Sprawa sądowa – ile to właściwie kosztuje?

20 czerwca 2018
/

W poradniku „Jak napisać pozew” poruszałem temat opłaty sądowej. Wyjaśniłem ile kosztuje samo zainicjowanie postępowania oraz radziłem jak uzyskać zwolnienie od obowiązku zapłaty. Opłata za złożenie pozwu to jednak nie jedyny koszt, który ponosi strona procesu. Ostateczne obciążenie ekonomiczne uczestnika postępowania zależy od przebiegu sprawy i jej wyniku. Na jakie wydatki należy się przygotować?

Prawo do sądu, ale nie bezpłatnego

Na początek warto zwrócić uwagę, że konstytucyjne prawo do sądu oznacza zobowiązanie państwa do zapewnienia każdemu dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Nie musi być on jednak bezpłatny. Pewna reglamentacja jest konieczna, gdyż pozwala wyeliminować tak zwanych „sądowych pieniaczy”, którzy pozywają innych w ramach zemsty czy nawet dla rozrywki. Narzędziem regulującym te kwestie są właśnie koszty sądowe – opłaty wstępne, wydatki w toku procesu czy kwoty zwracane podmiotom wygrywającym sprawę. Muszą być one odpowiednio wysokie, aby odstraszyć wspomnianą grupę osób. Nie tworzy to jednak przeszkód dla najuboższych, którzy zawsze mogą wnioskować o zwolnienie od kosztów z powodu trudnej sytuacji majątkowej.

Opłata sądowa

Tak jak już wyjaśniałem, samo wszczęcie sprawy wiążę się z obowiązkiem uiszczenia opłaty sądowej. Może ona wynieść od 30 zł do 100.000 zł. Ponadto, niektóre rodzaje postępowań (na przykład większość spraw pracowniczych) są na tym etapie bezpłatne. Kwota należna do zapłaty to najczęściej 5% wartości dochodzonego roszczenia. Chociaż w kilku kategoriach spraw opłaty są stałe i zależą od przedmiotu postępowania. Dlatego też przed podjęciem decyzji o złożeniu pozwu należy zajrzeć do ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, która odpowiada na pytanie o wysokość opłaty w danej sprawie. Odpowiednią kwotę należy uiścić na rachunek bankowy sądu.

Dodatkowo, jeśli mamy zamiar występować w sprawie przez radcę prawnego albo adwokata, konieczne jest uiszczenie opłaty skarbowej w kwocie 17 zł od złożonego dokumentu pełnomocnictwa. Zapłaty należy dokonać na rachunek bankowy urzędu gminy (miasta, dzielnicy) właściwego dla miejsca, w którym składamy pozew.

Koszty w toku postępowania

Kolejne wydatki mogą czekać stronę w toku postępowania. W praktyce najczęściej będzie to zaliczka na wydatki biegłego. Jeśli merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiedzy specjalistycznej (na przykład z dziedziny budownictwa, medycyny czy księgowości), sąd na wniosek uczestnika postępowania powołuje eksperta, którego zadaniem jest sporządzenie opinii. Jest to osoba ze specjalnej listy, funkcjonująca jako podmiot prywatny. Dlatego konieczne jest zapewnienie jej odpowiedniego wynagrodzenia za wykonaną pracę. Pokrywane jest ono z zaliczki, do zapłaty której zobowiązana jest strona wnioskująca o biegłego. Czasem ta nie wystarcza, więc uczestnik postępowania proszony jest o dopłatę. Co istotne, postanowienie o wysokości wynagrodzenia eksperta doręczane jest stronom i może być zaskarżone zażaleniem – można więc kwestionować wysokość ustalonego wydatku.

Pozostałe – w praktyce rzadziej występujące – rodzaje wydatków wymienione są w art. 5 ust. 1 wspomnianej już ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Warto tutaj wspomnieć o kosztach ogłoszeń, osadzenia i pobytu w areszcie czy uzyskania od lekarza sądowego zaświadczenia o stanie zdrowia.

Konsekwencje nieuiszczenia zaliczki

Co istotne, nieuiszczenie zaliczki przez stronę do tego zobowiązaną powoduje pominięcie wnioskowanej czynności. Jeśli więc uczestnik postępowania uważa za konieczne przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, lecz nie uiści kwoty na pokrycie jego wynagrodzenia, ekspertyza nie zostanie wykonana. Może to spowodować przegranie sprawy z powodu nieudowodnienia roszczenia. Co ciekawe, nawet jeśli sąd bezskutecznie zobowiąże do uiszczenia zaliczki już po sporządzeniu opinii przez biegłego i dołączeniu jej do akt sprawy, ta nie zostanie uwzględniona w rozstrzygnięciu.

