Sprawa lekarzy ojca ministra Ziobry na wokandzie w kwietniu

Sąd Okręgowy w Krakowie wyznaczył terminy czterech rozpraw, na których rozpozna apelacje od wyroku uniewinniającego czwórkę lekarzy. Leczyli oni Jerzego Ziobro, ojca ministra sprawiedliwości. Sprawy wróciły do Sądu Okręgowego po wystąpieniu SO do SN co do przeniesienia spraw do innego sądu.

Krakowski sąd uznał, że z uwagi na sugestie mediów, że odwołanie kilka dni przed terminem rozprawy prezesów sądu w Krakowie może być próbą nacisku na sędziów orzekających. W związku z tymi wątpliwościami Sąd Okręgowy wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przeniesienie sprawy do rozpoznania do innego sądu.

Bycie ministrem nie przesądza o wpływie na działanie sądów

Sąd Najwyższy nie podzielił jednak wątpliwości sądu odwoławczego. Uznał on m. in., że "nie można wiązać automatycznie i każdorazowo z samym faktem zainteresowania procesem ze strony społeczeństwa i środków społecznego przekazu, czy też okolicznością, że oskarżyciel posiłkowy jest politykiem i pełni funkcję Ministra Sprawiedliwości sprawującego nadzór administracyjny nad działalnością sądów powszechnych".

Zdaniem Sądu Najwyższego "uwzględnienie wniosku stwarzałoby wręcz wrażenie, iż Sąd nie jest w stanie odseparować się od okoliczności i stracił poczucie niezawisłości i bezstronności".

Terminy rozpraw wyznaczono na 11, 12, 20 i 26 kwietnia. Sprawa będzie rozpoznana przez ten sam skład orzekający, który był wyznaczony poprzednio.

Lekarze oskarżeni

Jerzy Ziobro, ojciec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, leczony był w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie w 2006 roku. Zmarł 2 lipca 2006 roku. Z powodu dwukrotnego umorzenia śledztwa przez prokuraturę rodzina zmarłego uzyskała możliwość wystąpienia z subsydiarnym aktem oskarżenia. Jest to szczególny rodzaj aktu oskarżenia, wnoszonego w sprawach ściganych z oskarżenia publicznego. Gdy oskarżyciel publiczny (prokurator) dwukrotnie odmówi wszczęcia postępowania, akt może wnieść pokrzywdzony.

Oskarżonymi w procesie są lekarze zajmujący się Jerzym Ziobro. Na ławie usiądą: ówczesny kierownik II oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala, ówczesny lekarz tego oddziału i wiceszef pracowni hemodynamiki, lekarka dyżurna oraz ordynator sali monitorowanej.

Lekarzy oskarża się o to, że "pomimo ciążącego na nich szczególnego obowiązku opieki nad pacjentem (...) narażony on został na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, skutkiem czego zmarł". Zdaniem oskarżycieli lekarze postawili nieprawidłową diagnozę, a w konsekwencji dobrali złe metody leczenia.

Oskarżeni nie przyznają się do winy. W czasie procesu w I instancji odmówili odpowiedzi na pytania oskarżycieli i ich pełnomocnika.

Wyrok Sądu I instancji

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia, działający w sprawie jako sąd I instancji uniewinnił oskarżonych lekarzy. Uznał, że między ich działaniem a skutkiem w postaci śmierci pacjenta nie było związku. W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że zebrany materiał dowodowy był wiarygodny i miarodajny. Nie ma podstaw do przyjęcia, że postępowanie oskarżonych nosiło znamiona błędu medycznego. Natomiast komplikacje i powikłania zdrowotne uznać należy za niepowodzenie lecznicze, mieszczące się w granicach przyjętego ryzyka.

Wyrok nie jest prawomocny. Apelacje wnieśli oskarżyciel publiczny, pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych oraz jeden z oskarżycieli posiłkowych.