Zła wiara w małżeństwie

15 października 2018
/

Orzeczenie Sądu Najwyższego jest co prawda z dnia 28 grudnia 1982 r. Jednak wciąż jest bogate w jak najbardziej aktualne tezy. Wskazuje ono, iż przepis art. 20 § 2 k.r.o. zawiera autentyczną wykładnię pojęcia złej wiary.

Za będącego w złej wierze można uznać tylko wówczas małżonka, gdy w chwili zawarcia małżeństwa wiedział on o okolicznościach stanowiących podstawę jego unieważnienia. Tylko zatem pozytywna wiedza o okolicznościach stanowiących określone zakazy zawarcia małżeństwa uzasadniałaby przypisanie małżonkowi złej wiary w rozumieniu powołanego przepisu.

Opinia biegłych, lekarzy psychiatrów, w sposób jednoznaczny określa chorobę pozwanego jak i jej dotychczasowy przebieg. Stanowiła ona dostateczną podstawę do ustalenia istnienia choroby psychicznej w dacie zawarciu małżeństwa. Stwierdzony stan zdrowia skarżącego jest istotną i nieusuwalną przeszkodą w realizacji istoty i celu małżeństwa. Zagraża prawidłowemu funkcjonowaniu tego związku (art. 12 § 1 k.r.o.). Krytyczna ocena odmiennych twierdzeń i zarzutów skarżącego, co do jego stanu zdrowia, jest zrozumiała zarówno w świetle powołanej opinii psychiatrycznej jak i obranej - w toczących się między stronami sprawach - linii obrony.

Subiektywne odczucia skarżącego

Mianowicie w równolegle rozpoznawanym sporze o zaprzeczenie ojcostwa, jako przeszkodę wyłączającą współżycie fizyczne, skarżący wielokrotnie przytaczał swoja chorobę (schizofrenię). W przedmiotowej zaś sprawie, dowodząc własnej sprawności psycho-fizycznej przed i po zawarciu związku małżeńskiego, jednocześnie twierdził, że o swoim stanie zdrowia dokładnie poinformował powódkę. Przytoczone w tym zakresie przez powoda fakty i dowody stanowiły przedmiot ustaleń i oceny Sądu orzekającego, co znalazło wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odpowiadającego wymogom określonym w art. 328 § 2 k.p.c. Skarżący nie podważył tych ustaleń, bądź w żaden inny sposób nie wykazał ich wadliwości. Odmienne zatem jego twierdzenia są wyrazem jednostronnego i nacechowanego subiektywnymi odczuciami stanowiska strony w procesie, zmierzającej do wykazania (lub wręcz narzucenia) własnych racji. Zrozumiałym jest, że takie przeświadczenia nie mogą być rozstrzygającymi o treści poczynionych ustaleń i tym samym o wyniku sporu.

Nie nasuwa także wątpliwości dokonana w świetle art. 20 § 2 k.r.o. ocena prawna tych ustaleń. Przepis ten zawiera autentyczną na wykładnię pojęcia złej wiary. Za będącego w złej wierze można uznać tylko wówczas małżonka, gdy w chwili zawarcia małżeństwa wiedział on o okolicznościach stanowiących podstawę jego unieważnienia. Tylko zatem pozytywna wiedza o okolicznościach stanowiących określone zakazy zawarcia małżeństwa uzasadniałaby przypisanie powódce złej wiary w rozumieniu powołanego przepisu. Ponieważ niewadliwe ustalenia Sądu orzekającego wykluczają posiadanie tego rodzaju wiadomości przez powódkę; powyższy zarzut okazał się tak bezzasadnym. W rezultacie rewizja podlega na podstawie art. 387 k.p.c. oddaleniu.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 grudnia 1982 r., I CR 349/82