Surogatki. Czy umowa o urodzenie dziecka jest w Polsce dozwolona?

19 czerwca 2019
/

Według najnowszych ustaleń WHO niepłodność powoli zostaje uznawana za chorobę cywilizacyjną. Duże zanieczyszczenie powietrza, niezdrowa dieta, stresujący tryb życia – to tylko z niektóre z czynników wpływających na zdolności rozrodcze. Walka o macierzyństwo prowadzona jest na różne sposoby. Może to być farmakologiczne leczenie czy stosowanie metody in vitro. W wielu krajach legalne jest również korzystanie z pomocy surogatek, czyli kobiet rodzących za pieniądze. Czy w Polsce jest to legalne?

Wątpliwości etyczne

Dla wielu ten sposób zapewnienia sobie potomstwa jest wątpliwy etycznie. Zdarza się chociażby, że surogatka po urodzeniu dziecka zaczyna odczuwać instynkt macierzyński. Mimo tego musi – zgodnie z umową – oddać swojego potomka. Może mieć to negatywne przełożenie zarówno na psychikę kobiety, jak i dziecka. To ostatnie może w mgnieniu oka wyczuć miłość biologicznej matki i źle przeżyć rozłąkę.

Po drugie, istnieje obawa, że grupy przestępcze wykorzystają surogatki do zarobienia dużych pieniędzy. Wizja mafii zmuszającej kobiety do rodzenia dzieci dla bogatych rodzin wydaje się dość realna. Po trzecie wreszcie, weźmy przypadek Cristiano Ronaldo, który korzystał z pomocy surogatek najprawdopodobniej dlatego, żeby nie musieć wiązać się z żadną kobietą. Nie chciał narażać się na to, że ktoś zdecyduje się urodzić mu dziecko wyłącznie dla pieniędzy.

Polska bez odpowiednich regulacji

Można przypuszczać, że właśnie z powyższych przyczyn kwestia ta nie doczekała się w Polsce prawnej regulacji. Posłowie wciąż stawiają na adopcję, co wydaje się sensowne. Oczywiście jeśli procedura jej przeprowadzania zapewni bezpieczeństwo wszystkim zainteresowanym. Trzeba przecież zauważyć, że sierocińce są pełne dzieci czekających na nowy dom. Zachęcanie potencjalnych rodziców do adopcji w miejsce korzystania z pomocy surogatki staje się więc uzasadnione.

Skoro brak jest przepisów dotyczących umów o urodzenia dziecka, wydawać by się mogło, że ich zawieranie jest dozwolone. Mamy przecież zasadę swobody umów, która pozwala tworzyć stosunki prawne według uznania stron. Mówi się, że w prawie cywilnym to, co nie jest zabronione, jest dozwolone. Niestety nic bardziej mylnego. Wystarczy przeczytać przepis dotyczący rzeczonej swobody kontraktowej. I tak, art. 3531 kodeksu cywilnego, stanowi, że:

Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Umowa o urodzenie dziecka niezgodna z prawem

Umowa z surogatką zdaje się być w obecnych realiach niezgodna zarówno z ustawą, jak i z zasadami współżycia społecznego. Ta druga kwestia została już powyżej wyjaśniona. Jeśli zaś idzie o zgodność z przepisami prawa, to należy zwrócić uwagę na art. 619 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym:

Matką dziecka jest kobieta, która je urodziła.

Reguła ta nie doznaje w prawie żadnego wyjątku. Przepis ten należy więc uznać za bezwzględnie obowiązujący, stanowiący fundament prawa rodzinnego w Polsce. Skoro więc matką dziecka będzie zawsze wyłącznie ta osoba, która wydała je na świat, nie ma mowy o odmiennym uregulowaniu tej kwestii w umowie. Przynajmniej dopóki ustawodawca nie zdecyduje się na przeredagowanie zacytowanego przepisu.

