Lekarze strzelali do zwłok. Interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich

19 czerwca 2019
/

Tytuł artykułu jest makabryczny. Strzelanie do zwłok brzmi jak niezbyt śmieszna zabawa ze słabego filmu grozy. W rzeczywistości jednak takie działania są podejmowane i to często w pełni legalnie. W ten sposób prowadzone są eksperymenty, które pomagają rozwijać medycynę czy kryminalistykę. Tym razem jednak lekarze zorganizowali badania najprawdopodobniej z pominięciem niezbędnych procedur i bez wiedzy rodzin zmarłych. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Wątpliwe prawnie i etycznie zdarzenie miało mieć miejsce w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Do końca nie wiadomo, dlaczego akurat tym przypadkiem zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich. Pod pewnym warunkami eksperymenty na zwłokach są bowiem dozwolone. Być może podejrzenia wzbudził fakt niewpisywania badań do protokołów sekcyjnych. Mogło również chodzić o brutalność eksperymentu, czyli strzelanie do zwłok z broni pneumatycznej w celu sprawdzenia odporności ludzkiego ciała na amunicję.

Przekazanie zwłok do badań jest legalne

Podstawowe pytanie Rzecznika dotyczyło kwestii formalnych. Aby eksperymentowanie na zwłokach było legalne, trzeba bowiem przebrnąć przez stosowną procedurę. Przepisy prawne w tym zakresie znajdziemy w ustawie z dnia 31 stycznia 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Zgodnie z art. 10 ust. 1:

Zwłoki niepochowane przez podmioty wymienione w ust. 1 (krewni zmarłego) mogą być przekazane do celów dydaktycznych i naukowych uczelni medycznej lub innej uczelni prowadzącej działalność dydaktyczną i naukową w zakresie nauk medycznych lub federacji podmiotów systemu szkolnictwa wyższego i nauki prowadzącej działalność naukową w zakresie nauk medycznych. Decyzję w sprawie przekazania zwłok wydaje, na wniosek uczelni lub federacji, właściwy starosta.

Do formalnie poprawnego przekazania zwłok na cele naukowe niezbędna jest w pierwszej kolejności zgoda osób najbliższych zmarłego. Tych, którzy dysponują ciałem i są uprawnieni do pochówku. Kiedy władze jednostki naukowej uzyskają już odpowiednie oświadczenie, muszą wystąpić do właściwego starosty o wydanie decyzji administracyjnej, potwierdzającej zgodność przekazania ciała z prawem.

Co dodatkowo warte podkreślenia, osoba pragnąca przekazać swoje zwłoki dla celów naukowych ma możliwość sporządzenia za życia stosownego oświadczenia, podlegającego następnie zatwierdzeniu przez starostę zgodnie z ww. przepisem.

Prawo do kultu pamięci osoby zmarłej

Spełnienie wszystkich warunków formalnych nie oznacza jednak, że naukowcy mogą przeprowadzić na zwłokach dowolny eksperyment. Tej kwestii dotyczy drugie pytanie Rzecznika. Zwrócił on uwagę, że nawet zgoda rodziny zmarłego na wykonywanie badań nie wyłącza obowiązku odpowiedniego postępowania ze zwłokami.

Adam Bodnar przypomniał, że jednym z dóbr osobistych przynależnych każdemu człowiekowi jest prawo do sprawowania kultu pamięci osoby zmarłej. Obejmuje ono nie tylko wspomniane wyżej uprawnienie do pochówku czy nieskrępowanego sprawowania opieki nad grobem, ale również do niezakłóconej żałoby. Oznacza to, że naruszeniem dóbr osobistych osoby najbliższej zmarłego są wszelkie przejawy okazania braku szacunku dla jego ciała.

Dlatego też wydaje się, że wszelkie działania, wykraczające poza powszechne wyobrażenia na temat badań naukowych nad zwłokami, będą godziły w prawa krewnych zmarłego. Ich zgoda, o której mowa w ww. przepisie, obejmuje bowiem typowe eksperymenty. Chodzi tutaj przede wszystkim o rozcięcie ciała, badanie tkanek, wykonywanie szkoleniowych operacji. Tymczasem dla większości ludzi strzelanie do zwłok nie jest standardem. Przeciętny człowiek najprawdopodobniej wycofałby swoją zgodę, gdyby dowiedział się, że właśnie tak mają wyglądać badania.

Z tego względu należy uznać, że przed przeprowadzeniem tak brutalnego eksperymentu należałoby wystąpić do członków rodziny zmarłego o dodatkową zgodę. Jeśli osoby dysponujące dobrem osobistym w postaci kultu pamięci osoby zmarłej dadzą naukowcom zielone światło, nie będzie mowy tutaj o bezprawności. Po drugie, konieczne w takim przypadku jest powiadomienie prokuratury, która powinna mieć wiedzę na temat wszystkich działań z użyciem potencjalnie niebezpiecznej broni.