Pocieszeniem dla uczestnika postępowania może być pogląd doktryny, zgodnie z którym sąd może uiścić wynagrodzenie z własnych środków i nie pomijać wnioskowanej czynności, jeśli wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości oraz zasada dążenia do uzyskania sprawiedliwego wyroku. Również warto zauważyć, że w tym zakresie także istnieje możliwość uzyskania zwolnienia od kosztów. Strona nieposiadająca wystarczających środków może po uzyskaniu zarządzenia wzywającego do uiszczenia zaliczki złożyć odpowiedni wniosek umotywowany trudną sytuacją materialną.

Warto jeszcze wspomnieć o drobnych opłatach kancelaryjnych, które mogą pojawić się w toku sprawy. Chodzi tutaj o zapłatę za wydanie kserokopii dokumentów z akt postępowania, na przykład protokołu rozprawy. Koszt to 1 zł za każdą stronę. Wydanie odpisu orzeczenia to z kolei wydatek w wysokości 6 zł – również za każdą stronę.

Wynik sprawy a zwrot kosztów

Kolejne wydatki dla uczestnika mogą pojawić się po zakończeniu postępowania. Zgodnie bowiem z art. 98 §1 Kodeksu postępowania cywilnego, Strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Do tych kosztów należy zaliczyć:

  • Wynagrodzenie adwokata lub radcy prawnego (określone w przepisach rozporządzenia i zależne od wartości przedmiotu sprawy albo wyliczone w oparciu o rzeczywiście poniesione przez prawnika koszty),
  • Poniesione dotąd opłaty sądowe, zaliczki na biegłego i inne wydatki,
  • Koszty przejazdów do sądu oraz utraconego w związku z tym zarobku.

Strona wygrywająca otrzymuje więc od przegranego zwrot wszystkich kwot, które dotychczas uiściła. Jeśli zwycięstwo będzie częściowe, obowiązek poniesienia kosztów procesu jest stosunkowo rozdzielany. Przegrana jedynie w niewielkim zakresie może być przez sąd pominięta (art. 100 KPC).

Warto jeszcze zwrócić uwagę na dwa przepisy. Po pierwsze, zgodnie z art. 101 KPC, Zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu. Regulacja ta ma za zadanie zachęcać do nienadużywania prawa do sądu i załatwiania spraw w sposób polubowny, poza oficjalną drogą.

Po drugie, w szczególnie uzasadnionych przypadkach sąd może odstąpić od obciążania kosztami procesu strony przegrywającej albo zasądzić je tylko w części (art. 102 KPC). Dzieje się tak w przypadku trudnej sytuacji materialnej przegranego, w sprawach w gruncie rzeczy niespornych czy tych społecznie wrażliwych. Uwaga – uzyskane w toku sprawy zwolnienie od kosztów sądowych nie obejmuje automatycznego zwolnienie z obowiązku ich zwrotu w przypadku przegranej. Tutaj również pozostaje wnioskować o dodatkową ulgę z art. 102 KPC.

Decyzja o złożeniu pozwu musi być przemyślana

Prowadzenie sprawy przed sądem wymaga zaangażowania finansowego. Konieczne jest uiszczenie nie tylko opłaty od pozwu, ale również wydatków w toku sprawy. Te mogą być sporym obciążeniem dla uczestnika – zaliczka na biegłego może wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Trzeba jednak pamiętać, że wszystkie te koszty zostaną najpewniej zwrócone w przypadku wygrania sprawy. Jedynie w wyjątkowych przypadkach strona przegrywająca nie zostaje obciążona wydatkami zwycięzcy. Gorzej może być w przypadku porażki – w takiej sytuacji przepadają wszystkie uiszczone dotąd kwoty oraz dochodzi obowiązek zwrotu kosztów drugiej stronie. Przed złożeniem pozwu trzeba więc bardzo dokładnie przeanalizować ryzyko merytoryczne, a co za tym idzie ekonomiczne. Czasem lepiej spróbować polubownego zakończenia sporu, a sąd potraktować jako ostateczność.