Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 sierpnia 2010 r. (VI SA/Wa 807/10)

1 lutego 2016
hello world!

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

z dnia 30 sierpnia 2010 r.

(VI SA/Wa 807/10)

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Protokolant Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 sierpnia 2010 r. sprawy ze skargi G. z siedzibą w F., W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2009 r. nr [...] w przedmiocie sprzeciwu od decyzji udzielającej prawo ochronne na znak towarowy oddala skargę

Uzasadnienie

Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie decyzją z [...] grudnia 2009 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej oddalił sprzeciw zgłoszony przez G. z siedzibą w W. (dalej jako: wnosząca sprzeciw lub skarżąca) wobec udzielenia na rzecz S. P. (dalej jako: uprawniony lub uczestnik postępowania) prawa ochronnego na słowny znak towarowy GUCIO R-X (dalej jako: sporny znak), przeznaczony do oznaczania towarów i/lub usług wymienionych w załączniku klasyfikacji nicejskiej 25 – obuwie dziecięce.

Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Decyzją z [...] stycznia 2007 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej udzielił na rzecz uprawnionego prawo ochronne na sporny znak.

Wobec powyższego wniesiono na podstawie art. 246 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117), dalej jako: p.w.p., sprzeciw. W uzasadnieniu wnosząca sprzeciw dowodząc renomy znaku GUCCI podała, że jest właścicielem sklepów, w których sprzedawana jest wysokiej jakości odzież i obuwie, w tym także obuwie dla dzieci. Klientami tych sklepów są znane i wpływowe osoby. Podkreśliła, że od połowy XX wieku jej towary marki GUCCI kojarzone są z najwyższą jakością i luksusem – znak GUCCI stał się swoistym "certyfikatem jakości". Wskazując na wyjątkowość towarów oznaczonych jej znakiem podała, że w. dom mody Gucci skupia czołowych, światowych projektantów mody przez co ma niebagatelny wpływ na trendy w modzie światowej. W konsekwencji tego towary sygnowane tym znakiem pojawiają się w licznych programach telewizyjnych i pismach dotyczących mody, a także podczas pokazów mody. Dowodząc istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, a tym samym naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podała, że jest uprawniona z rejestracji:

1. słownego znaku towarowego GUCCI, przeznaczonego, m.in. do oznaczania obuwia dziecięcego (klasa 25) - chronionego w Polsce od [...] maja 2004 r.;

2. słowno-graficznego znaku towarowego GUCCI R-Y, zgłoszonego [...] lipca 1992 r. i przeznaczonego, m.in. do oznaczania obuwia (klasa 25);

3. słowno-graficznego znaku towarowego GUCCI R-Z, zgłoszonego [...] października 2003 r. i przeznaczonego m.in. do oznaczania obuwia (klasa 25).

Dowodząc podobieństwa - zarówno na płaszczyźnie wizualnej, jaki i fonetycznej, między spornym znakiem GUCIO, a znakami GUCCI wskazała, że:

1. przeznaczone są do oznaczania tych samych towarów – obuwia dziecięcego;

2. nie zawierają jakichkolwiek elementów graficznych, które mogły by w pewnym stopniu zniwelować między nimi podobieństwa;

3. zapisane są wielkimi literami;

4. mają identyczne początki "GUC" i różnią się tylko jedną literą;

5. są dwusylabowe, co fonetycznie zwiększa ich podobieństwo.

Jej zdaniem powyższe łudzące podobieństwa w połączeniu z jednorodzajowością towarów, dla których oznaczania znaki te są przeznaczone niewątpliwie prowadzą do ryzyka ich skojarzenia, a nawet mylenia przez klientów, a to powoduje możliwość wprowadzenia w błąd klienta co do pochodzenia towaru - w konsekwencji narusza art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Nadto wskazała, że uprawniony odnosi nienależną korzyść z ochrony spornego znaku GUCIO, w związku z powyższym podobieństwem do renomowanego znaku GUCCI – czym naruszono art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.

