Zmiany w kodeksie postępowania karnego. Koniec z wielogodzinnym odczytywaniem wyroków?

16 sierpnia 2019
/

W maju bieżącego roku zamknięto przewód sądowy w głośnej sprawie oszustwa Amber Gold. Rozstrzygnięcia nie poznaliśmy jednak do tej pory. Wyrok ogłaszany będzie bowiem najprawdopodobniej do końca września. Kilka razy w tygodniu po 5-6 godzin. Wszystko przez konieczność odczytania pełnego brzmienia sentencji. To być może ostatni taki przypadek. Już wkrótce wejdą bowiem w życie przepisy usprawniające postępowanie karne, również w tym zakresie.

Sędzia sprawozdawca z procesu ws. Amber Gold mógłby w czasie odczytywania wyroku rozstrzygnąć pewnie kilka oczekujących na wokandzie spraw. Z pewnością nie byłby też zmęczony tak monotonnym i wyczerpującym fizycznie zadaniem. Pracowałby zatem efektywniej i ze świeżym spojrzeniem analizował inne przypadki. Niestety jednak przepisy prawne wymagają tutaj dołożenia kolejnej cegiełki do problemu przewlekłości postępowań. To nie jedyna tego typu sytuacja. Zdarza się, że podobnie długo trwa odczytywanie ujawnionych dokumentów czy przesłuchiwanie świadków nieznających sprawy. Po złożeniu przez Prezydenta podpisu pod ustawą nowelizującą kodeks postępowania karnego powyższe problemy znikną.

Koniec z wielogodzinnym odczytywaniem wyroku

W zakresie ogłaszania wyroków najistotniejsze znaczenie ma nowododany art. 418 §1b  kpk, gdzie przeczytamy:

Jeżeli ze względu na obszerność wyroku jego ogłoszenie wymagałoby zarządzenia przerwy lub odroczenia rozprawy, przewodniczący, ogłaszając wyrok, może poprzestać na zwięzłym przedstawieniu rozstrzygnięcia sądu oraz zastosowanych przepisów ustawy karnej. Przed ogłoszeniem wyroku przewodniczący uprzedza obecnych o takim sposobie ogłoszenia wyroku i o jego przyczynie oraz poucza o możliwości zapoznania się z pełną treścią wyroku po jego ogłoszeniu w sekretariacie sądu.

Decyzja o odstąpieniu od żmudnego odczytywania sentencji orzeczenia należeć będzie do przewodniczącego składu sędziowskiego. Należy przyjąć, że tak się stanie w niemal każdej, obszernej sprawie. Przypomnijmy, że treść wyroku to nie tylko proste wymienienie oskarżonych, przytoczenie krótkiego opisu zdarzenia i wskazanie sankcji karnej. W skomplikowanych sprawach szczególnie obszerny jest ten drugi element sentencji. Jeśli bowiem znamieniem czynu zabronionego jest pokrzywdzenie osób fizycznych, konieczne staje się ich wymienienie z imienia i nazwiska. W sprawie Amber Gold takich poszkodowanych były tysiące.

Poza tym liczba czynów rozpatrywanych w toku danego procesu może być bardzo duża. Tak naprawdę często jest tak, że pokrzywdzenie każdej osoby stanowi odrębne zdarzenie, co do którego należy wymienić czas, miejsce i okoliczności. Wiele czynów to też w konsekwencji wiele kar, które również należy omówić. Odstąpienie od odczytania tych informacji będzie więc dla każdego sędziego prawdziwym wybawieniem.

Ujawnienie dokumentów bez ich wymieniania

Drugą bardzo podobną zmianą jest wprowadzenie §2 do art. 405 kpk. Stanowi on, że:

Z chwilą zamknięcia przewodu sądowego ujawnione są bez odczytywania wszystkie protokoły i dokumenty podlegające odczytaniu na rozprawie, które nie zostały odczytane.

