Nie tylko publiczne propagowanie faszyzmu jako przestępstwo

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad projektem zmieniającym zapisy kodeksu karnego dotyczącego propagowania faszyzmu. Na kanwie wydarzeń wydarzeń pokazanych w reportażu "Superwizjera" minister sprawiedliwości powołał zespół do przygotowania projektu nowelizacji.

Rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak poinformował, że powołany przez ministra sprawiedliwości zespół pracuje nad nowelizacją kodeksu karnego. Projekt ma na celu zmianę przepisu dotyczącego przestępstwa propagowania faszyzmu. W obecnym brzmieniu ustawy przestępstwem jest jedynie publiczne propagowanie faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powołał zespół po zdarzeniach, które były przedmiotem reportażu stacji TVN.

Obecny stan prawny

Zgodnie z obecnym brzmieniem art. 256 kodeksu karnego "Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Ponadto, zgodnie z par. 2 tegoż przepisu, "tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sporządza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot". Druk, nagranie lub inny przedmiot musi być nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej. Zgodnie z doktryną i obowiązującym orzecznictwem, publiczne propagowanie ustrojów totalitarnych oznacza, że ma to miejsce w okolicznościach, gdy sprawca zwraca się do szerszego, bliżej nieoznaczonego kręgu osób. Nie wypełnia natomiast znamion czynu zabronionego propagowanie faszyzmu na zamkniętym, prywatnym spotkaniu towarzyskim.

"Propagowanie" natomiast oznacza każde zachowanie polegające na prezentowaniu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, w zamiarze przekonania do niego” (uchwała SN z 28.03.2002 r., I KZP 5/02). W uzasadnieniu tego samego orzeczenia Sąd Najwyższy przyjął, że „propagowanie może, ale nie musi być połączone z pochwalaniem. Można bowiem coś publicznie pochwalać bez zamiaru propagowania, jak i propagować nie pochwalając tego, co się propaguje”.

Propozycje zmiany i ich przyczyna

Według Ministerstwa Sprawiedliwości proponowana zmiana jest konieczna, ponieważ w głośnym ostatnio przypadku, kiedy to pokazana przez TVN grupa działaczy stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność" zorganizowała w lesie koło Wodzisławia Śląskiego obchody 128. urodzin Adolfa Hitlera, prokuratura musiała skorzystać z wybiegu i określić, że miało to miejsce w okolicy drogi publicznej. Gdyby nie było tej drogi w pobliżu, zdarzenie nie wypełniałoby znamion czynu zabronionego, gdyż nie byłoby przesłanki propagowania faszyzmu w miejscu publicznym.