,

- art. 446§4 k.c. w zw. z art. 446§3 k.c. poprzez błędną wykładnię i uwzględnienie przy wymiarze zadośćuczynienia sytuacji życiowej powodów.

Formułując te zarzuty domagała się zmiany zaskarżonego wyroku o oddalenie zasądzonych na rzecz każdego z powodów zadośćuczynień do wysokości 21.070 zł oraz rozstrzygnięcie o kosztach postępowania stosownie do wyniku sporu, a także zasądzenia od powodów na rzecz pozwanej kosztów postępowania odwoławczego.

Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych.

Wyrok Sądu Okręgowego

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Sąd Odwoławczy uznał za prawidłowe ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji i bez zbędnych powtórzeń uczynił je podstawą oceny materialnoprawnej. Ustalenia te nie były zresztą podważane w postępowaniu odwoławczym.

Ostateczne rozstrzygnięcie sporu sprowadzało się zatem do rozważenia, czy w okolicznościach tej sprawy, łączna kwota zadośćuczynienia powinna być należna powodom w wysokości po 49.000 zł na rzecz każdego z nich, w tym czy jest to kwota odpowiednia w rozumieniu art. 446§4 k.c. zważywszy także na niewątpliwe przyczynienie się zmarłego do szkody (art. 362 k.c.).

Sąd Rejonowy generalnie prawidłowo wskazał na kryteria ustalania wysokości świadczenia wynikającego z art. 446§4 k.c. Podkreślić jedynie należy, że ustalając zadośćuczynienie należy tu badać stopień bliskości osoby uprawnionej względem zmarłego, wiek uprawnionego, intensywność więzi między nim a zmarłym, skalę bólu i cierpień przeżywanych przez uprawnionego, stopień negatywnego wpływu śmierci osoby najbliższej na życie uprawnionego. W rezultacie w sprawach o zadośćuczynienie pieniężne na podstawie art. 446§4 k.c. indywidualizacja ocen w zakresie dotyczącym rozmiaru krzywdy i wysokości zadośćuczynienia musi doznawać ograniczeń. W przypadkach, w których stopień bliskości osoby uprawnionej względem zmarłego jest taki sam, wiek uprawnionego podobny, podobna intensywność więzi między uprawnionym a zmarłym, podobna skala przeżywanego bólu i cierpień przez uprawnionego, podobny stopień negatywnego wpływu śmierci osoby najbliższej na życie uprawnionego, powinny być zasądzane podobne kwoty tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek śmierci osoby najbliższej. Uogólniając, sądy powinny w miarę możliwości dokonywać jednolitej oceny podobnych przypadków.

Wymiar zadośćuczynienia

Sąd Rejonowy prawidłowo uwzględnił przy wymiarze zadośćuczynienia całokształt okoliczności związanych z krzywdą doznaną przez pozwanych, w tym także ogólną sytuację życiową powodów po śmierci ich męża i ojca. Okoliczności te dotyczyły nie tylko sfery emocjonalnej i psychicznej, lecz także dotyczyły roli, jaką pełnił zmarły w rodzinie. Co prawda, samo pogorszenie sytuacji życiowej w aspekcie majątkowym podlega uwzględnieniu przy dochodzeniu innego roszczenia (odszkodowania na podstawie art. 446§3 k.c.), jednakże dla ustalenia wymiaru krzywdy na gruncie art. 446§4 k.c. nie sposób pominąć roli jaką pełnił zmarły w rodzinie. Rola ta może mieć bowiem istotny wpływ na zdolność najbliższych do odnalezienia się w nowej rzeczywistości i możliwość jej zaakceptowania. Nie jest to zatem czynnik związany wyłącznie ze ściśle materialnymi następstwami nagłej śmierci, a więc powinien być uwzględniany w ramach wymiaru zadośćuczynienia na zasadzie art. 446§4 k.c.

W okolicznościach rozpoznawanej sprawy śmierć ojca i męża, który był jedynym żywicielem rodziny oddziaływała nie tylko na sytuację materialną powodów, lecz także na ich poczucie krzywdy i bezradności. W przypadku powódki kształtowała też świadomość, że spadł na nią cały ciężar odpowiedzialności za niepełnosprawne dziecko.

Szkoda materialna

Zważywszy na te założenia nie sposób było zarzucić Sądowi Rejonowemu, aby w ramach kryteriów o jakich stanowi art. 446§4 k.c. odwoływał się do szkody materialnej o jakiej mowa w art. 446§3 k.c. Dodać też trzeba, że okoliczność, iż zmarły był jedyną osobą pracującą w rodzinie nie miała przeważającego wpływu na wysokość zasądzonego zadośćuczynienia. Sąd Rejonowy okoliczność tą uwzględnił bowiem jako jedną z wielu wpływających na należne zadośćuczynienie.

Uznać trzeba, że w realiach rozpoznawanej sprawy zadośćuczynienia zasądzone przez Sąd Rejonowy na rzecz każdego z powodów uwzględniały wszystkie powyżej opisane kryteria i – zważywszy także na art. 321§1 k.p.c. – nie przewyższały zadośćuczynień zasądzanych w innych, podobnych sprawach.

Pozwana zarzucała nadto w apelacji, że Sąd Rejonowy nie zastosował art. 362 k.c. i nie obniżył świadczeń dla powodów ze względu na przyczynienie się poszkodowanego do wypadku. W tym aspekcie wskazać należy, że Sąd Rejonowy odwołał się do tego nurtu orzecznictwa, który stanowi, że obniżenie odszkodowania na podstawie wskazanego przepisu ma charakter fakultatywny. Wyrażane tu poglądy stanowią, że samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody nie obliguje sądu na gruncie art. 362 k.c. do zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak – w jakim stopniu, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności sprawy, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej, jest jego powinnością.

Okoliczności na gruncie art. 362 kc

Okoliczności, które sąd winien brać pod uwagę na gruncie art. 362 k.c. to między innymi wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego i drugiej strony, rozmiar doznanej krzywdy i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku, a więc czynniki subiektywne i obiektywne. Należy również uwzględniać zakres przyczynienia się poszkodowanego do wyrządzenia szkody przy porównaniu naruszenia obowiązków spoczywających na sprawcy ponoszącym odpowiedzialność na zasadzie ryzyka i spoczywających na poszkodowanym. Uwzględnieniu podlegają również ochronne cele i zasady zaostrzonej odpowiedzialności z art. 435 k.c.

Mając to względzie, w tym uznając, że art. 362 k.c. stanowi normę kompetencyjną, nie zaś obligującą sąd do obniżenia wysokości odszkodowania przy ustaleniu przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, brak było podstaw do stwierdzenia, iż Sąd Rejonowy naruszył omawianą regulację. Prawidłowo ustalone i wyeksponowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku okoliczności sprawy uzasadniały odstąpienie od obniżenia wysokości zadośćuczynienia pomimo niewątpliwego przyczynienia się zmarłego do własnego zgonu. Zbędnym jest powielanie trafnego w tym zakresie wywodu Sądu Rejonowego, który Sąd Okręgowy w pełni podziela.

W konsekwencji apelacja pozwanej jako bezzasadna podlegała oddaleniu.

Wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 23 maja 2018 roku, sygn. akt III Ca 203/18