System DAS – czym jest i dlaczego wywołał burzę w świecie Formuły 1?

7 kwietnia 2020
hello world!

Dominacja Mercedesa w najbardziej elitarnej serii wyścigowej zdaje się nie mieć końca. Po tym jak stajnia zdobyła swój szósty tytuł mistrza świata konstruktorów z rzędu, nawet najwięksi rywale, czyli Ferrari i Red Bull, przyznawali, iż będzie bardzo ciężko dogonić Niemców. To, czy będą w stanie chociażby próbować im dorównać  w sezonie 2020, miały ukazać lutowe testy na torze w Barcelonie. I od tego czasu nazwa „system DAS” stała się jednym z najczęściej używanych zwrotów przez osoby związane z Formułą 1…

DAS (skrót od „dual axis steering”) oznacza w bezpośrednim tłumaczeniu sterowanie dwuosiowe. W czasie drugiego dnia testów (testy przedsezonowe są transmitowane poprzez oficjalny kanał F1) wszyscy mogli zobaczyć, dzięki kamerze pokładowej umieszczonej na bolidzie mistrza świata Lewisa Hamiltona, iż ten, wjeżdżając na prostą, przyciągał kierownicę do siebie, a hamując przed wejściem w zakręt – odpychał ją. Rozwiązanie to pozwala na zmianę zbieżności kół podczas jazdy. Bolidy są zazwyczaj konfigurowane w taki sposób, że ich koła na przedniej osi nie są do siebie idealnie równoległe. Są natomiast ustawione minimalnie na zewnątrz, czyli są rozbieżne. Poprzez wprowadzenie systemu DAS opony pojazdów Srebrnych Strzał stają się na prostych w pełni do siebie równoległe.

Korzyści płynące z zastosowania systemu DAS

Dopóki tegoroczny sezon nie wystartuje, nie będziemy wiedzieli dokładnie, ile, i czy w ogóle, Mercedes zyska na tej nowince technicznej. Jednak liczni eksperci związani z Formułą 1 przewidują, co może dać Niemcom działanie systemu. Z pewnością najbardziej przyda się on na torach z długimi prostymi.

Zmiana zbieżności powinna zmniejszać na nich opór, a co za tym idzie, pozwolić bolidowi osiągnąć większą prędkość maksymalną. W tegorocznym kalendarzu wydaje się, że największe korzyści system DAS przyniesie podczas wyścigów w Bahrajnie, Chinach czy we Francji. Mowa oczywiście o scenariuszu, w którym te wyścigi się w ogóle odbędą. Dwa pierwsze zostały już bowiem przełożone z powodu pandemii koronawirusa na „późniejszy” termin.

Innym spodziewanym profitem nowinki jest większa kontrola temperatury opon, a także jej obniżenie w ogumieniu. Co za tym idzie, zmniejszy się zużycie przednich opon. Poza tym będą one ogrzewane bardziej równomiernie na całej ich szerokości, czego korzyści staną się widoczne również na zakrętach.

Czy system DAS jest legalny?

Po wyjściu na jaw używania systemu przez Mercedesa pozostałe zespoły szybko zaczęły kwestionować legalność nowinki. Ich zarzuty odparł jednak dyrektor techniczny zespołu z Brackley – James Allison, który stwierdził, że wprowadzanie systemu uzgadniano już od dłuższego czasu ze światową centralą F1, czyli FIA.  Nowy bolid Srebrnych Strzał spełnia natomiast wszystkie wymagania dotyczące układów sterowniczych. Wydaje się, że jego pewność siebie nie jest bezpodstawna. Raczej nie powinno budzić bowiem  wątpliwości to, że w przypadku naruszenia przepisów Mercedes nie zająłby się wprowadzaniem tego rozwiązania, ryzykując przy okazji dyskwalifikacją z pierwszego wyścigu w sezonie, GP Australii. Duże znaczenie może mieć szara strefa w przepisach pomiędzy elementami zawieszenia i elementami sterującymi bolidu.

System DAS a przepisy techniczne

Z jednej strony jest jasno napisane, iż jakiekolwiek zmiany w systemach zawieszenia, dokonywane w trakcie, gdy samochód jest w ruchu, są niedopuszczalne. Mówi o tym wyraźnie przepis 10.2.3. w technicznych regulacjach FIA. Jeśli więc, trzymając się regulaminu, zmiany zbieżności kół zmieniły coś w systemie zawieszenia bolidu, byłoby to zabronione. Jednak zdaniem FIA nic takiego się nie dzieje. Zamiast tego DAS jest po prostu innym sposobem „sterowania” przednimi kołami. Jeśli chodzi o to, co jest dozwolone w zakresie sterowania, zasady nie są tak restrykcyjne.

