Ruben Semedo - piłkarz, który zmarnował karierę

19 listopada 2018
/

Komisariat w Walencji otrzymuje nietypowe zgłoszenie. Mężczyzna skarży się, że został porwany i uwięziony, a następnie wielokrotnie bity. Poszkodowany wskazuje swojego oprawcę. Jest nim Ruben Semedo, wschodząca gwiazda piłki nożnej, reprezentant klubu Villarreal CF.

Ruben Semedo - początek kariery

Ruben Semedo przyszedł na świat 4 kwietnia 1994 roku i dorastał w Amadorze, małej portugalskiej miejscowości pod Lizboną. Dzieciństwo spędził w biednej dzielnicy. Gdy miał 5 lat jego ojciec postanowił opuścić rodzinę. Pozostawił żonę z dwójką dzieci. Kobieta musiała samodzielnie zapracować na utrzymanie siebie i swoich pociech. Wtedy też chłopiec zaczął obracać się w nieciekawym towarzystwie a jedyną ucieczką do normalności okazała się piłka nożna. Szybko rozwijał talent piłkarski i trafił do U-21,  Reprezentacji Portugalii w młodzieżowej piłce nożnej. Występował na pozycji środkowego obrońcy lub pomocnika o charakterze defensywnym. Jego pasja kolidowała z problemami w życiu prywatnym. Toksyczne otoczenie dawało o sobie znać i wraz z rozwojem kariery przybywały też kary za złe zachowanie.

Mając zaledwie 16 lat został zauważony przez poszukiwaczy talentów Sportingu, gdzie w grał w barwach juniorskich do 2013 roku. Stamtąd przeniósł się od razu do drużyny seniorskiej i  zadebiutował w meczu przeciw SC Alba (8:1 dla Sportingu). W tym samym roku policja zatrzymała go za jazdę samochodem bez prawa jazdy. Po 2 latach stał się zawodnikiem pojawiającym się stale w wyjściowej "jedenastce". W 2016 roku przyszła na świat jego córka. Narodziny dziecka nie wpłynęły jednak na ojca dostatecznie otrzeźwiającą i nadal miał on kłopoty z prawem.

Wielki talent i jeszcze większy upadek

Ruben Semedo miał stać się jedną z wielkich piłkarskich gwiazd. 23-latek, 7 czerwca 2017 roku stał się zawodnikiem Villarreal CF. Obrońca zmienił barwy po zakończeniu transferu, który kosztował hiszpański klub aż 14 milionów euro (wartość rynkowa Rubena Semedo wynosiła wtedy ok 9 mln euro). To była wielka chwila dla młodego piłkarza. Nic nie zapowiadało upadku, który miał się dokonać niebawem.

W nowym klubie każdy był pewny, że Portugalczyk godnie zastąpi Mateo Musacchio, który opuścił Villarreal i trafił pod skrzydła AC Milan. Rzeczywistość okazała się dramatycznie inna. Ruben Semedo w barwach Żółtej Łodzi Podwodnej wystąpił zaledwie cztery razy. Podczas meczy popełniał wiele błędów, a hiszpańscy kibice poddawali w wątpliwość jego umiejętności. Wtedy też na jaw zaczęły wychodzić pozaboiskowe "wybryki" młodego obrońcy.

Piłkarz przestępca?

29 października 2017 roku,

Ruben Semedo wychodzi z imprezy. Jest 7.20 rano. Na parkingu samochodowym spotyka swojego fana. Jak później donosi poszkodowany, młody obrońca Villarreal CF rozbił na jego głowie szklaną butelkę. Piłkarz miał zawołać mężczyznę i kazać mu podążać za sobą do samochodu. Celem miało być przekazanie obiecanej koszulki ze swoim nazwiskiem. Po otwarciu bagażnika zamiast prezentu, w rękach Semedo pojawia się butelka. Hiszpańskie media cytują zeznania ofiary: „Obrażenia mogły być zdecydowanie poważniejsze, ale jeden z kolegów Semedo złapał go za rękę i zmniejszył siłę uderzenia”.

19 listopada 2017 roku,

Inne miejsce i inna impreza. 8. 30 dla wielu jest godziną informującą, że "balet" poszedł za daleko. Ruben Semedo nie należy do tej grupy. Właściciel nie jest w stanie wyprosić go z lokalu. Po kilku próbach perswazji piłkarz Villarreal CF traci cierpliwość i wyciąga pistolet i zaczyna grozić mężczyźnie. Po wymianie zdań portugalski obrońca zastrasza ofiarę i opuszcza miejsce przestępstwa.

Obie sprawy ujrzały światło dzienne pod koniec stycznia 2018 roku.Nagłośnienie sytuacji nie wpłynęło jednak na zachowanie Semedo.

Porwanie i groźby

20 luty 2018 roku,

Hiszpański dziennik "Las Provincias" informuje, że obrońca Villarreal CF został zatrzymany przez policję pod zarzutem porwania, przetrzymywania, okradzenia i pobicia mężczyzny, który miał być dłużny piłkarzowi 5 tys. euro. Poszkodowany miał na ciele wiele śladów świadczących od dotkliwym pobiciu (dużo sińców i problemy z kostką). Zeznał on, że przystawiano mu pistolet do głowy, grożono mu śmiercią i torturami (m.in. obcięciem palców).

W domu obrońcy hiszpańskiego klubu znaleziono rzeczy, które zostały skradzione ofierze (pieniądze, komputer i kilka zegarków). Policja weszła w posiadanie narzędzia zbrodni, którym miał być kij bejsbolowy. To właśnie nim Ruben Sebedo, wraz z dwoma wspólnikami miał dokonać pobicia porwanego mężczyzny. Na miejscu przestępstwa znajdował się również wspomniany w poprzedniej historii pistolet. Broń była nielegalna, ponieważ pozbawiono ją numerów seryjnych. Dodało to kolejny zarzut skierowany przeciw młodemu Portugalczykowi.

23 luty 2018 roku,

Villareal CF wydaje oficjalne oświadczenie w sprawie piłkarza, a Ruben Semedo zostaje zawieszony. Młody obrońca nie ma możliwości treningu i zostaje pozbawiony wynagrodzenia do czasu wyjaśnienia sprawy.

Prezes hiszpańskiego klubu tłumaczy, że Villarreal nie może być powiązany z zachowaniem Rubena, ponieważ wszystko o co został oskarżony robił w wolnym czasie.

Życie po wyroku

Ruben Semedo opuścił więzienie po 141 dniach odsiadki. Zanim stał się wolnym człowiekiem musiał zapłacić także 30 tys. euro kaucji. Chłopak stracił paszport i ma obowiązek cotygodniowego meldowania się w sądzie. Osoby, które skrzywdził mają zapewnioną ochronę prawną i piłkarz nie może się do nich zbliżyć na odległość mniejszą niż 300 metrów.

Villarreal zdecydował się nie grzebać kariery piłkarskiej Portugalczyka i wypożyczył go beniaminkowi LaLiga - Huesce. Prezydent klubu jest zdania, że piłkarz który kosztował 14 mln euro nie może być słabym zawodnikiem i warto mu dać szansę. W nowym klubie ma pozostać do 30 czerwca 2019 roku i prawdopodobnie powróci do hiszpańskiego klubu.

 

Źródło:

  • przegladsportowy.pl
  • wikipedia.pl
  • sport.pl
  • transfermarkt.pl