W odpowiedzi na sprzeciw uprawniony podał, że słowo GUCIO stanowi zdrobnienie imienia GUSTAW i jest trafnym zabiegiem dla oznaczania bucików dziecięcych. Podkreślił, że nie jest mu znane oznaczenie obuwia dziecięcego znakiem GUCCI na terenie Polski. Nadto uznał, że znaki GUCIO i GUCCI w płaszczyźnie fonetycznej mają inne brzmienie i nie ma możliwości wprowadzenia klienta w błąd. Oznaczenie GUCIO na rynku polskim funkcjonuje od wielu lat i jest kojarzone z obuwiem o szczególnej konstrukcji i przeznaczeniu, produkowanym wyłącznie na rozwiązaniu technicznym opatentowanym w Polsce przez uprawnionego. Wobec tego zdaniem uprawnionego nie ma kolizji spornego znaku GUCIO ze znakiem GUCCI, pochodzącym od nazwiska w. właściciela firmy.

Na rozprawie przez Urzędem Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Wnosząca sprzeciw raz jeszcze podkreśliła, że jej słowny znak towarowy GUCCI (chronionego w Polsce od [...] maja 2004 r.) przeznaczony jest, m.in. do oznaczania obuwia dziecięcego i niewątpliwie cieszy się na świecie renomą. Na potwierdzenie tego przywołała, że ów znak umieszczony był w 2004 r. na pięćdziesiątym dziewiątym miejscu rankingu najlepszych marek na świcie. Nadto wskazała, ze założyciel firmy miał na imię Guccio, co jej zdaniem stanowi konotację brzmieniowa ze spornym znakiem GUCIO. Uprawniony przyznał, że znak towarowy sprzeciwiającej się niewątpliwie jest znakiem renomowanym, przy czym na poparcie twierdzenia, że znaków GUCIO i GUCCI nie można pomylić podał, że wyszukiwarka internetowa Google jednoznacznie rozpoznaje nazwę GUCIO, i pod tą nazwa wskazuje właśnie uprawnionego.

Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej oddalając sprzeciw podał, że dla wypełnienia dyspozycji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek:

1. identyczność lub podobieństwo towarów do oznaczania których znaki są przeznaczone;

2. identyczność lub podobieństwo znaków towarowych.

Podobieństwo towarów i znaków może prowadzić do ryzyka wprowadzenia klientów w błąd, co do pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami. Zatem nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego. Taka niedopuszczalność rodzi się dopiero wtedy, gdy podobieństwo istnieje w takim stopniu, że może nastąpić wprowadzenie w błąd klienta. Organ uznał, że w przypadku znaków GUCIO i GUCCI taka zależność nie zachodzi. Między znakami nie istnieje takie podobieństwo, które może spowodować wprowadzenie w błąd klienta, a zatem nie ma podstawy do unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak GUCIO. Urząd podał, że dla niniejszej sprawy nie miała znaczenia graficzna postać spornego znaku, gdyż został on zarejestrowany jako znak słowny. Także konotacja pomiędzy znakiem GUCIO, a imieniem założyciela firmy Guccio nie była brana pod rozwagę. Podał, że dokonując porównania przedmiotowych znaków na uwadze miał całościowa ich ocenę – proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów i ich oryginalność oraz sposób postrzegania, miejsce w znaku i kontekst w jakim poszczególne elementy zostały użyte. Dokonanie oceny porównawczej winno się odbywać na różnych płaszczyznach postrzegania, mając przy tym na względzie ogólne wrażenia, jakie znaki wywierają na odbiorcy. Organ podał, że jedynie znak towarowy GUCCI chroniony w Polsce od [...] maja 2004 r. jest znakiem słownym tak jak sporny znak GUCIO, pozostałe dwa wskazane przez wnoszącą sprzeciw to znaki słowno-graficzne. Oznacza to, że wizualna ocena podobieństwa dotyczyć może tyko samych wyrazów, nieznajdujących się we wzajemnym oddziaływaniu z elementami graficznymi. Wobec tego Urząd wyrazy te uznał za wyraźne, dobrze widoczne i nie ulegające w odbiorze zniekształceniom, które mogłyby pojawić się w związku z zastosowaniem niestandardowej czcionki lub nachodzącymi na wyrazy elementami graficznymi. Wizualne znaki te będą postrzegane zgodnie z zapisem, a więc z uwzględnieniem wszystkich podobieństw i różnic wynikających z zastosowania określonych liter tworzących wyraz GUCIO i GUCCI. Bez wątpienia wyrazy te zawierają te same litery, przy czym w znakach tych łatwo dostrzegalne są różnice. Organ podał, że w znakach krótkich – do pięciu liter, wystarczająca jest różnica jednej litery by podobieństwo wyłączyć. Znaki GUCIO i GUCCI są znakami składającymi się z pięciu liter, przy czym jedna z nich jest różna, wobec tego nie zachodzi między nimi podobieństwo na płaszczyźnie wizualnej. Organ uznał, że powyższe ustalenie – brak podobieństwa znaków w płaszczyźnie wizualnej jest wystarczające dla oddalenia sprzeciwu. Nadto wskazał, że szczególnie widoczne różnice dotyczą płaszczyzny znaczeniowej obu przeciwstawionych znaków. Różnice te w sposób istotny i decydujący eliminują ryzyko pomylenia wskazanych znaków. GUCIO to zdrobnienie męskiego imienia – znany i łatwo rozpoznawalny wyraz przez przeciętnego odbiorcę. GUCCI zaś to wyraz fantazyjny, swoją struktura przywołujący na myśl skojarzenie z językiem w. Urząd uznał więc, że przeciwstawione znaki różnią się w sposób wyraźny na wszystkich płaszczyznach ich postrzegania. Wskazał także, że sprzeciwiająca się raz podała swój znak jako znak zwykły – zarzucając naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a zaraz potem jako znak renomowany – zarzucając naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., oba zarzuty uznał za bezzasadne. Uznał przy tym, że samo wykazanie renomy znaku oraz stwierdzenie podobieństwa obu znaków nie wystarcza dla uznania za zasadny zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Dla skutecznego zarzucenia naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. sprzeciwiająca się musiałaby jeszcze wykazać – a tego nie uczyniła, że prawo ochronne na sporny znak mogło przynieść uprawnionemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Organ podał, że skoro przeciwstawione znaki towarowe nie są podobne to bezzasadnym byłoby badanie zarówno renomy znaku GUCCI, jak i odniesienia przez uprawnionego nienależytych korzyści.