Próby skorzystania z usług surogatki nie mogą być udane

Skoro tak wyglądają prawne realia, to dlaczego przypadki umów o urodzenie dziecka się zdarzają? Po pierwsze, formalny zapis zawierania takich kontraktów nie oznacza, że w praktyce nikt się na to nie decyduje. Z całą pewnością w obrocie funkcjonują umowy z surogatkami. Problem w tym, że jeśli dziecko urodzi się w szpitalu i zostanie od razu zarejestrowane przez położne, formalnie nigdy nie wyjdzie spod władzy rodzicielskiej biologicznej matki. Owszem, ta będzie mogła faktycznie przekazać dziecko nowym rodzicom, jednak nie nastąpi urzędowe potwierdzenie tego stanu. Z drugiej strony, surogatka będzie miała związane ręce w przypadku braku zapłaty „za usługę”. Żaden sąd nie przyzna jej umówionej kwoty, gdyż kontrakt należy uznać za nieważny.

Po drugie, znane są przypadki, w których osoby zainteresowane starały się o uzyskanie statusu rezydenta w kraju z uregulowanym problemem surogatek. Jeśli weszły w inny reżim prawny, rzeczywiście mogły skutecznie umówić się o urodzenie dziecka. Takie sytuacje są niezwykle rzadkie, gdyż wymagają dopełnienia wielu formalności oraz dużego szczęścia.

Ograniczone możliwości adopcji ze wskazaniem

Po trzecie zaś, jeszcze kilka lat temu funkcjonowały przepisy dające szerokie możliwości dokonywania tzw. adopcji ze wskazaniem. Formalna matka dziecka – czyli surogatka – składała w sądzie wniosek o przysposobienie, wybierając jednocześnie przyszłych rodziców dla swojego dziecka. Oczywiście wybór ten musiał być zatwierdzony przez sąd, co działo się często po przeprowadzeniu opinii biegłych z zakresu psychologii.

Obecnie zastosowanie tego rodzaju adopcji jest utrudnione, gdyż istotnie zawężono krąg osób możliwych do wskazania. Zgodnie bowiem z regulującym tę kwestię przepisem art. 1191a kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

Rodzice mogą przed sądem opiekuńczym wskazać osobę przysposabiającego, którą może być wyłącznie krewny rodziców dziecka za zgodą tej osoby złożoną przed tym sądem. Osobą wskazaną może być również małżonek jednego z rodziców.

W praktyce osoba oddająca własne dziecko do adopcji może wciąż wskazać swoich kandydatów na rodziców spoza powyższego katalogu. Sąd nie jest natomiast tym wnioskiem w żaden sposób związany. Co więcej, każdy wyrażający wolę przysposobienia małoletniego musi zarejestrować się w ośrodku adopcyjnym, przejść cykl szkoleń oraz zostać zaakceptowany przez psychologów.

Można więc podjąć próbę umówienia się z surogatką na urodzenie dziecka i oddanie go zleceniodawcom, jednak wypełnienie tego zobowiązania nie zależy wyłącznie od zainteresowanych stron. Oczywiście wykonania umowy nie można więc w żaden sposób dochodzić z użyciem prawnych procedur.

Konieczna zmiana przepisów

W obecnym stanie prawnym zawarcie umowy o urodzenie dziecka nie jest możliwe. Oczywiście można taki kontrakt podpisać, jednak w świetle przepisów nie będzie on ważny. Zainteresowani będą więc pozbawieni instrumentów prawnych i środków przymusu, które są dostępne w krajach z uregulowaną kwestią rodzenia dzieci przez surogatki.

Jedyną szansą dla osób zainteresowanych takim rozwiązaniem jest uzyskanie statusu rezydenta w innym państwie albo oczekiwanie na zmianę przepisów przez polityków. Na ten drugi wariant nie ma na razie co liczyć. Ani w sejmie, ani w rządzie nie są obecnie prowadzone żadne prace w tym zakresie.