Dane pasażerów lotniczych - nowe regulacje prawne

Decydenci Unii Europejskiej ostatnio dość intensywnie pracują nad regulacjami dotyczącymi szeroko pojętego tematu danych osobowych. Od 25 maja 2018 roku wchodzi w życie duże rozporządzenie o ich ochronie.

Nie jest to jednak jedyny akt prawny w tym zakresie, który ma dotyczyć wszystkich. Do polskiego Sejmu trafił niedawno projekt ustawy o przetwarzaniu danych dotyczących przelotu pasażera, mający na celu wdrożenie unijnej dyrektywy.

Unia Europejska walczy z przestępczością

Parlament Europejski i Rada uchwaliły dyrektywę 2016/681 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie wykorzystywania danych dotyczących przelotu pasażera (danych PNR) w celu zapobiegania przestępstwom terrorystycznym i poważnej przestępczości. Ma to także wpłynąć na lepsze wykrywanie przestępstw, a także prowadzenie postępowań przygotowawczych w ich sprawie i ich ściganie ( Dz. Urz. UE L 132 z dnia 04.05.2016 r., str. 119).

Dyrektywa określa zasady przekazywania przez przewoźników lotniczych danych dotyczących przelotu pasażera. Określa również przetwarzanie tych danych przez państwa członkowskie Unii Europejskiej oraz ich wymianę między państwami członkowskimi w celu zapobiegania przestępstwom terrorystycznym i poważnej przestępczości oraz ich wykrywania, prowadzenia postępowań przygotowawczych w ich sprawie i ich ścigania.

Dane dotyczące przelotu pasażera - nowa ustawa

Obecnie obowiązujące w Polsce przepisy - również zaczerpnięte z regulacji unijnych - dają możliwość przetwarzania danych dotyczących pasażerów lotniczych jedynie w celu zwalczania nielegalnej migracji lub usprawnienia kontroli granicznej. Podmiotem wyłącznie uprawnionym do występowania z żądaniem przekazania odpowiednich informacji jest komendant właściwej placówki Straży Granicznej. Projektowana regulacja rozszerza zarówno dozwolony cel przetwarzania danych, ich zakres, jak i podmioty uprawnione.

Po pierwsze, gromadzenie i przekazywanie odpowiednim organom informacji o pasażerach będzie mogło być dokonywane w celu udaremniania i karania różnego rodzaju poważnych przestępstw, godzących nie tylko w bezpieczeństwo publiczne. W art. 3 ustawy wskazano - poza przestępstwami terrorystycznymi - handel ludźmi, przestępstwa o charakterze seksualnym, udział w zorganizowanej grupie przestępczej, łapownictwo, oszustwo, nielegalny obrót organami czy nawet występki przeciwko środowisku naturalnemu.

Po drugie, w art. 4 ust. 1 ustawy określono obszerny katalog danych dotyczących pasażerów, które mogą być przetworzone. Są to m.in. data dokonania rezerwacji, data lotu, nazwisko oraz adres pasażera, numer karty kredytowej, czy kompletna trasa przelotu. Nie jest natomiast dozwolone gromadzenie i przekazywanie informacji ujawniających rasę, pochodzenie etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub światopoglądowe, przynależność do związków zawodowych, stan zdrowia, życie seksualne lub orientację seksualną danej osoby (art. 4 ust. 2).

Konieczność gromadzenia danych wszystkich pasażerów

Aby dane mogły zostać przetworzono legalnie, nie jest konieczne wykazanie zaistnienia bezpośredniego i rzeczywistego zagrożenia popełnienia jednego z wyżej wymienionych przestępstw. Stwierdzenie takiego stanu powoduje jedynie powstanie po stronie odpowiedniego organu uprawnienia do złożenia wniosku o przyspieszenie uzyskania dostępu do informacji o pasażerach.

Ustawa przewiduje więc, że każdy przewoźnik lotniczy ma obowiązek przekazania wymienionych w art. 4 ust. 1 danych - bez wyraźnego żądania - tworzonej przez Komendanta Głównego Straży Granicznej Krajowej Jednostce do spraw Informacji o Pasażerach. Tam dokonuje się w sposób zautomatyzowany sprawdzeń poszczególnych pasażerów lotu poprzez porównanie ich danych z danymi zgromadzonymi w rejestrach wykorzystywanych do zapobiegania, wykrywania, zwalczania oraz ścigania sprawców przestępstw. Jeśli taka komputerowa analiza da wynik pozytywny, dane mogą trafić do właściwego organu ścigania. Jeśli ten z kolei wystąpi z odpowiednim wnioskiem. Katalog takich podmiotów uprawnionych określony jest w art. 36 ustawy. Wśród nich znajdują się m.in. Komendant Główny Policji, Komendant Główny Żandarmerii Wojskowej, Prokurator Krajowy, czy Szef Agencji Bezpieczeństwa wewnętrznego. Inne przepisy projektowanej ustawy pozwalają również na przekazywanie danych poza granice naszego kraju. Mowa o Krajowej Jednostce Państw Członkowskich UE czy Europolu.

Dane osobowe muszą być chronione

Wobec tego, że Krajowej Jednostce przekazywane są dane wszystkich pasażerów, nie tylko podejrzanych o popełnienie przestępstw, ustawa tworzy również pewne gwarancje ochrony informacji o osobach. Po pierwsze, zgodnie z art. 32 ust. 1, dane są przechowywane przez okres 5 lat od ich przekazania, a następnie trwale usuwane w sposób zautomatyzowany. Ponadto, dane mogące służyć do bezpośredniej identyfikacji pasażera poddawane są depersonalizacji poprzez uczynienie ich niewidocznymi dla osób przetwarzających po upływie 6 miesięcy od ich zgromadzenia (art. 33 ust. 1).

Co więcej, ustawa tworzy instytucję Inspektora do spraw ochrony danych o pasażerach, który ma odpowiadać za monitorowanie przetwarzania danych przez Krajową Jednostkę (art. 58 ust. 1). Oczywiście, każdemu przysługują dodatkowo typowe uprawnienia związane z ochroną jego danych osobowych, takie jak dostęp do nich czy możliwość wnioskowania o dokonanie sprostowań oraz prawo dochodzenia swoich praw przed sądem.

Kolejny instrument kontroli?

Jeśli projektowana ustawa wejdzie w życie, dane dotyczące pasażerów lotów międzynarodowych (przepisy unijne nie ingerują w loty krajowe) będą przekazywane przez przewoźników specjalnej jednostce utworzonej przy Straży Granicznej. Będzie się to działo nie tylko w stosunku do osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa, lecz obejmie wszystkich pasażerów. Po pozytywnej weryfikacji z danymi zgromadzonymi w rejestrach organów powołanych do zwalczenia przestępczości, informacje o podejrzanym kliencie linii lotniczej trafią do Policji czy innych jednostek utworzonych w celu ścigania przestępstw. Dzięki temu może być bezpieczniej, ale kosztem prawa do prywatności uczciwych pasażerów. Czy słusznie?