W skardze skarżąca powtórzyła zarzuty i argumentację zawartą w sprzeciwie. Dodatkowo wskazała na naruszenia przepisów procesowych: art. 8, 11 i 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej: k.p.a., poprzez niewystarczające uzasadnienie stanowiska organu, czym naruszono zasady ogólne wyrażone w art. 8 i 11 k.p.a.. Jej zdaniem owszem przy pięcioliterowych słowach wystarczy różnica w jednej literze, ale oba znaki rozpoczynając się tą samą sylabę "GUC", a początek słowa ma większe znaczenie niż pozostała jego część, gdzie dopiero następują różnice. Z tego wynika podobieństwo w płaszczyźnie fonetycznej przeciwstawionych znaków co powoduje, że są one łudząco podobne. Podobieństwo w tym zakresie należy oceniać przy uwzględnienia jakie różnice w literach następują. Czy są to różnice znaczne np. "A" i "Z", czy różnice zbliżone jak "S" i "Ś". W znakach GUCCI i GUCIO te różnice są minimalne i nie mogą być uznane – jak automatycznie dokonał tego organ, za wystarczające do wyłączenia przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Skarżąca zarzuciła Urzędowi Patentowemu Rzeczypospolitej Polskiej, że nie pochylił się dostatecznie nad kwestią renomy znaku GUCCI, tym bardziej, że renomy tej nie odmówił znakowi GUCCI sam uprawniony. W tym zakresie organ dokonał błędnej interpretacji art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. – sprzecznej z ugruntowanym orzecznictwem.

W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej wniósł o oddalenie skargi podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie i podając , że odmienna interpretacja przepisów art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. dokonana przez skarżąca nie czyni zasadnym zarzutu naruszenia tych przepisów przez organ. Podkreślił, że dokonując oceny przeciwstawionych znaków GUCIO i GUCCI w pierwszej kolejności zbadał, a następnie uznał brak ich podobieństwa (art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.), czemu dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Dopiero w następstwie stwierdzenia braku podobieństw przyjął, że nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd i znaki te mogą koegzystować w obrocie gospodarczym. Brak podobieństwa znaków na gruncie przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. skutkuje brakiem ich podobieństwa także w świetle art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Znak GUCIO nie stanowi adaptacji znaku GUCCI. Raz jeszcze organ podał, że dla skutecznego zarzucenia przez skarżącą naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. niezbędnym było wykazanie przez nią – czego nie uczyniła, że uprawniony ze spornego znaku uzyskał nienależną korzyść lub, że renoma znaku skarżącej doznała uszczerbku.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, co następuje:

W niniejszej sprawie Sąd rozważał, czy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej wydając decyzję o oddaleniu sprzeciwu prawidłowo zastosował prawo materialne przy ocenie spornego znaku towarowego i czy działał zgodnie z przepisami postępowania. Badając pod tym kątem zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego, ani przepisów postępowania w sposób, który mógłby mieć wpływ na wynik sprawy, skarga jest więc nieuzasadniona.

