Zatrzymanie obywatelskie

29 sierpnia 2018
/

Chyba każdy chociaż raz w życiu chciałby się poczuć jak bohater filmu akcji. Część osób wolałaby wcielić się w rolę czarnego charakteru, ale większość zapewne poczułaby się lepiej jako ta pozytywna postać. Szczególnie, jeśli wiązałoby się to ze ściganiem złoczyńców.

Żeby spełnić to marzenie nie trzeba szukać angażu w Hollywood.  Polskie prawo daje bowiem uprawnienie do pościgu za przestępcą, jego ujęcia i przekazania w ręce policji. Jest to tak zwane zatrzymanie obywatelskie. Kiedy i jak możemy je zastosować?

Każdy ma prawo zatrzymać przestępcę

Obywatelskie ujęcie unormowane jest w art. 243 Kodeksu postępowania karnego. Stanowi on w §1, że Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości. Po pierwsze należy zwrócić uwagę, że zacytowany przepis kreuje uprawnienie, a nie obowiązek. Zaniechanie zatrzymania sprawcy, nawet najpoważniejszego przestępstwa, nie jest więc niezgodne z prawem.

W tym miejscu warto na marginesie przypomnieć, że istnieje z kolei nakaz złożenia zawiadomienia o przestępstwach wymienionych w art. 240 §1 Kodeksu karnego. Jeśli więc dowiemy się o popełnieniu przez kogoś zabójstwa, przestępstwa o charakterze terrorystycznym, zamachu stanu, bezprawnego pozbawienia wolności czy zgwałcenia małoletniego, a nie chcemy gonić sprawcy, musimy co najmniej powiadomić o tym organy ścigania. Inaczej będzie groziła nam kara pozbawienia wolności do lat 3.

Wróćmy jednak do zatrzymania obywatelskiego i omówmy jego przesłanki. Przepis kodeksu postępowania karnego wyróżnia trzy podstawowe przesłanki:

  • ujęcie osoby musi być dokonane w chwili popełnienia przestępstwa albo w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa,
  • musi zachodzić uzasadniona obawa ukrycia sprawcy lub nie można ustalić jego tożsamości,
  • sprawcę należy oddać niezwłocznie w ręce policji (art. 243 §2).

Można udać się w pościg

Krótko mówiąc, przestępcę można złapać „na gorącym uczynku” albo w momencie, gdy zbiega on z miejsca zdarzenia. W orzecznictwie przyjmuje się, że rzeczony „pościg” należy definiować potocznie. Rozumie się go jako podążanie za sprawcą, którego przestępne zachowanie dostrzegło się w celu uniemożliwienia mu oddalenia się. Wymóg bezpośredniości jest spełniony także wówczas, gdy sprawca nie został dostrzeżony w miejscu popełnienia przestępstwa, ale możliwe jest ustalenie kierunku oddalania się sprawcy, którego zatrzymujący dogoni. Tak samo będzie w sytuacji, gdy w czasie podążania za sprawcą dojdzie do utraty z nim kontaktu wzrokowego. Czas pościgu nie jest ograniczony, może on trwać zarówno kilkanaście sekund czy kilka minut, jak i kilka dni (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, II AKa 78/08).

Podążanie za sprawcą musi więc rozpocząć się bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa. Można go śledzić i ścigać z miejsca czynu albo dołączyć do już trwającej pogoni. Nie ma ograniczeń co do sposobu działania. Można zarówno biec, skradać się, jak i korzystać z pojazdów mechanicznych.

Po drugie, ustawodawca dopuszcza pościg, jeśli zachodzi uzasadniona obawa ukrycia się sprawcy. W zasadzie tak jest w każdym przypadku. Gdyby bowiem przestępca nie chciał się ukryć, z całą pewnością nie uciekałby. Można mieć jedynie wątpliwości, czy zatrzymania obywatelskiego można dokonać w miejscu, z którego nie ma możliwości swobodnego wyjścia. W takiej sytuacji skuteczna ucieczka i ukrycie się można określić jako niemożliwe.

Po trzecie, zabronione jest ujęcie sprawcy, jeśli bez tego można ustalić jego tożsamość. Nie powinniśmy więc raczej podążać za celebrytą, który został nagrany na monitoringu i zbiegł. Również raczej zakazana jest pogoń za taksówkarzem, jeśli możemy spisać numer licencji z szyby pojazdu. Zdecydowanie nie możemy również gonić osoby nam znanej, której dane jesteśmy w stanie przekazać organom ścigania.

Sprawiedliwość wymierza tylko sąd

Po czwarte, stanowczo zabronione jest samodzielne wymierzenie sprawiedliwości. Niezwłocznie po dokonanym zatrzymaniu należy powiadomić policję i przekazać jej przestępcę. Oczywiście, dopuszczalne jest użycie środków przymusu bezpośredniego w celu uniemożliwienia ucieczki. Można przewrócić sprawcę, wykręcić mu rękę czy lekko uderzyć w celu oszołomienia. Warto zwrócić uwagę, że zgodnie z poglądami orzecznictwa osobie ujętej nie przysługuje dobrodziejstwo obrony koniecznej. Krótko mówiąc, nie może ona „oddać” ścigającemu ją obywatelowi. Pamiętajmy jednak, że uprawnienia zatrzymującego nie są nieograniczone. Jeśli użyje on nieproporcjonalnie dużej siły może narazić się na zarzut uszkodzenia ciała. Warto też powstrzymać się od zamykania przestępcy w ciasnych pomieszczeniach i krępowania jego kończyn, gdyż to z kolei może zakończyć się oskarżeniem o pozbawienie wolności. Trzeba po prostu pamiętać, że celem pościgu jest wyłącznie złapanie sprawcy i przekazanie go policji, a nie wymierzenie kary.

Zatrzymać można również sprawcę wykroczenia

Warto jeszcze zaznaczyć, że uprawnienie do zatrzymania obywatelskiego przysługuje również świadkowi wykroczenia, a więc czynu zabronionego o lżejszej wadze. Dopuszcza to art. 45 §2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, który każe odpowiednio stosować cytowany art. 243 Kodeksu postępowania karnego. Najczęściej będzie tu chodzić o drobne kradzieże, uszkodzenia mienia czy kolizje drogowe. Tutaj pamiętajmy, że jeśli przyjdzie nam gonić sprawcę stłuczki z użyciem pojazdu mechanicznego, nie możemy narazić na niebezpieczeństwo innych użytkowników drogi. Sam kiedyś o mały włos nie zostałem rozjechany przez ścigających się uczestników kolizji, którzy przemknęli przez skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Widzimy przestępstwo – możemy reagować. Ustawa i orzecznictwo sądowe pozwala nam na wiele. Dopuszczalne jest ściganie sprawcy nawet przez wiele dni i użycie przemocy w celu jego zatrzymania. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że własnym działaniem nie można zagrozić bezpieczeństwu innych. Ostatecznie przecież życie ludzkie jest ważniejsze niż wymierzenie sprawiedliwości, nawet najgorszemu przestępcy. Należy zachować umiar i zawsze pamiętać, jaki jest cel podjętych działań.