Zwierzęta pod lepszą ochroną w Polsce

26 stycznia Sejm uchwalił przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości ustawę o zwierzętach pod ochroną. Zgodnie z jej zapisami sąd orzeknie przepadek zwierzęcia w razie skazania za znęcanie się nad nim. Również w sytuacji niedostosowania się sprawcy przestępstwa do wyroku.

Surowsze kary w ustawie

Zgodnie z nową ustawą za zabijanie zwierząt oraz za znęcanie się nad nimi kara wzrośnie z 2 do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku dokonania tego ze szczególnym okrucieństwem sprawcy może grozić nawet 5 lat więzienia. Ponadto sąd obowiązkowo ma orzekać nawiązkę od 1000 zł do 100.000 zł na cel związany z ochroną zwierząt.

Do tej pory sąd mógł, ale nie musiał, orzec nawiązkę w granicach od 500 do 100 tys. zł. Orzekano ją średnio w 39 proc. skazań, przy czym w 88 proc. kwota nawiązek nie przekraczała 1000 zł.
W ostatnich pięciu latach nawiązkę w wysokości od 5 tys. do 10. tys. zł sądy orzekały dwa razy. Natomiast od 10 tys. do 20 tys. zł – zaledwie raz – podaje Ministerstwo Sprawiedliwości.

Obligatoryjna nawiązka wpłacana na rzecz organizacji zajmujących się prawami zwierząt w Polsce bez wątpienia poprawi ich sytuację materialną i przyczyni się do zwiększenia świadomości obywateli dotyczącej ochrony zwierząt.

Przepisy o zwierzętach pod ochroną bardziej praktyczne

Nowe regulacje są bardziej dostosowane do potrzeb praktycznych. Na przykład do tej pory sytuacja wyglądała tak, że gdy wójt odbierał zwierzęta osobie, która je maltretowała, musiał sam je utrzymywać. Stworzyć im warunki do godnego życia, karmić je, leczyć i nie mógł ich nikomu przekazać. Zgodnie z brzmieniem nowych przepisów o zwierzętach pod ochroną, po wyroku sądu może na przykład przekazać konie gospodarzom w swojej gminie.

Na mocy poprzedniej ustawy zwierzęta po kilku latach były zwracane osobie, której zostały odebrane. Było to niehumanitarne i nierozsądne. Po pierwsze, nigdy nie można mieć pewności, że sprawca przestępstwa znęcania się nad zwierzętami wróci na dobrą drogę i zaniecha tych czynów. Po drugie natomiast, gdy zwierzęta były od niego odbierane, trafiały do domów tymczasowych. Tutaj nawiązywały one więź z nowymi właścicielami. Po jakimś czasie, gdy nabrały do nich zaufania i weszły w szeregi rodziny, były od nich z powrotem zabierane do swojego oprawcy. Zgodnie z nowymi przepisami dotyczącymi zwierząt pod ochroną sąd może orzec przepadek. Po przekazaniu ich do nowej rodziny, za kilka lat nie będą one musiały wracać do znęcającego się nad nimi wcześniej właściciela.

Maltretujący nie zostanie weterynarzem

Ustawa dotycząca zwierząt pod ochroną wprowadza ponadto zakaz wykonywania zawodów związanych z kontaktem ze zwierzętami. Przy przestępstwie w formie podstawowej sąd zakaz będzie mógł zastosować. Przy znęcaniu się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem natomiast zakaz będzie orzekany obowiązkowo.

W trakcie prac komisji dodano także przepis, według którego „jeżeli sprawca popełnił przestępstwo znęcania  się nad zwierzętami się w związku z wykonywaniem zawodu (..) sąd może orzec tytułem środka karnego zakaz wykonywania określonych zawodów, prowadzenia określonej działalności lub wykonywania określonych czynności wymagających zezwolenia, które są związane z wykorzystywaniem zwierząt lub oddziaływaniem na nie.”

W ustawie wydłużony został czas, na jaki można orzec zakaz posiadania zwierząt – z 10 do 15 lat. Ustawa wprowadza karę pozbawienia wolności w wysokości od 3 miesięcy do lat 5 za niestosowanie się do tych zakazów.