RODO bardziej racjonalne?

14 sierpnia 2018
/

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju zapowiada wprowadzenie szerokiego programu RODOracjonalności. Ma on obalić niejasności i zawiłości krążące wokół RODO. Czy tak się stanie? Czas pokaże. 

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych oraz w sprawie swobodnego przepływu takich danych obowiązuje już od dwóch miesięcy. W czasie obowiązywania RODO na jaw wyszło już wiele absurdów związanych z rozporządzeniem.

Program ma edukować

O nowym programie rządowym, powstającym w celu edukacji społeczeństwa w zakresie unijnego rozporządzenia o ochronie osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych, poinformowała, podczas regionalnej konsultacji Na co dzień z RODO, sekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju - Andżelika Możdżanowska.

Program powinien zapobiec nieetycznym praktykom. Niektóre firmy dopuszczają się bowiem ogromnych manipulacji. Interpretacje przepisów RODO pozostawiają często wiele do życzenia. Umiejętne 'zarządzanie strachem' pozwala na osiągnięcie sporych korzyści majątkowych. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której nabycie szafy pancernej miało być czymś niezbędnym dla firm, czymś "zgodnym z przepisami RODO”. To tylko pewien przykład manipulacji. Okazuje się, że podobnych sytuacji było znacznie więcej.

Odpowiedź na kwestie sporne

W regionalnej konsultacji Na co dzień z RODO wziął również udział koordynator reformy ochrony danych osobowych Ministerstwa Cyfryzacji dr Maciej Kawecki. Zapewnił on, iż do połowy sierpnia grupa robocza przy Ministerstwie Cyfryzacji stworzy przewodnik po RODO. Ma to zdecydowanie ułatwić wykładnię przepisów dotyczących różnych dziedzin życia codziennego.

Koordynator reformy zwrócił uwagę na niejednolitość stanowisk krajowych regulatorów – organów rozstrzygających w określonych kwestiach. Przykładowo, na stronie internetowej Rzecznika Praw Pacjenta są podane informacje, zgodnie z którymi pacjenci mogą mieć nieodpłatny dostęp do dokumentacji medycznej. Na stronie Urzędu Ochrony Danych Osobowych mamy natomiast zaprzeczenie powyższej informacji. Czytamy tutaj bowiem, iż Rozporządzenie Parlamentu i Rady (UE) 2016/679 w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych nie daje podstaw prawnych do nieodpłatnego uzyskania dostępu do dokumentacji medycznej. W tej kwestii wypowiedział się dr Maciej Kawecki. Wskazał on, iż pogląd wyrażony na stronie Urzędu Ochrony Danych Osobowych jest oczywiście bezzasadny.

Gdzie najwięcej absurdów?

Koordynator reformy ochrony danych osobowych w Ministerstwie Cyfryzacji wyodrębnił również obszary najbardziej wrażliwe, w których najczęściej dochodzi do absurdów. Gdzie zatem mamy do czynienia z największą liczbą kontrowersji?

Zdaniem dr Macieja Kaweckiego, najwięcej problemów związanych z RODO jest w placówkach medycznych oraz szkolnictwie. Na poparcie swej tezy przytoczył on sytuację, która miała miejsce w jednym z warszawskich szpitali. Dyrektor tej placówki zakazał oznaczenia noworodków imieniem i nazwiskiem. Jego zdaniem miało to zagrażać bezpieczeństwu informacji. Oznajmił on przy tym, że nie zmieni swej decyzji. Skłonić go do tego mogła jedynie odpowiednia interpretacja organu kontrolnego, przedstawiona na piśmie. W tej kwestii wypowiedział sie również dr Kawecki. Zaznaczył on, że dyrektor szpitala błędnie zinterpretował przepisy RODO. Przepisy ustawy o działalności leczniczej w sposób wyraźny stanowią, iż oznaczenie noworodka imieniem i nazwiskiem jest całkowicie zgodne z prawem.