Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka  z dnia 28 maja 2013 r. Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Zakaz dyskryminacji. Brak możliwości zachowania przez kobietę nazwiska rodowego po ślubie. (7971/07)

Skarżąca podniosła, iż władze odmówiły jej pozwolenia na zachowanie swego nazwiska panieńskiego po zawarciu małżeństwa, podczas gdy prawo pozwanego Państwa pozwala żonatym mężczyznom na noszenie swego własnego nazwiska. Skarżąca argumentowała, iż sprowadza się to do dyskryminacji ze względu na płeć i jest niezgodne z art. 8 w związku z art. 14 Konwencji.

Rząd wskazywał, iż sądy krajowe były związane postanowieniami kodeksu cywilnego, a skarżąca nie doznawała dyskryminacji w swym życiu codziennym ani zawodowym. [...]

Należy wskazać, iż w sprawie Ünal Tekeli [wyrok ETPC z 16.11.2004 r. w sprawie nr 29865/96], która dotyczyła okoliczności podobnych do okoliczności niniejszej sprawy, Trybunał uznał, iż różnica w traktowaniu ze względu na płeć pomiędzy osobami w analogicznym położeniu stanowi naruszenie art. 14 w związku z art. 8.

Naruszenie art. 14 w zw. z art. 8 Konwencji

[...] Rząd nie przedstawił żadnych okoliczności faktycznych ani argumentów pozwalających na przyjęcie w niniejszej sprawie odmiennej konkluzji. [...] Miało miejsce naruszenie art. 14 Konwencji w związku z art. 8 Konwencji.

Europejski Trybunał Praw Człowieka wyrokiem z 28 maja 2013 r. orzekł, iż obowiązek prawny przyjmowania przez kobietę nazwiska męża stanowi dyskryminację ze względu na płeć i narusza prawo do życia prywatnego.

Skarga została wniesiona do Trybunału przez obywatelkę Turcji, która - zgodnie z przepisami tureckiego kodeksu cywilnego - po swym zamążpójściu musiała przyjąć nazwisko męża. Kobieta jednocześnie używała swego nazwiska panieńskiego, pod którym była znana w środowisku zawodowym i akademickim. Kilka lat po zawarciu małżeństwa skarżąca zwróciła się do sądu z żądaniem przywrócenia jej nazwiska panieńskiego także w dokumentach urzędowych. Bezskutecznie. Prawo obowiązujące w Turcji nie pozwala na taki zabieg. Przed Trybunałem rząd turecki argumentował, iż taka regulacja prawna ma na celu ochronę rodziny i jedności rodzinnej oraz wynika z głęboko zakorzenionej tradycji tureckiej i specyfiki tego kraju.

Różne traktowanie ze względu na płeć

Trybunał nie zgodził się z tym stanowiskiem. Uznał, iż brak możliwości posługiwania się przez kobietę jedynie nazwiskiem rodowym po zamążpójściu - podczas gdy mężczyzna zatrzymuje swoje nazwisko - sprowadza się do różnego traktowania ze względu na płeć. Jako takie stanowi więc dyskryminację naruszającą art. 14 Konwencji o prawach człowieka. Jest to także naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego kobiety, któremu przysługuje ochrona na podstawie art. 8 Konwencji.

Trybunał powołał się na obowiązujący powszechnie w państwach-stronach Konwencji konsensus w dotyczący kształtowania nazwiska po zawarciu małżeństwa: zasady tworzenia nazwisk są takie same w przypadku obu płci, a każdy z małżonków może pozostać przy swoim nazwisku rodowym. Tradycja, która nakazuje kobiecie przyjąć nazwisko męża, i w ten sposób odzwierciedlić jedność rodziny, nie jest w tej mierze argumentem rozstrzygającym - jedność taka mogłaby wszak zostać zrealizowana poprzez przyjęcie przez męża nazwiska rodowego żony lub przez przyjęcie przez małżonków nazwiska dwuczłonowego, które powstało z połączenia obu ich nazwisk rodowych.

Prawo tureckie zezwala na nazwisko dwuczłonowe

Prawo tureckie przewiduje możliwość posługiwania się przez kobietę nazwiskiem dwuczłonowym. Składa się na nie jej nazwisko rodowe i nazwisko rodowe męża. Nie pozwala jednak żonie na pozostanie wyłącznie przy nazwisku panieńskim. Rząd turecki oparł się w tym miejscu na argumentach pochodzących ze sfery tradycji i kultury tureckiej. Przed Trybunałem okazały się one zupełnie chybione. Omawiana sprawa należy do spraw, w których Trybunał powołuje się na przesłankę "konsensusu europejskiego". Tureckiemu wzorcowi kulturowemu przeciwstawia określony wzorzec kulturowy powszechnie obowiązujący w innych państwach Rady Europy.

Można się z takim zabiegiem zgadzać, można się z nim nie zgadzać. Jednak dekodowanie przez Trybunał określonych norm kulturowych przekładających się na normy prawne staje się faktem. Trybunał korzysta z tego uprawnienia jednakże w sposób bardzo ostrożny i bardzo rozważny. Tutaj rząd turecki, poza ogólnikową i dość jednak efemeryczną "jednością rodziny", nie potrafił wskazać na żadne inne racjonalne argumenty, dla których żona - lub też oboje małżonkowie - nie mogą posługiwać się nazwiskiem rodowym kobiety. To brak racjonalnego uzasadnienie takiej różnicy w traktowaniu - a nie określony kod kulturowy - przesądził o stwierdzeniu naruszenia Konwencji. Ze strony Trybunału jest to ważny sygnał, iż dyskurs prawniczy winien opierać się na argumentach racjonalnych, a nie tylko światopoglądowych.

Leventoğlu Abdulkadiroğlu przeciwko Turcji - wyrok ETPC z dnia 28 maja 2013 r., skarga nr 7971/07