Dotychczas, aby zaistniała możliwość uznania dowodów z dokumentów za prawidłowo dopuszczone, przewodniczący składu orzekającego musiał je wymienić. Czyli wyraźnie ujawnić bez odczytywania. W sprawach gospodarczych – takich jak Amber Gold – tego typu dokumentów są często setki tysięcy. Konieczne było opisanie chociażby wszystkich umów, wezwań do zapłaty czy korespondencji oskarżonego z pokrzywdzonym. Po zmianach przyjęta zostanie pewna fikcja. Zamknięcie przewodu sądowego będzie jednocześnie momentem ujawnienia wszystkich dokumentów.

Dzięki temu cała procedura nie tylko będzie trwała krócej, ale również dojdzie do zlikwidowania obszaru, w którym zdarzało się wiele brzemiennych w skutkach błędów. Mianowicie: pominięcie chociażby jednego dowodu – nawet przez przeoczenie – daje szanse na podniesienie w apelacji skutecznego zarzutu naruszenia art. 410 kpk. Oczywiście trzeba jeszcze wykazać wpływ takiego uchybienia na wynik sprawy, ale podstawa zarzutu jest gotowa bez większego wysiłku.

Dlaczego zmiany nadeszły tak późno?

Skoro powyższe zmiany są tak łatwe do zaimplementowania i już na pierwszy rzut oka mogą przyczynić się do częściowego zwalczenia problemu przewlekłości postępowań, to dlaczego nie wprowadzono ich wcześniej? Zapewne obawiano się zarzutu naruszenia ogólnych zasad procesu karnego. Warto zwrócić uwagę, że w postępowaniu karnym decyduje się o przyszłości obywatela. Dlatego bezwzględnie zachowane muszą być wszelkie gwarancje procesowe. Procedura należy więc przeprowadzać w sposób jasny i zrozumiały.

Elementem tego jest również udzielenie oskarżonemu wyczerpującej informacji co do treści stawianych mu zarzutów oraz dokumentów mających stanowić podstawę orzekania. W teorii więc takie ujawnianie dowodów i odczytywanie sentencji pozwala stronie procesu dokładnie zapoznać się z istotnymi elementami sprawy. Sąd musi być bowiem pewny, że wszystko, co najważniejsze, do niej dotrze. W praktyce jednak rzadko kiedy zdarza się, że oskarżeni te wywody wysłuchują. Najczęściej nawet nie są w tym czasie obecni na sali rozpraw. Z treścią orzeczeń i protokołów zapoznają się natomiast za pośrednictwem swoich prawników albo w sekretariatach sądowych.

Obecna większość sejmowa zdecydowała się więc odstąpić od rygorystycznego i formalnego rozumienia zasad i gwarancji procesowych na rzecz pewnego pragmatyzmu. Rzeczywiście trudno sobie wyobrazić, aby w praktyce brak odczytania sentencji orzeczenia przełożył się na pozbawienie oskarżonego prawa do obrony. Jeśli tak by się stało, zawsze istnieje możliwość podnoszenia różnorakich zarzutów apelacyjnych.

Przeczytaj również:
Stalking – co należy o tym wiedzieć?

Co jeszcze znalazło się w nowelizacji?

Warto jeszcze wymienić inne zmiany. One również mogą przyczynić się do złagodzenia problemu przewlekłości postępowań i do wzrostu przejrzystości rozstrzygnięć. Chodzi tutaj o wprowadzenie:

  • specjalnych formularzy uzasadnień wyroków – rozwiązanie na kształt funkcjonującego w USA, dzięki któremu oskarżony niereprezentowany przez pełnomocnika będzie mógł lepiej zrozumieć orzeczenie,
  • prekluzji dowodowej – wniosek dowodowy złożony po wyznaczonym terminie będzie odrzucany (powstaną wyjątki od tej zasady, dzięki którym mają być zachowane gwarancje związane chociażby z domniemaniem niewinności),
  • możliwości prowadzenia rozprawy bez obecności oskarżonego, który nawet prawidłowo usprawiedliwił swoją nieobecność – dzięki temu może zniknąć problem „lewych” zwolnień lekarskich, które były dostarczane w celu przedłużania postępowań,
  • możliwości odstąpienia od bezpośredniego przesłuchania świadków, o których wiadomo, że najprawdopodobniej nie wniosą niczego nowego do sprawy – wystarczające będzie poprzestanie na ujawnieniu protokołów z ich przesłuchań w toku postępowania przygotowawczego.