Artykuł 10.4.1 przepisów technicznych stanowi: „Jakikolwiek układ kierowniczy, który pozwala na ponowne ustawienie więcej niż dwóch kół, jest niedozwolony”. Z systemem Mercedesa regulującym zbieżność tylko przednich kół jest to w pełni zgodne. Co więcej, kluczem do tego przypadku jest fakt, że nigdzie w przepisach nie ma stwierdzenia, że ​​koła można obracać tylko na jednej osi. Nie ma też mowy o tym, że dwa przednie koła muszą zmieniać kąt w tym samym tempie.

Oznacza to, że działanie i używanie systemu DAS przez bolidy Mercedesa jest dozwolone. Nie ma bowiem przepisów, które by tego wprost zabraniały. Inne zdanie na ten temat mają niektórzy rywale niemieckiego zespołu. Szczególnie głośno protestują osoby powiązane z Red Bullem, między innymi były kierowca, a obecnie wpływowy doradca, Helmut Marko. Twierdzi on bowiem, iż „system jest związany z działaniem nielegalnego aktywnego zawieszenia”. Sprawą mają zająć się teraz prawnicy austriackiej ekipy.

System DAS a protest RedBulla

Protesty Red Bulla zdały się nie przestraszyć Mercedesa. Rzecznik prasowy niemieckiej stajni stwierdził bowiem, że niezależnie od głosów płynących z innych padoków zespół będzie używał systemu DAS. Na razie jednak, z wiadomych względów, nie odbył się w tym sezonie żaden wyścig. Jest to ważne w kontekście tego, iż dopiero jeśli system zostanie użyty podczas wyścigu, to rywale będą mogli wnieść protest. Tym samym FIA zostanie wreszcie  zmuszone do tego, aby się oficjalnie na ten temat wypowiedzieć.

Tymczasem inżynierowie zespołów konkurujących ze Srebrnymi Strzałami zastanawiają się, czy wprowadzenie u siebie nowatorskiego systemu jest opłacalne i czy faktycznie przyniosłoby realne korzyści. Z pewnością wzbudził on wśród nich niemały popłoch. Jednak np. szef Ferrari – Mattia Binotto już stwierdził, iż co prawda kiedyś także jego zespół zastanawiał się nad wprowadzeniem go w swoich maszynach (warto tutaj zauważyć, że obecny dyrektor techniczny Mercedesa pracował wcześniej właśnie u Włochów), ale uznał, że nie jest to pomysł warty stosowania. Z tego względu w tym roku nie znajdzie on zastosowania w czerwonych bolidach.

Warto zauważyć, że wprowadzenie takiego kosztownego systemu do swoich pojazdów może okazać się zwyczajnie nierentowne w stosunku do istniejącej rzeczywistości. Powodem jest wielce prawdopodobne skrócenie obecnego sezonu oraz  nowy regulamin na sezon 2021. Zgodnie z zapisem w artykule 10.5.2. kierownica musi być zamontowana w stałej pozycji i może wykonywać tylko ruch obrotowy. Łączenia kół z układem kierowniczym muszą natomiast pozostać w niezmiennej odległości od siebie. Wyklucza to możliwość wpływania na ich zbieżność w jakikolwiek sposób, w tym także poprzez działanie kierownicą.

System DAS – przyszłość

Biorąc pod uwagę słowa dyrektora technicznego Mercedesa, Jamesa Allisona, iż jego zespół był w kontakcie z FIA w związku z planowanym wprowadzeniem DAS przez długi czas, można się domyślić, że ten punkt regulaminu jest bezpośrednim odwołaniem się do pomysłu niemieckiej ekipy. Rok 2020 jest więc pierwszym, jak i ostatnim, dla nowego systemu. Podsumowując, system DAS jest z pewnością niespotykaną od dawna innowacją w Formule 1, potwierdzającą, iż Mercedes ma przewagę nad pozostałymi zespołami w kwestii tworzenia i wprowadzania nowinek  pozwalających na budowanie przewagi nad resztą stawki. Jednak z prawdziwym osądem trzeba poczekać do pierwszego wyścigu w tym roku. Kiedy to nastąpi? Nie wiadomo…

chevron-down
Copy link