Podstawą materialnoprawną wydania zaskarżonej decyzji był art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. Rozpoznając skargę Sąd oceniał prawidłowość zastosowania tych przepisów.

Sporny słowny znak towarowy GUCIO przeznaczony jest dla oznaczania towarów w klasie 25 – buty dziecięce. Przeciwstawiony słowny znak towarowy GUCCI przeznaczony jest m.in. dla towarów w klasie 25 – buty dziecięce. Zasadnie organ przyjął, że porównywane znaki przeznaczone są dla towarów jednego rodzaju – butów dziecięcych. Taki stan rzeczy winien skutkować ostrzejszymi kryteriami analizy podobieństwa przeciwstawionych znaków, a kwestia ta jako oczywista nie była sporna w sprawie. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków towarowych, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa.

Oba znaki są znakami słownymi, pozbawionymi jakichkolwiek elementów graficznych. Organ prawidłowo zatem skupił się jedynie na analizie warstwy słownej znaków, pomijając kwestię porównania spornego znaku GUCIO z pozostałymi znakami skarżącej, będącymi znakami słowno-graficznymi. Badając je zasadnie uznał, że znaki nie są podobne w takim stopniu, ażeby unieważnić prawo ochronne na sporny znak.

Zarówno sporny znak, jak i jemu przeciwstawiony to słowa pięcioliterowe. Zaliczyć je zatem należy do znaków krótkich (do pięciu liter), a w konsekwencji w takim przypadku wystarczy różnica polegająca i ograniczająca się do odmiennej jednej litery, będącej składową słowa, aby stwierdzić, że znaki towarowe nie są podobne. Znaki GUCIO i GUCCI istotnie zaczynają się ta samą sylabę – "GUC", a różnica następuje w kolejnej sylabie. Nie ma to jednak wpływu na istnienie, bądź nieistnienie różnicy między nimi. Właściwie więc ocenił organ i dał temu wyraz w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że wspomniana różnica w jednej literze znaku spornego wystarczająca jest do stwierdzenia, że nie zachodzi przesłanka z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wobec tego organ nie dopuścił się naruszenia tego przepisu.

W tym miejscu wskazać należy, że zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości /dalej ETS/ ryzyko wprowadzania w błąd po stronie opinii publicznej zawsze musi być oceniane całościowo, biorąc pod uwagę wszelkie właściwe dla danej sprawy okoliczności (por. wyrok ETS z 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH v. Klijsen Handel BV p. 18, s. 166 opublikowany w pracy "Własność Przemysłowa orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich i Sądu Pierwszej Instancji" pod. red. Ryszarda Skubisza, wyd. Zakamycze 2004, s. 166 oraz wyrok ETS z 22 czerwca 2000 r. w sprawie C-425/98 Marca Mode CV v. Adidas AG and Adidas Benelux p. 40, opublikowany tamże, s. 179).

Do tych "wszelkich okoliczności właściwych dla danej sprawy" należy z jednej strony fakt, że buty dla dzieci są towarami powszechnego użytku, kupowanymi często i masowo, a z drugiej strony wielka mnogość ich rodzajów, wymuszająca zwiększoną uwagę nabywców. Stopień uwagi przeciętnego odbiorcy jest ważny z punktu widzenia oceny możliwości spostrzeżenia przez konsumenta poszczególnych elementów znaku. Możliwość postrzegania przez nabywcę poszczególnych elementów znaku istotnych dla oceny podobieństwa, przekłada się na ocenę ryzyka wprowadzenia tego nabywcy w błąd.

Należy przy tym zauważyć, że model przeciętnego odbiorcy, ukształtowany w orzecznictwie ETS dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji, to osoba należycie poinformowana, należycie uważna i ostrożna (por. wyrok ETS z 16 lipca 1998 r., C – 210/96 Gut Springenheide i Tusky Zb. Orz. 1998, s. 1-4657, p. 30, 31 i 37, wyrok ETS z 22 czerwca 1999 r., C – 342/97 Lloyd/Klijsen p. 26 opublikowany w pracy "Własność Przemysłowa orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich i Sądu Pierwszej Instancji" pod. red. Ryszarda Skubisza, wyd. Zakamycze 2004, s. 168, oraz wyrok ETS z 12 lutego 2004 r., C-218/01 Henkel KgaA p. 2 i p. 47, opublikowane w cytowanej wyżej pracy "Własność Przemysłowa...", s. 369 i n.).

Biorąc pod uwagę powyższe Sąd nie podzielił poglądów skarżącej odnośnie obawy wprowadzenia przeciętnego nabywcy w błąd, co do pochodzenia towaru. Jak sama skarżąca zauważyła jej produkty są produktami ekskluzywnymi, a to powoduje, że kierowane są do określonej grupy odbiorców, a nie do przeciętnego klienta. To powoduje, że zmniejsza się możliwość pomyłek wśród nabywców.

Skarżąca zarzuciła także, że organ wadliwie nie ocenił działania uprawnionego prowadzącego do sprzecznego z zasadami współżycia społecznego korzystania z renomy wypracowanej przez znak GUCCI i świadome zbliżenie znaku GUCIO do powszechnie znanego znaku GUCCI. Uznała, że w sprawie został naruszony pkt 3 art. 132 ust. 2 p.w.p.

W ocenie Sądu wskazany zarzut nie jest zasadny. Organ stwierdziwszy, że przeciwstawione znaki są niepodobne, zatem rejestracja spornego znaku nie narusza dobrych zasad współżycia społecznego, nie miał obowiązku badania czy uprawniony ze spornego znaku odniósł nienależne korzyści i czy renoma znaku skarżącej doznała uszczerbku. Zasadnie organ podał, że z uwagi na stwierdzenie braku naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. bezcelowym stała się ocena renomy znaku GUCCI. Skoro organ prawidłowo ustalił, że znaki nie są podobne, wszelkie rozważania o korzystaniu z cudzej renomy i powszechnej znajomości znaku GUCCI nie znajdują uzasadnienia (vide: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 września 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 1097/07). Niepodobne znaki nie mogą przecież wywoływać skojarzeń u klienteli, zatem nie może być mowy o naśladownictwie i świadomym czerpaniu korzyści z cudzej renomy. Prawidłowy jest pogląd, że brak podobieństwa między znakami czyni zbędnymi rozważania na temat wykorzystywania cudzej renomy, bowiem "warunkiem wstępnym" przyjęcia, że do wykorzystania renomy doszło, jest ustalenie podobieństwa między znakami, zaś warunkiem drugim jest ustalenie, że znak wnioskodawcy renomę posiada. Na marginesie Sąd zauważa, że znakowi skarżącej w toku postępowania nie odmówiono renomy, a wręcz przeciwnie sam uprawniony przyznał, że takową renomę znak GUCCI posiada.

Mając powyższe na względzie, na uwagę zasługuje także to, że żadnego wpływu na wynik sprawy nie ma wskazany w skardze fakt, iż założyciel firmy skarżącej miał na imię Guccio, bowiem imię to nie jest elementem składowym przeciwstawionego znaku GUCCI.

Skarżąca zarzuciła naruszenie art. 8, 11 i 107 § 3 k.p.a. Zarzuty te nie są trafne. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy i doniósł do niego właściwe przepisy prawa, czemu dał wyraz z uzasadnieniu rozstrzygnięcie. Także w sposób należyty uzasadnił swoje stanowisko w sprawie, co również zawarł w uzasadnieniu decyzji. Nie naruszył tym samym zarzucanych mu przepisów procesowych.

Na marginesie wskazać należy, iż sentencja zaskarżonej decyzji została błędnie sformułowana jako "oddalenie sprzeciwu". Takie rozstrzygnięcie jest niezgodne z przedmiotem postępowania spornego, którego istota polega na unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy (art. 255 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 247 ust. 2 p.w.p.). Organ powinien zatem oddalić wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy GUCIO, a nie jak to uczynił oddalić sprzeciw. Wskazane uchybienie nie ma jednak wpływu na prawidłowość skarżonej decyzji, a tym samym na wynik sprawy.

Zważywszy powyższe Sąd uznał, że żaden z zarzutów skargi nie zasługuje na uwzględnienie, a kontrolowana decyzja nie narusza prawa.

W tym stanie rzeczy, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

chevron-down
Copy link